Strefa dyskusji > Dyskusja o grach studia Piranha Bytes
Wasze życie w Khorinis
Lord_Mud:
Ja zostane gubernatorem, sprzedam ratusz, za zarobione pieniądze najme armie najemników oraz zbuduje potężną flote składającą się z tysiąca galer. Popłyne do myrtany. Pokonam orkową armie, po czym sam obalę Rhobara II. Po kilku dniach znudzi mi się królowanie w myrtanie. Wróce do khorinis. Razem z chłopką z farmy onara spłodzimy kilkanaście dzieci. dokładnie 48, z czego dziecko nr 47 będzie miało problem z porostem włosów, ucieknie i będzie próbowało mnie zabić. Ostatecznie nr 47 zabije swoich braci. W tym samym czasie ja uciekłem za pomocą skrzydeł zrobionych z wosku i piór. nr 47 zrobi takie same i poleci za mną jednak będzie tak zachwycony lotem, poleci ku słońcu, wosk sie stopi i nr 47 spadnie do wody. Sam poleciałem służyć Rhobarowi III w jego kampanii na wyspach południowych Zgine w walce ze śmiałkiem który przeciwstawił się monarchii Rhobara III
Czy z życia można wycisnać jeszcze więcej facepalm :lol:
Vassili:
Hmm. Zostałem znaleziony w worku przenicy na torgowisku jako niemowle? Zaopiekowała się mną Sara. Jako młody chłopak często pomagałem jej i innym osobom na targowisku. w Wieku 16 lat otrzymałem I dobry miecz od Hakona w nagrode za pomoc w dostarczeniu dostawy od Harada. Często chodziłem na plac świątynny nasłuchiwać opowiadań Vatrasa. W wieku 19 lat kupiłem skórzaną zbroje i postanowiłem wyruszyć szlakiem pradawnych opowiesci. Moim I celem były piramidy. Znalazłem tam magów wody ale oni mi nie mogli pomóc. Postanowiłem udac się do GD. Nigdy nie wróciłem.
Freek:
Hm, urodziłem się na kontynencie, zostałem jednak porwany przez paru piratów, którzy opuścili kontynent, i wypłyneli w stronę Khorinis, do swojego obozu. Jednak gdy wpłyneli w okolice Khorinis zostali zaatakowani przez statek Paladynów, wszyscy piraci zgineli, a mnie Paladyni wyłowili z wody i zawieźli do Khorinis. Chęć pomocy wyraził Bosper, i zaopiekował się mną. Do czasu, gdy skończyłem 8 lat nie robilem nic ciekawego. Jednak gdy skończyłem 8 lat, zaczołem ćwiczyć walkę łukiem, tak jak mój opiekun. W wieku 12 lat wygrałem konkurs na najlepszego młodego strzelca w Khorinis. Po ukończeniu szkolenia, w wieku 17 lat zaczołem regularnie chodzić na polowania, i sprzedawać w mieście upolowane skóry zwierząt. Po wielu latach miasto zaatakowało hordy Orków, i wszyscy, łącznie ze mną zgineli ...
Tia wiem, dziwne.
Kadash-zug:
No więc mój ojciec przejął interes Gerbrandta , ma nielegalne udziały w rudzie. Matka pracuje jako szanowana handlarka w Dolnym Mieście , lecz to tylko przykrywka , ponieważ jest w gildii złodziei. Dostaje dużo kasy od ojca , broń , zbroję i jedzenie od matki i idę na pracę u kowala.Dołączam do gildii złodziei , ojciec umiera , przejmuję po nim wszystkie dobra tak jak po matce no i zakładam własną gildię. Spiskowców , których celem jest zdobycie khorinis.
Thorbjørn:
Hmmm... Ciekawy temat. Ja się wyobrażam jako syn wielkiego dilera bagiennego ziela ,który ma wtyki w straży królewskiej. Matka by miała rodzinę u piratów ,a babcia w Varrancie :lol:
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej