Strefa dyskusji > Dyskusja o grach studia Piranha Bytes
Wasze życie w Khorinis
Mc:
Przepuśćmy, że zaczołeś być pełnoletnią osobą. Zamieszkująco z rodzicami Khorinis i mając takie same predyspozycje (biorądz pod uwage zawód rodziców i inne żeczy z realnego świata) jak teraz (no oprócz paru rzeczy) kim byś był w tamtym świecie.
TYLKO NIE PISZ, ÂŻE NAJEMNIKIEM BO LUBIE ICH, A NAPRAWDE SIĂ DO TEGO NIE NADAJESZ
No, więc przykładem będzie mój opis:
Moimi rodzicami są właścicielami sklepów więc pewnie bym mieszkał w mieście i rodzice byli by coś w rodzaju Mattea, czyli dość ważnymi ludzmi w dolnym mieście. Więc jestem obywatelem miasta (zapewne szanowanym) prawdopodobnie sam bym poszedł na czeladnika u kowala bo spodobało mi się to (z gry :P), a dla przyjemności bym troche polował, nie za bardzo, ale tak by było. Z gildi żadnej bym nie wybrał na najemnika bym się nie nadawał, żeby magiem zostać za długo, a próby ognia bym nie chciał przechodzić. Strażnikiem phi.. ginąć za króla chyba pogieło kogoś może wstąpił bym do magów wody lub przyłączył się do Kręgu wody.
No, więc według predyspozycji bym był:
Wyznawcą Adanosa, który próbuje przyłączyć się do kręgu wody lub Magów wody zainteresowaniem jest polowanie, a moją pracą jest robota u kowala. ;P
Gorion:
A oto moja historia:
Jestem sierotą a moim wychowaniem zajmuje się stryj-Thorben. Nie żyje nam się najlepiej aczkolwiek nie przymieramy głodem dzięki dobroci przyjaciela rodziny-Farim'a. Gdy dorastam biorąc mój talent perswazji i zamiłowania do podróży wybieram zawód wędrownego kupca(cośik jak Canthar).
Podróżował bym po całej wyspie a zarobione pieniądze przeznaczał bym na pomoc dla rodziny z miasta portowego i może wybudowałbym na stare lata własny zajazd.
I tak wiódłbym swój nędzny żywot.
Mati92:
A to moja historia
Jestem siostrzeńcem Lariusa I przyjeżdżam by w spadku po nim zabrać jakąś chatę w Górnym Mieście Jestem szanownym obywatelem i kupcem. A potem bym wstąpił do Klasztoru i bym miał spokój od wszystiego żył bym w ciszy i wykonywał zadania magów
Laki13:
Oto moja historia:
Jestem synem Lorda Hagena. Ojciec pokazuje mi miasto i każe mi dołączyć do straży miejskiej. Tak też uczyniłem. Po dwóch latach służby w straży zostałem Paladynem. Po roku mój ojciec wyruszył do GD by zabrać skrzynie rudy, które wydobyli kopacze. Niestety zabrania mi tam iść. Po pewnym czasie dowiaduje się, iż ojciec zginął, ponieważ zabił go ognisty smok. Natychmiast wyruszyłem do GD i od razu udałem się do wulkanu. Zabiłem smoka ognistego. Garond poprosił mnie o zabicie wszytskich smoków i szefa orków. Zgodnie z rozkazem tak uczyniłem. Później zamieszkałem na 6 miesięcy w GD. Każdy myślał, ze umarłem. Po tym okresie razem z Garondem i innymi paladynami z zamku wróciliśmy do miasta. Larius dostał rozkaz od króla Rhobara II, abym ja po ojcu został głównym szefem paladynów. I tak się stało. Jestem najważniejszą osbą w Khorinis i okolicach. No i bym zapomniał, iż zostałem bohaterem w całej Myrthanie. Objawił mi się Innos i powiedział, że to nie koniec moich przygód. To dopiero początek, ponieważ zostałem jego wybrańcem.
KONIEC
McSloniu:
Ja chciałbym być paladynem, jako najemnik nie zginął bym w honorze ale jako rycerz królewski tak. Na początek dołączyłbym do straży. Polowałbym na bandytów, zajmował się kuciem oręża. Może udały by mi się coś osiągnąć i zostać np. kapitanem Paladynów. No cóż chyba nigdy się nie dowiemy....
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej