Forum dyskusyjne > Dyskusje na każdy temat
Koniec świata
Czaroxxx:
Przepraszam, że zespamuje ale muszę to napisać dla dobra mojego skołatanego sumienia. Biedne kobiety ubolewam nad ich losem czemu one musiały zginąć przecież nikt inny tak dobrze zaspokaja mężczyzn. Jak dla mnie to koniec świata jest!
Isentor:
--- Cytat: Kyras w 09 Wrzesień 2008, 14:58:48 ---Przepraszam, że zespamuje ale muszę to napisać dla dobra mojego skołatanego sumienia. Biedne kobiety ubolewam nad ich losem czemu one musiały zginąć przecież nikt inny tak dobrze zaspokaja mężczyzn. Jak dla mnie to koniec świata jest!
--- Koniec cytatu ---
I to nie takie tam cnotki niewydymki co to częściej ślęczały na kolanach pod krzyżem niż pod... Oj to były ciężkie czasy...
Czaroxxx:
--- Cytuj ---
--- Cytuj ---Przepraszam, że zespamuje ale muszę to napisać dla dobra mojego skołatanego sumienia. Biedne kobiety ubolewam nad ich losem czemu one musiały zginąć przecież nikt inny tak dobrze zaspokaja mężczyzn. Jak dla mnie to koniec świata jest!
--- Koniec cytatu ---
I to nie takie tam cnotki niewydymki co to częściej ślęczały na kolanach pod krzyżem niż pod... Oj to były ciężkie czasy...
--- Koniec cytatu ---
I właśnie dlatego nad nimi ubolewam. Takie marnotractwo. Zapewne właśnie z tego powodu je palili, żony były zazdrosne i gadały na lewo i prawo o takich, że czarownice i spalić trzeba, szkoda no szkoda.
Ana:
Ahh... Koniec ÂŚwiata... Nie będzie czegoś takiego,no chyba że Słońce wygaśnie albo kometa wystarczająco duża uderzy w nas i nastąpią duże zmiany klimatu... Wątpię by to co jest napisane w Biblii było prawdą.
Grimm:
Panowie, takie jaja to sobie możecie robić na gg czy innym tlenie. Toż to jest pożądne forum, na którym ludzie rozmawiają kultularnie, z filiżanką herbaty w łapie i monokolem na oku, ot co.
Tak naprawdę, to nie dowiemy się jak będzie koniec świata wyglądać. Każde pokolenie mówiło o końcu śwata, a jeszcze żadne go nie doczekał, więc dlaczego my mielibyśmy być wyróżnieni?
Pozatym koniec świata można rozumieć na wiele sposobów. Np.: komuś cała rodzina zginęła w wypadku samochodowym, dom się spalił razem z pieniędzmi w materacie. Dla takiej osoby się skończył świat (bądź zawalił, jak dla mnie to niezbyt wielka różnica). I co, nazwiemy ten mały koniec świata apokalipsą? Sądze, że nie, choć jest to niewątpliwie (dla tejże osoby) koniec wszystkiego co znał i początek czegoś nowego. W przyrodzie nic nie ginie. Pamiętajcie o tym.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej