Tereny Valfden > Dział Wypraw
Na Igrzyska
Foltest:
Foltest jako jeden z wampirów zajął miejsce przy swoim mistrzu. Wziął dzban z winem i spytał mistrza:
- Chcesz wina mistrzu ??
Gunses:
Wampir słysząc słowa Foltesta skiną mu głową. Po czym zmierzył wzrokiem gości siedzących po drugiej stronie stołu.
Grison:
Grison usiadł przy stole lekko podsuwając krzesło. Zaraz po tym jedna z czarnoskórych służek podeszła do Drakona po czym uniosła dzban pełen czerwonego wina.
- Może wina panie?- spytała
- Tak, poproszę- odpowiedział Grison po czym podziękował i przychylił kieliszek do gardła. Zaraz po tym spojrzał na Gunsesa i Foltesta z nieukrywanym uśmiechem. Może kupisz mu złotą obrożę co?
Gunses:
- A są już takowe dostępne? - Gunses uśmiechną się do Drakona - Nie powinno Cię dziwić to, że członek mojej organizacji zwraca się do mnie z szacunkiem. Tak samo i ja odnoszę się do Ciebie z szacunkiem, jako do przywódcy organizacji do której należę - Zwrócił się do Foltesta - Ale może jednak zaniechaj takiego stylu. Jesteś Wampirem, zachowuj się więc jak Wampir, a nie jak jakiś sługa - Po tych słowach, skierowanych do Foltesta, odwrócił się do Drakona i skinąwszy głową uśmiechną się..
Grison:
Grison siedział wpatrzony w złoty żyrandol wiszący wysoko przy sklepieniu budynku.
- Może masz rację- powiedział po chwili do Gunsesa. Ciekawe stworzenia z was... wampirów. Mimo całej tej otoczki mrocznych, samotnych, pozbawionych skrupułów egoistów oraz dostojnych panów zbyt wyniosłych aby porozumieć się ze zwykłym śmiertelnikiem ciągle jesteście dla mnie tajemnicą. Ale cóż, każdy jest inny i różni się bardzo od pozostałych. Zaś ty Gunsesie ciekawisz mnie najbardziej...
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej