Strefa dyskusji > Dyskusja o grach studia Piranha Bytes
Gomez
Szeregowiec Kabanos:
Ja uwarzam że Gomez to zadufany w sobie dureń, który nigdy nie wstaje z tronu a i tak wie o wszystkim xD
Jane Doe:
gomez to śmierdzący świr, który myśli, że może wszystkich sobie bezkarnie porozwalać(magowie ognia) a poza tym ciągle siedzi i pierdzi w ten swój fotel :D
truebezi:
Gomez nie był taki "cienki" jak wam się wydaje. Pamiętam że jak grałem w G I spotkałem się z informacją że był on jeszcze przed powstaniem bariery uznawany przez resztę współwięźniów za ich nie oficjalnego przywódcę i reprezentanta ( nie mogę sobie przypomnieć tylko od kogo się o tym dowiedziałem ). Musiał posiadać więc charyzmę i cechy przywódcze. Najlepiej o nim świadczy to że zorganizował obóz w dość specyficznych warunkach, potrafił cały żywioł ogarnąć do kupy i zorganizował dość sprawną społeczność. Z czasem jak każdy dyktator zaczął się obawiać o swoją władzę i stąd pewnie otoczył się zgrają strażników.
Musze przyznać że jednak osobiście nie przepadałem za tą postacią i wolałem jak pewnie większość z was Lee.
Sajan:
Nienawidzę tego człowieka -.- Myśli, że jest najsilniejszy i siedzi na tym swoim "tronie" i nic więcej.
PwneD:
Nie wiem jak można powiedzieć, że "Gomez jest słaby". Ma przecież jeden z najlepszych mieczy w grze i zbroja też nie jest słaba. Uważam że Gomez to zwykły władca Starego Obozu, jest po prosty za bardzo zadufany w sobie.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej