Tereny Valfden > Dział Wypraw

Dług

(1/4) > >>

Medivth:
Info:
Nazwa - Dług
Opis - Pewien obywatel Efehidonu pobierał nauki myślistwa u Cyryla, ale zapomniał zapłacić. Cyryl chce odzyskać swoje pieniądze.
Wymagania - brak
Opiekun - Walar
----------

Medivth, gdy odpowiednio przygotował się do zadania, jakie zlecił mu Cyryl, udał się ponownie do jego chaty, aby pozyskać nieco więcej informacji, dotyczących zadania, bez których obejść by się nie mógł.
- Dobra, powiedz mi, co dokładnie mam zrobić, oraz kim jest Twój dłużnik. - Zwrócił się do bogacza, gdy już przybył, po raz drugi tego dnia, pod jego chatę...
----------

Umiejętności:
Myśliwskie:
Pozyskiwanie pazurów
Pozyskiwanie kłów
Pozyskiwanie skór
Upuszczanie krwi poziom II (max. 6litrów)

Ekwipunek:
Broń:
Nazwa Broni: Amatorski Miecz Jednoręczny
Rodzaj: Miecz
Użycie: jednorącz
Typ: ÂŻelazo
Jakość Wykonania: Amatorskie
Poziom: 0
Dodatkowo: Brak

Pancerz:
Nazwa: Strój Obywatela Ombros
Rodzaj: Szata
Materiał: 1 KG Bawełny
Typ: Bawełna
Jakość Wykonania: Profesjonalne
Poziom: I
Dodatkowo: ---

Przedmioty:
- Brak

Pozostałe:
- Brak

Walar:
- Sprawa wygląda następująco - zaczął Cyryl. - Pewien mieszkaniec Efehidonu około tydzień temu przyszedł do mnie i chciał żebym go nauczył wszystkiego co umiem o myślistwie, podobnie jak Ty, z tą tylko różnica że nie miał pieniędzy. Obiecał mi że jak tylko zdobędzie jakieś pieniądze ze sprzedaży trofeów to od razu odda mi swój dług - 300 sztuk złota, no więc go nauczyłem. Jednak minęło już trochę czasu, a ten niesłowny człowiek nie zjawił się. Całe szczęście wiem gdzie on mieszka, to taki stary, murowany domek kilka ulic stąd. Musisz odzyskać od niego moje złoto z nawiązanką. Aha jeszcze jedno, nie musisz go zabijać. Jeśli będzie się stawiał wystarczy że go porządnie nastraszysz lub pogładzisz go po twarzy. Dobra, już chyba wiesz wszytko. Do roboty.

Medivth:
- Z nawiązką powiadasz... - Powiedział, uśmiechając się przy tym złowieszczo. Spojrzał na Cyryla, jakby zamyślany, jakby zapamiętywał: "... to taki stary, murowany domek kilka ulic stąd." - Aha... - Mruknął jeszcze po chwili - Dobrze, wyruszam, natychmiast - Dodał, rozglądając się po okolicy, niby odpowiednią drogę wybierając, pomyślał jeszcze raz o słowach, które bogacz mu powiedział, te, w których został poinformowany po części o miejscu zamieszkania dłużnika, a w chwilę później już go przy zleceniodawcy nie było, zniknął, kierując się w stronę domu tego człeka, od którego złoto miał wyciągnąć, biegł...

Walar:
//Po kilku chwilach dotarłeś na ulicę pełną przeróżnych domków. Prawie wszystkie były drewniane oprócz jednego, który był murowany...

Medivth:
Członek Sojuszu rozejrzał się po wszystkich domach, dopiero po chwili spostrzegł ten jeden, murowany. Przyglądał mu się chwilę, jakby chciał się upewnić, że to rzeczywiście jest chata dłużnika.
- To chyba ten... - Mruknął pod nosem, po czym podszedł do budynku. Chwilę stał przed nim, nic nie robiąc, jakby chciał dosłyszeć kogoś wewnątrz, co jednak nie udało mu się. Uderzył w drzwi, dość mocno, trochę przesadził, w końcu wystarczyło zapukać, czyż nie? Ale, to już nie ważne, czekał teraz na reakcję domownika, o ile w nim się znajduje.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej