Tereny Valfden > Dział Wypraw
Dług
Walar:
//Otworzył ci schludnie ubrany mężczyzna. Kiedy spojrzałeś mu przez ramię do środka domku zobaczyłeś znajdujące się na stole kupki złota. Mężczyzna rzekł:
- Czego chcesz, jestem zajęty.
Medivth:
Medivth pierwsze, co spostrzegł, to oczywiście otwierający mu drzwi człowiek, a raczej jego schludne ubranie, jakie nie każdy posiadał w dzisiejszych czasach, żeby coś takiego mieć, trzeba się nieźle wykosztować. Jednak, drugie, co Członek Sojuszu ujrzał, to sterta złota na stole, wewnątrz murowanego domu, najwidoczniej dłużnikowi Cyryla wspaniale się powodziło z nabytymi umiejętnościami.
- Czego chcę? Złota! - Warknął po chwili, po czym siłą wepchał się do wnętrza domu dłużnika - Tak, tak, złota. - Powtórzył po chwili - Może Pan nie pamięta, a może nie chce pamiętać, jednak pewien bogaty człowiek, Cyryl, zlecił mi, bym zwrócił się do Pana. On chce dostać złoto, które zostało mu obiecane, przez Pana... - Medivth rozejrzał się po chacie, ponownie spojrzał na kupę złota - Widzę, że nieźle się Panu powodzi z tymi umiejętnościami, niezła suma tu zgromadzona została widzę.
Walar:
- Zaraz, zaraz - odparł mężczyzna - jaki Cyryl? Pierwsze słyszę o jakimś Cyrylu. ÂŻadnego złota nikomu nie obiecywałem. Wynoś się z mojego domu bo zawołam straż.
Medivth:
Spojrzał na mężczyznę z przymrużonymi oczyma, najwyraźniej zdenerwowany.
- Na pewno?! - Warknął, wyjmując przy tym samym swój krótki, aczkolwiek ciągle ostry miecz, a przy tym przykładając go do szyi domownika - Niech Pan pamięć wysili, pewnie zaraz sobie Pan przypomni, wszystko... - Dodał po chwili, uśmiechając się złowieszczo.
Walar:
- Ej, zabieraj się z tym żelastwem! - krzyknął już wyraźnie zestresowany mężczyzna - Jeśli w tej chwili tego nie odłożysz to zawołam straż i pójdziesz do paki! I po raz kolejny powtarzam - NIE ZNAM ÂŻADNEGO CYRYLA!! - wrzasnął.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej