Tereny Valfden > Dział Wypraw
Wilcze skóry dla Cyryla
Walar:
// Powiedzmy że tam było jakieś drzewo...
Wilk zawył z bólu i padł na ziemię z pękniętym rdzeniem kręgowym.
Drugi wilk widząc śmierć swojego towarzysza szczerząc kły i warcząc zaczął powoli zbliżać się do Arthasa.
Eregrin:
No choć TU BESTIO! - krzyczał Arthas. Zaczął on wydawać serię ciosów bocznych w powietrzę ;p, mających na celu zmylić przeciwnika - wilk stał i zaczął warczeć coraz głośniej.
- No co, bestyjko? - powiedzial Arthas, zadając coraz częstsze ciosy boczne. W pewnej chwili, przestał on machać i zadał błyskawiczne cięcie przednie w kierunku wilczego serca.
Walar:
//Wilk odskoczył w tył unikając cięcia Arthasa, a następnie skoczył na niego przewracając go na plecy. Wilk leży na Arthasie i stara się ugryźć go w szyję.
Eregrin:
Siłowałem się przez chwlę z wilkiem. Udało mi się po chwili: Zrzuciłem z siebie wilka, obkręcając się. Wilk chciał szybko wstać, a ja go kopnąłem w pysk z całej siły.
Walar:
//Wilk warknął cicho, po czym stracił przytomność. Leży na trawie bezbronny i czeka na wyrok Arthasa...
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej