Tereny Valfden > Dział Wypraw
Wilcze skóry dla Cyryla
Walar:
//Wilk nie zdążył odskoczyć. Miecz Arthasa wbił się wilkowi mniej więcej do połowy jego szyi, wilk skonał. W tym czasie trzeci wilk skoczył Arthasowi na plecy i stara się ugryźć go w szyję. Jednak człowiek nie przewrócił się.
Eregrin:
Wilk wisiał na mnie. Nei chciałem zginąć taką nędzną śmiercią - zagryzionty przez wilka. 'Wszyscy z Valfden by się śmiali w niebogłosy' - myślałem sobie. Musiałem go pokonać. Starałem się chwycić wilka za łapy i zrzucić go z całej siły przez głowę...
Walar:
//Udało ci się przerzucić wilka przez głowę. Wylądował pechowo na głowie, słychać było głośne chrupnięcie - wilk skręcił sobie kark. Zanim zdążyłeś podjąć jakiekolwiek dalsze kroki, z lasu jakieś 10 metrów dalej wybiegły jeszcze dwa wilki. Kiedy tylko cię zobaczyły, rzuciły się w twoją stronę jak opętane. Co robisz?
Eregrin:
"Cholera Jasna, tylko nie to!'' - pomyślałem sobie. Na to, szybko podbiegłem w kierunku wilków. Gdy już byłem dostatecznie blisko, odsunąłem się na bok i z całej siły mieczem, uderzyłem w stronę szyi jednego z nich...
Walar:
//Zdezorientowany wilk nie zdarzył odskoczyć i jego szyja spotkała się z mieczem Arthasa zabijając go. Drugi wilk nie stracił głowy. Zanim Arthas zdążył się odwrócić, skoczył mu na plecy gryząc go lekko w lewe ramię i przewracając na ziemię. Arthas leży na ziemi, a wilk jest na nim i próbuje ugryźć go w szyję
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej