Strefa dyskusji > Dyskusja o grach studia Piranha Bytes
Atak paladynów na zamek w GD
Lesterek:
A więc tak:
Orkowi kusznicy stoją i czekają na murach. Powiedzmy że taran został usunięty a miejsce gdzie mur był zburzony naprawiono. Król aby ponieść jak najmniejsze straty osatrzeliwuje najpierw zamek katapultami z bezpiecznej odległości. Niestety szamani je niszczą. Brama ciągle stoi. Atak drabinami jest zbyt trudny a więc król prosi magów o pomoc. Jeden z nich teleportuje się do kołowrotu, zabija orka-strażnika i otwiera bramę. Do zamku wkraczają oddział królewskie. Orkowie stawiuają zażarty opór jednak król ma przewagę liczebną. Szaman Ur-shak ożywia wszystkich poległych aby walczyli dla niego. Wtedy pojawia się nasz bez ( a jakby innaczej :P ) Zabija szamana a ożywieńcy padają. VICTORIA xD
Gorion:
--- Cytuj ---Dziwna wizja <.<
Wiesz zamek w GD jest o tyle ważny że jest doskonałym i bezpiecznym składowiskiem rudy z pobliskich kopalń, a więc król MUSIAÂŁBY się trudzić odbić zamek.
--- Koniec cytatu ---
A czy ja napisałem, że król w ogóle nie trudziłby się odbiciem zamka?! Stwierdziłem tylko, że nierozsądne byłoby narażanie kolejnych ludzi. W czasie gdy orkowie umieraliby z głodu król mógłby zacząć przywracać GD dawną świetność(sadzić drzewka, trawkę i wytępić resztę plugastwa).
--- Cytuj ---@Topic
Użyłbym runy teleportu do zamku w GD...jak najszybciej otworzyłbym bramę, a pod nią czekali by już magowie, palladyni i reszta ekipy, ochotników...wynik z góry przesądzony bo w zamku nie mogłoby być zbyt dużo orków.
--- Koniec cytatu ---
Tak, tak a orkowie by siedzieli i zawijali w sreberka.........
Lachir:
Można by ostrzeliwywać zamek katapultami z takiej odległości aby nie dosięgły nas czary.
Tensho:
Pierwsza linia ataku to Paladyni w ciężkich zbrojach i dobrej broni.
Druga linia wszyscy magowie (razem z Vatrasem).
Trzecia linia Paladyni uzbrojeni w kusze.
Atak odbył by się po cichu w nocy Paladyni uzbrjeni po zęby okopaliby się tuż pod murami zamku by nie można było ich zauwarzyć. Teraz czas na ostrzał Paladynów z kuszami tak aby wysiec jak najwięcej orków. Teraz czas na magów którzy nasyłaja najpotęrzniejsze znane im czary na orków.Starają się zlikwidować szamanów . Teraz czas na ostatni atak. Około pięciu szybkich i zwinnych Paladynów wbiegaa po taranie i pędzi omijając orków do kołowrotu aby otworzyć brame. I to nadciągają ciężko uzbrojeni Paladyni i dokańczają dzieła.
Tak bym to zrobił
Morgoth145:
Pierwsza linia ataku to niewolnicy i więźniowie (jako mięso armatnie). Druga linia ataku to lżej uzbrojeni paladyni (szybsi) i elita straży miejskiej, oraz duża kilkunastu magów, łuczników i kuszników, aby utworzyć przytułek, do którego można się cofnąć wrazie potrzeby itd. Trzecia linia to ciężko uzbrjeni paladyni osłaniani przez magów, żeby rozbić silniejsze grupy orków. Czwarta linia (największa) to reszta dostępnej straży miejskiej i wszyscy co zostali przed zamkiem.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej