Strefa dyskusji > Dyskusja o grach studia Piranha Bytes
Atak paladynów na zamek w GD
Julian:
Odwrotna sytuacja jak w GII Wojna z orkami jest już wygrana miasto i wyspa Khorinis jest wyzwolona wojsko królewskie poluje na orków.Został jeszcze tylko jeden bastion orków na wyspie jest to zamek w Górniczej dolinie.Próbowano już ataku od frontu jednak orkowie się nie poddaja.
Jak wyglądał zaplanowany przez was atak na zamek w GD.Mój wyglądał by tak
100 paldynów strazników pod wodzą króla Lee Iatakuja po taranie tak jak kiedys bohater gry
20 magów pod wodzą arcymistrza magów ognia miltena rozbija mury i oslania druga fale atkaku Bitwa zaczynała się przechylać na wygrana ludzi orków została nie wiele ponad 15.Nagle jeden z orkowych szamanów Ur-Shak wzywa potężnego demona kiedy bitwa mogła być przegrana nagle z wycofującego się tłumu paladynów wyłania się bezimienny i z imieniem INNOSA na ustach powala demona za pomocą świetego młota.Bitwa wygrana poddający się orkowie zostaja wysłani do królewskich kopalni rudy.Król obiecuje wszystkim postawienie kolejki i przyjemności cielesnych w czerwonej latarni.Koniec gatunku orków w królestwie Myrtany
Gorion:
Post UP:
Fajna wizja LEe200 (tylko szkoda, że mało realna).
A co do mnie to myślę, że król nie trudził by się szturmem, bo i poco. Po prostu odciął by zamek od dostaw żywności (oczywiście ufortyfikował by ludzi w okopach wokół zamku na wszelki wypadek). W końcu orkowie by się poddali a król rozkazał by wyrżnąć zielonoskórych co do joty, ze te wszystkie krzywdy . I to byłby koniec ich kozakowania .
Serail:
No, ja musze to trochę ponarzekać a więc, Lee nie mógłby zostac królem bo jest byłym skazańcem, mówisz teraz, że 100 paladynów i strażników idzie po taranie? dobrze w takim razie stoi tam kilku orków szmanów i po kolei zabiają wszystkich żołnierzy, więc teraz jest moment na demona, wszystko się dzieje tak jak mówisz i być może po odniesieniu bardzo dotkliwych strat ludzie wygrywają wojnę, ale wtedy król na pewno nie postawiłby wszystkim kolejki i wejścia do czerwonej latarni, bo zruknowało by to skarb państwa, więc bardziej przychylałbym się do posta Goriona. Dziękuję.
Byakugan:
Wow
Normalnie to byłoby tak:
Piechota wykopałaby okopy naprzeciw przełęczy i ustawiła tam łuczników.
Potem wielki oddział paladynów i piechurów, a także strzelców i kawalerzystów (?)
przeszłaby przez przełęcz i zaatakowała zamek :)
proste i skuteczne :/
Infernal:
--- Cytat: Gorion ---Post UP:
Fajna wizja LEe200 (tylko szkoda, że mało realna).
A co do mnie to myślę, że król nie trudził by się szturmem, bo i poco. Po prostu odciął by zamek od dostaw żywności (oczywiście ufortyfikował by ludzi w okopach wokół zamku na wszelki wypadek). W końcu orkowie by się poddali a król rozkazał by wyrżnąć zielonoskórych co do joty, ze te wszystkie krzywdy . I to byłby koniec ich kozakowania .
--- Koniec cytatu ---
Dziwna wizja <.<
Wiesz zamek w GD jest o tyle ważny że jest doskonałym i bezpiecznym składowiskiem rudy z pobliskich kopalń, a więc król MUSIAÂŁBY się trudzić odbić zamek.
@Topic
Użyłbym runy teleportu do zamku w GD...jak najszybciej otworzyłbym bramę, a pod nią czekali by już magowie, palladyni i reszta ekipy, ochotników...wynik z góry przesądzony bo w zamku nie mogłoby być zbyt dużo orków.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej