Królestwo Valfden > Panteon Bogów "Navigii Draco"
Dziedziniec świątyni
Kenshin:
Ork był zdziwiony spotkał pierwszego człowieka, który się nie wywyższał i traktował każdego tak samo. - Jako, że nie pochodzę z tej wyspy i nie znam tutejszych obyczajów religijnych. Widzisz nie pochodzę z tej wyspy, a z innego wymiaru i tam świątynie wyglądały tak samo i wierzyliśmy w jednego boga. Przybywając tutaj dowiedziałem się, że panuję tutaj politeizm, ale nic do tego nie miałem. Jednak nasza bogini Ventepi jest bardzo podobna do Buddy i wyznaje podobne wartości, poza reinkarnacją. Ork opowiedział częściowo swoją historię i dodał. - Opowiedz mi o wszystkim. Kenshin podążył za druidem.
// To o buddzie weź z przymrużeniem oka ;)
Progan:
- Panteon bogów to kompleks świątynny poświęcony wszystkim bogom nowego porządku. Po odejściu Innosa, Adanosa i Beliara świat w swą opiekę przejęli ich wybrańcy. Zewola, Ventepi i Rasher. Nowy porządek, czyli zakończenie walk pomiędzy Innosem a Beliarem. ÂŻaden z nich nie mógł wygrać. Innos był sprawiedliwością i prawem, jednakże była to tyrania jednego władcy i jednej prawdy. Beliar to chaos, anarchia i nieporządek, rządy ciemności i braku nadziei. Domyślasz się co trzymało ten świat przy istnieniu? Adanos. Ten cichy władca wody, równowagi i ziemi. Kiedy Innos i Beliar walczyli, on stworzył ziemię. Uczynił ją żyzną w ptactwo i zwierzęta, w rośliny i w ludzi. To jego dzieło stworzenia chronimy, to jego dzieło stworzenia chwalimy. Jego córką jest Ventepi. Jest jego spadkobierczynią, dziedziczką. Na jej barki położył on całą równowagę na świecie. Tak i na nas spoczywa ona w równym stopniu. Bośmy zostali przez nią wyniesieni do jej rodu.
Kenshin:
Ork chicho dreptał za druidem w spokoju wysłuchując jego słów. Teraz do niego dotarło, co właściwie ma robić w konkordacie i jaką ścieżkę obrać. Jednak nie wiedział jakie plany ma Progan i postanowił zapytać.
- Wiesz, co. Po ostatniej naszej przygodzie i, po wysłuchaniu twoich słów postanowiłem zostać obrońcą naszej puszczy. Wiem, że to wymagające zajęcie, ale spróbuję mu podołać o ile Nasza Pani obdarzy mnie cierpliwością i siłą. Jednakże nie wiem nic o twoich zamiarach, co planujesz robić w przyszłości?.
Progan:
- Moim pragnieniem byłoby zgłębić ścieżki wiary Ventepi, Zewoli, Zartata i Ellmora. Oni najbardziej mnie fascynują. Będą kształcił się dalej w konkordacie i pobierał tam nauki. Teraz... Wiesz, król rozpatrzył moje podanie... zostałem archontem. Na moich barkach spoczywa pokój i nadzieja dla naszego państwa. A jest rzecz, która spędza mi sen z powiek. Ciemność która rozciąga się daleko na północy, pośród wiecznych gór...
Kenshin:
- Spoczywa na twoich barkach wielka odpowiedzialność. Miło mi będzie służyć Ci, jako wsparcie przyszły druidzie. Będę ochraniał zarówno puszczę jak i Ciebie. Albowiem Ty jesteś słowem a ja czynem, które to słowo wypełni. Jego odpowiedź dotyczyła pierwszej części wypowiedzi Progana. Nad drugą się zastanowił i powiedział. - Rozumiem, że chodzi Co o wampiry, z którymi mieliśmy styczność ostatnio. To będzie trudne zadanie wyciąć w pień te istoty, choć wiem jak bardzo zagrażają naszej puszczy nieopodal. Jednak proponuję zaleźć sposób na ich szybkie pozbycie się ich. Dobrze wiemy, że odbiją strzały jednym machnięciem jednak srebro na nich działa zaskakująco skutecznie, a może jakaś trucizna. Jest wiele opcji, które trzeba sprawdzić i przetestować, żebyśmy nie obudzili się z ręką w nocniku w środku samych wydarzeń. Powiedział, co uważa może nawet, niektóre ze słów wypowiedział dość ostro i sucho.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej