Strefa dyskusji > Dyskusja o grach studia Piranha Bytes
Najpotężniejszy bóg
Miemol:
Skoro Adanos utrzymuję tą całą równowagę, która ma być między Innosem i Beliarem, to chyba Adanos jest najpotężniejszym bogiem. Musi przecież posiadać wielką moc, większą niż tamci dwaj razem wzięci bo inaczej, któryś z tamtej dwójki mógłby zaatakować Adanosa i wtedy by było po sprawie.
nowy xard:
Moim zdaniem najpotężniejszym z bogów jest Adanos.Dlaczego?Bo utrzymuje równowagę między Beliarem i Innosem.Więc musi być silniejszy.Gdyby Beliar i Innos chcieli się go pozbyć,bo im przeszkadza musiałby mieć siłę,żeby się przeciwstawić.Ktoś argumentował,że Beliar ma potężny artefakt(Szpon Beliara).I co z tego?Przecież Innos też ma artefakty(ÂŁzy Innosa,Oko Innosa,ÂŚwięta Aura Innosa).Adanos też(dwa pierścienie,korona,szata,amulet).Argumentowano też,że ma potężne potwory jako sługusów.Innos ma za to Beziego,a Adanos także za pośrednictwem Beziego ingerował w wojnę,aby nie zakłócono równowagi.I jeszcze do Amixa.Innos płakał przez 13 lat,bo dowiedział się,że będzie musiał walczyć z bratem.I nie tylko z bratem,ale także ze swoim dziełem.Poza tym później jego ÂŁzy wspomogły go w wojnie.
Pawlas:
--- Cytat: Zauber w 12 Styczeń 2009, 22:09:00 ---Zgadzam się z wieloma osobami, które twierdzą, że Adanos jest najpotężniejszy.
Warto zaznaczyć, że ma on strzec równowagi, więc jeśli byłby słabszy od Beliara/Innosa, to hipotetycznie mógłby zostać przez któregoś z nich unicestwiony i koniec z równowagą....
--- Koniec cytatu ---
Wszystko pięknie, ładnie, ale pomyśl:
Jak niby brat, który jest strażnikiem porządku, mógłby zostać pokonany przez jednego ze swoich pozostałych dwóch braci, nad którymi trzyma pieczę? Beliar może być silniejszy od Innosa lub na odwrót, ale obaj nie mogą być silniejsi od boga równowagi, bo to oznaczałoby jej koniec, strażnik czegoś zawsze musi być potężniejszy od pilnowanych istot, bo inaczej nie byłby strażnikiem.
To jak w domu z dziećmi: Jeśli dwóch braci się bije, ojciec ich rozdziela, daje kary, ale jeśli któryś z braci jest silniejszy, to słabszy brat i tak musi szukać pomocy u ojca, aby nie mieć w domu piekła, tylko spokój. Jeżeli jednak silniejszy brat do tego jeszcze pobije ojca, to przejmie władzę w domu, bo kogo niby maiłby się bać? Na szczęście ojciec (jako że pilnuje aby chłopcy nie walczyli) musi być silniejszy od swych synów (choćby i razem wziętych), więc do tego raczej nie dojdzie, aż do momentu, gdy synowie dojrzeją, czyli do końca świata i Sądu Ostatecznego.
Belgarath:
--- Cytat: Pawlas w 03 Marzec 2009, 02:40:53 ---
--- Cytat: Zauber w 12 Styczeń 2009, 22:09:00 ---Zgadzam się z wieloma osobami, które twierdzą, że Adanos jest najpotężniejszy.
Warto zaznaczyć, że ma on strzec równowagi, więc jeśli byłby słabszy od Beliara/Innosa, to hipotetycznie mógłby zostać przez któregoś z nich unicestwiony i koniec z równowagą....
--- Koniec cytatu ---
Wszystko pięknie, ładnie, ale pomyśl:
Jak niby brat, który jest strażnikiem porządku, mógłby zostać pokonany przez jednego ze swoich pozostałych dwóch braci, nad którymi trzyma pieczę? Beliar może być silniejszy od Innosa lub na odwrót, ale obaj nie mogą być silniejsi od boga równowagi, bo to oznaczałoby jej koniec, strażnik czegoś zawsze musi być potężniejszy od pilnowanych istot, bo inaczej nie byłby strażnikiem.
To jak w domu z dziećmi: Jeśli dwóch braci się bije, ojciec ich rozdziela, daje kary, ale jeśli któryś z braci jest silniejszy, to słabszy brat i tak musi szukać pomocy u ojca, aby nie mieć w domu piekła, tylko spokój. Jeżeli jednak silniejszy brat do tego jeszcze pobije ojca, to przejmie władzę w domu, bo kogo niby maiłby się bać? Na szczęście ojciec (jako że pilnuje aby chłopcy nie walczyli) musi być silniejszy od swych synów (choćby i razem wziętych), więc do tego raczej nie dojdzie, aż do momentu, gdy synowie dojrzeją, czyli do końca świata i Sądu Ostatecznego.
--- Koniec cytatu ---
Na wstępie wyjaśnię ci co znaczy słowo hipotetycznie, bo widzę, że go nie zrozumiałeś, skoro cytujesz i się czepiasz. Hipoteza, to pewne założenie, pewna teoria, które trzeba udowodnić lub obalić. Używając tego słowa ma się na myśli, że coś nie jest pewne, że coś zakładamy i potem albo dowodzimy słuszności hipotezy albo ją obalamy (tak dla twojej jasności - ja powyższą hipotezę obaliłem!! - czyli się z nią nie zgadzam). Jest to stara metoda, wykorzystywana w naukach ścisłych.
Następnym razem jak będziesz coś krytykował, to najpierw sprawdź znaczenie słów których nie rozumiesz!!
A teraz do rzeczy:
Nie do końca się zgodzę. Owszem - Adanos jest silniejszy od Innosa, a nawet od Beliara, ale czy możemy być pewni, że jest silniejszy od nich razem wziętych? Tu działa (według mnie!!) zasada : "A to ma pilnować strażników ?" Gdyby Adanos był silniejszy od Innosa i Beliara to dlaczego nie miałby ich zlikwidować i wprowadzić absolutną równowagę (pamiętajmy, że brak czegoś = brak czegoś, 0=0 itd.) dla potrzeb "wyższego dobra", chodzi mi o to, że brak Innosa (w grze pojmowanego jako dobro) i brak Beliara (w grze pojmowanego jako zło) daje wynik 0. Adanos mógłby stać się jedynym bogiem i władać sprawiedliwie światem. Tu jednak pojawia się problem - Adanos nie ma takiej aspiracji, aby stać się władcą absolutnym, bo kocha on sprawiedliwe rządy. Oczywiście nasuwa się wniosek, że w takiej sytuacji (ten twój ociec zostałby pokonany przez dwóch synów) Adanos mógłby zostać zabity przez swych braci. Jednakże, jest też oczywistością, że Beliar i Innos NIGDY się nie zjednoczą, bo są to siły antagonistyczne. Dlatego też Adanos może "spać spokojnie ;D" Reasumując zatem: W mojej, jakże skromnej, ocenie Adanos jest bogiem najpotężniejszym (licząc pojedynczo), ale jeśli miałby stawić czoło połączonym siłom swych braci to miałby nikłe szanse na jakiekolwiek zwycięstwo. Jednakże do takiego sojuszu nigdy nie dojdzie, zatem Adnos nadal może być uważany za niezwyciężonego. Oczywiście możecie zapytać dlaczego Adanos nie miałby zabić najpierw Innosa a potem Beliara (lub odwrotnie) i stać się wyżej wspominanym władcą absolutnym? Odpowiedź nasuwa się sama. Skoro jest to bóg równowagi i ładu, to na pewno nie będzie w jego interesie leżało niszczenie początkowego ładu (czyli istnienia 3 bogów, każdy z nich ma swoje zadanie do wypełnienia). On będzie raczej strzegł tego ładu. Kończąc zatem moją wypowiedź, ośmielę się przytoczyć znany cytat o strażnikach i o tym, że ich też ktoś musi pilnować "Quis custodiet ipsos custodes? - A któż upilnuje samych strażników? (postawienie straży przy kobiecie cudzołożnej nie gwarantuje, iż zachowa cnotę). Juvenalis"
Pawlas:
Szanowny Zauberze:
1. Wiem co to hipoteza, więc proszę cię, nie pouczaj mnie więcej o takich trywialnych rzeczach.
2. Nie pisz takich długich postów, napisz zwięzle o co ci chodzi, bo tylko czasu szkoda (twojego ostatniego posta mimo braku chęci... przeczytałem)
Teraz piszę tu po raz ostatni:
Tak zgadzam się z tobą, że Adanos to najpotężniejszy bóg, w końcu to strażnik równowagi. Beliar i Innos się nie nienawidzą, dlatego on stojąc na straży równowagi musi być silniejszy od każdego z nich. Moim zdaniem, nawet jeśli Beliar i Innos się zjednoczą, to i tak nic im to nie da. Przypominam, że Adanos wygnał Beliara i Innosa ze swojej świętej ziemi (tj. świata Myrthany). A oni go usłuchali. A przecież mogli mu się postawić.
Dlaczego?
To oczywiste, że zrobili to ze strachu przed jego potęgą. Fala Adanosa była tak silna, że zmyła nie tylko bestię Beliara, ale też całe życie jakie stworzył Adanos. To on zatopił Jarkendar. Efekty jego gniewu, widzimy bezpośrednio, on stworzył świat, on nad nim panuje i on strzeże w nim harmonii. Beliar i Innos nawet nie mają tam wstępu. Działają jedynie ich poplecznicy (wybrańcy), posiadający marną cząstkę ich mocy. Gdyby duet Beliar i Innos rzeczywiście był silniejszy od Adanosa, to już dawno dwójka walczących bogów obaliła by boga harmonii, który nie pozwala wygrać żadnemu. Ale oni tego nie zrobili, bo boją się Adanosa. Nie mają nawet tyle siły, aby wedrzeć się do jego świętej ziemi, wysyłają jedynie swe sługi.
Zresztą, moim zdaniem to niemożliwe, aby Innos i Beliar się zjednoczyli, gdyż są to bogowie zupełnie innych wartości i żywiołów. Podczas gdy Beliar jest bogiem mroku i śmierci, kocha terroryzować i niszczyć, Innos jest bogiem światła i ognia, on dał światu słońce, woli tworzyć i wymierzać sprawiedliwość. Oni nie mogą się zjednoczyć, gdyż to jest niemożliwe, bo gdy dodasz do siebie 2 i -2 to otrzymasz zero... A zero jest niczym, więc nie ma o czym gadać.
W bajkach i grach zawsze wygrywa dobro, toteż człowiek zwyciężył z bestią. Ale przez cała sagę widzimy jak Beliar góruje nad Innosem. Prawie go zwycięża. Widać bogowie nie znają przyszłości, bo Beliar jest zaskoczony tym, że orkowie się od niego odwrócili. Nie przewidział tego. Tak samo zaskoczony jest pewnie Innos, gdy wybierzemy stronę Beliara. Zresztą Xardas sam mówi "Nawet bogowie nie wiedzą, co nas teraz czeka". A jednak w Gothic 3 pozwalają nam zajrzeć w przyszłość... Ciekawe. Gdyby nie fakt, że bogowie nie znają przyszłości i Adanos wciąż się wtrąca w konflikt, to bez wątpienia Innos by przegrał.
Beliar ma potężnych sługusów. Nawet pomiot z jego otchłani, "Poszukiwacz" zabił dwóch paladynów przed wejściem do GD. Poszukiwacze zabili Lothara, uszkodzili Oko Innosa, mogą opętać ludzi. Co może Innos? Uleczyć opętaną duszę? Ochronić ją przed opętaniem? Oko Innosa mogą naprawić jedynie najpotężniejsi przedstawiciele trzech bogów (Innosa nie mógł reprezentować Milten, tylko Pyrokar, potrzebowaliśmy prawdziwego mistrza czarnej magii, Xardasa i arcymaga Adanoasa, Vatrasa). Nie wiadmo czy słudzy Innosa mogliby zniszczyć Szpon Beliara, w każdym razie wiemy, że mogą zrobić to magowie wody, słudzy Adanosa. Oko Innosa traci swą moc, zaś Szpon Beliara rośnie w siłę razem z nami. Oko bez mocy jest bezużyteczne, potrzeba smoczego serca, zaś by aktywować Szpon Beliara wystarczy modlitwa.
Z tych m.in powodów twierdzę, że Beliar jest silniejszy od Innosa. Adanos rlz, Beliar jest cool, a Innos chyba umie tylko płakać, nawet przez 11 lat. Widać jest bardzo wrażliwy i miłosierny. Niezbyt przydatne cechy podczas wojny...
Nie chciałem cię także obrażać, odniosłem po prostu wrażenie, że zle zrozumiałeś mojego posta, a ty przecież umiesz czytać. Chciałem cię w ten sposób "zmusić" do powtórnego przeczytania i zrozumienia mej opinni. Mam do ciebie i twojej wiedzy duży szacunek, ale nie pozwolę też, by dyskusja schodziła na zły tor, bo ktoś zle coś doczytał...
Pozdro
*Do tych, co zaraz zapewne zarzucą mi, że "niby upominałem, aby nie pisać tak długich postów, a sam nie jestem lepszy" :
Ten post jest taki długi, gdyż jest to mój ostatni (i mam nadzieję rozwiewający wszelkie wątpliwości) post w tym wątku.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej