Forum dyskusyjne > Dyskusje na każdy temat

Historia wrzoda

(1/3) > >>

Kamilzot:
Rozdział 1: Przybycie
Wrzoda prowadziło dwóch strażników królewskich. Doszli do przełęczy gdzie było kilku ludzi oraz wóz z ładunkiem broni oraz pożywienia. Sędzie powiedział:
-W imieniu króla Rhobara II, pana verantu, skazuję tego więźnia za kradzież rzepy na wrzucenie do kolonii otoczonej magiczną barierą. A zatem wrzucajcie go !
Wrzód wpadł do środka wraz z ładunkiem. Na dole ludzie w czerwono-niebieskich zbrojach rozładowywali skrzynie.
-Witaj jestem Fletcher, a ty ?
-Jestem Wrzód.
Strażnicy wybuchnęli śmiechem.
-Z czego się śmiejecie. Imion się nie wybiera ! - powiedział z oburzeniem wrzód
-Hahahaha. Hej Bloodwyn może go lepiej zostawmy, bo jeszcze obrazi Gomeza. - powiedział Fletcher
-Tak. Niech zostanie.
Ludzie zabrali ładunek i poszli śmiejąc się.
-I co ja teraz pocznę - powiedział ze zmartwieniem Wrzód
Miało zacząć padać, więc Wrzód poszedł drogą gdzie poszli tamci ludzie. Kiedy przechodził przez barykadę zagadał do niego jakiś facet.
-Dziwne. Strażnicy zazwyczaj biorą nowych więźniów do Starego Obozu. Dobra ! Jestem Orry i założę się, że nie chcesz mi powiedzieć jak masz na imię .
-Nie !
-Tak też myślałem. Słuchaj. Lepiej módl się do Innosa, żeby Diego cię znalazł, bo patrząc na ciebie to nawet młody ścierwojad by cię zabił.
Nagle przyszedł Diego.
-Cholera. Już poszli ?
-Tak. - odpowiedział Orry
-I zostawili nowego więźnia ?
-Widocznie ich wkurzył.
-Dobra. Ty pójdziesz ze mną. - Diego zwrócił się do wrzoda
-Dokąd ? - zapytał Wrzód
-Do Starego Obozu.
Diego i Wrzód szli drogą w stronę Starego Obozu.
-Ten co tu wisi próbował uciec. - powiedział Diego kiedy przechodzili obok wiszącego szkieletu.
Szli i szli aż doszli do mostu. Strażnik zatrzymał Wrzoda i powiedzał :
-Nowy Kopacz. Idź do Starego Obozu. Tam czekają na ciebie.
-Zostawcie go ! - wtrącił się Diego
Wrzód doszedł do Starego Obozu. Ludzie tam byli spokojni. Jedli, pili i pracowali.

Rozdział 2: Stary Obóz
Wrzód poszedł w prawo. I zaczepił go strażnik, którego już widział.
-Gdyby Diego nie miał dobrego serca też by cię zostawił.
-Słuchaj. Nie wiem czego odemnie chcesz, ale powiem ci, że jesteś kanalią.
-Gdybyś był mądrzejsy zabiłbym cie. Lepiej spadaj, bo się wkurzę.
Wrzód poszedł dalej, aż doszedł do bramy z zawaloną wieżą gdzie stał strażnik, który również był przy wrzuceniu wrzoda.
-Widzę, że jednak tu jesteś. Chciałbym cię zabrać, ale jestem odpowiedzialny za oręż, a nie za skazańców.
-Kim jest Gomez ?
-To nasz szef. Partraktujemy z królem. Dajemy mu rudę, a on jedzenie służace i służących oraz oręż.
-Co mam robić ?
-Idź do Thorusa i załatw sobie chatę i zostań Kopaczem.
Wrzód tak zrobił. Poszedł do Diega i zapytał:
-Gdzie znajdę Thorusa ?
-Jest tutaj obok mnie.
Wrzód poszedł do Thorusa i powiedział:
-Jestem nowy i chciałbym zostać kopaczem.
-Dobra. Masz spodnie. Coś jeszcze ?
-Potrzebuję chaty.
-Za co tu trafiłeś ?
-Za kradzież rzepy.
-Cienias. Idź do Guy'a. Znajdziesz go niedaleko areny. Daje nowym chaty. Powiedz mu, że masz niskie kwalifikacje.
Wrzód poszedł do faceta, który gotował zupę i zapytał :
-Gdzie znajdę arenę ?
-Idź tą drogą. Na pewno ją zauważysz.
Na arenie ćwiczyli jacyś ludzie. Wrzód zobaczył, że jeden z kopaczy rozdaje jakieś papiery innym. Podszedł do niego i zapytał:
-To ty jesteś Guy ?
-Tak.
-Przysyła mnie Thorus.
-Jakie masz kwalifikacje ?
-Niskie.
-Weź ten akt własności i idź do chaty obok Snafa.
-Kogo ?
-Tego co gotuje zupę.
Wrzód poszedł do chaty. Była nędzna, bo prócz łóżka nic w niej nie było. Wrzód zadomowił się i tak całymi dniami siedział na ławce.

Eregrin:
Hehe, no mogło by być śmieszniejsze, jeśli już o to właśnie tutaj chodziło... No, takie sobie, tylko że... W skali 1 do 10, daje 2/10...

Mógłbyś to nico bardziej rozwinąć, lecz tak naogół to jest ok....

EDIT: Ja tak wysoki wcale nie myśle ;P

Walar:

--- Cytuj ----Ten co tu wisi próbował uciec. - powiedział Diego kiedy przechodzili obok wiszącego szkieletu.
--- Koniec cytatu ---

Bzdura. Przecież nikt by nikogo nie powiesił za to że chciał uciec z górniczej doliny. Reszta jest nawet ok gdyby nie błędy. Daję 6/10

Mantos:
Może być 5/10. Mam nadzieję, że rozwiniesz i napiszesz o tym jak spotkał beziego. Fajnie, że jako imię dla niego napisałeś wrzód :P.

stefan666:
A moim zdaniem Wrzód to przezwisko ktore dostal kiedy byl juz za bariera a to ze trafil tam za gradziesz zepy to bylo swietne dam 4/10 rozwini dalej  



--- Cytuj ---niezłe chociaz mało smieszne popracuj masz talent stary
--- Koniec cytatu ---


taa ale to miało być opowiadanie nie komedia Jureus

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej