Strefa dyskusji > Dyskusja o grach studia Piranha Bytes
Czy pomogliście Lee?
Akasha:
Ja pomogłem Lee ale jakoś nie swojo sie czułem z ta myślą a zresztą chciałem zdobyć małoletność paladyna i regeneracji więc postanowiłem kazać mu wracać po wczytaniu zapisu i zabić go po zdobyciu umiejętności.
Grison:
Ja podejmowałem tą decyzję zależnie od tego jakądrogą podążałem. Kiedy przechodziłem grę drogą Beliara to oczywiście pomagałem Lee wyrównać stare rachunki. Z droga Adanosa było tak samo(o ile pamiętam). A gdy przechodziłem grę jako wybraniec Innosa to niestety(a może stety) nie mogłem sobie pozwolić na uknucie tak niecnego planu. Przecież byłem wzorowm paladynem no i przyjacielem króla.
MR. Nazgul:
Gdy Grałem po stronie Beliara rozwaliłem go jeszcze przed pójściem do Nordmaru. Gdy grałem po stronie Innosa teleportowałem Lee do świątyni Innosa ale go tam nie zaprowadziłem ponieważ bez Lee króla zabiłem Gdy grałem po stronie Adanosa zapomniałem zabić króla
Eric:
--- Cytat: .:AngaR:. ---Oczywiście pomogłem. Lee to spoko gostek i nasz kumpel z koloni. Popłynął z nami do dworu Irdhorath. A król doprowadził do tego aby jego wspaniałe państwo za dyche sobie wzieli za darmo orkowie a on sam siedzi z du*ą w swoim zamku. Pozatym król ma spoko eq .
--- Koniec cytatu ---
Masz rację również pomogłem Lee'mu
Kozłow:
A ja pomogłem mu do połowy. Król był już zabity Poszedłem zrobić misję z grobowcami. Zorientowałem się dopiero że Lee jest w Klanie Ognia (dopiero go zobaczyłem ) Prosi mnie o teleport to mu dałem, a co mi tam. I expa mi da :D. Teleportował się, ale ja już potem do świątyni nie zawitałem. Zostawiłem go po prostu na lodzie :P.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej