Jezeli zachowujemy realizm z gra,
Jeżeli zachowamy realizm z gry to nikt nie wygra, bo Hagen i Lee będą walczyć aż do dnia sądnego, ponieważ są nieśmiertelni.
Swoją droga wzięcie miasta byłoby praktycznie niemożliwe, ponieważ najemnicy nie dysponują wystarczającymi siłami. Może gdyby równocześnie podpaliliby miasto, ale to raczej mija się z celem, poniewaz czym by rządzili? Popiołem?
Farmerzy pomogliby w ataku? no dobra, nawet gdyby pomogli, to ilu ich jest? Góra 20, do tego są słabo wyszkoleni, nie mają pożądnego oręża, nie mówiąc już o pancerzu i mają razem z najemnikami szturmować miasto, albo być szpiegami? Już widze jak taki Sekob przebiara się w ciuchy obdartusa z miasta i szpieguje Lorda Hagena. Pozostaje jeszcze jedna wada tego pomysłu. Jezeli by wszyscy farmerzy zajęli się treningiem, to kto dbałby o to, żeby najemnicy mięli co jesć? Palladyni?
Rozsądniejszym posunięciem jest wziecie wszystkich głodem. A jak palladyn głodny to idzie na układy. Już nawet gdyby nie chcieli paktowac z najemnikami to po jakimś czasie wyzdychaliby z głodu i miasto byłoby zdatne do wzięcia bez walki.