Strefa dyskusji > Dyskusja o grach studia Piranha Bytes

Paladyni a Najemnicy

<< < (29/35) > >>

Azariel:

--- Cytat: Hussar w 24 Luty 2009, 09:50:32 ---Apropo wiary w Innosa, to ona daje Paladynom nadzieję w GD. Dzięki temu, że mają Innosa, są cierniem w oku Beliara. Chyba jako jedyni.

--- Koniec cytatu ---
No i co z tego?Grimm ma racje rozwalają zielonych w ciagu dnia po 50.A beliar ma asasynów,i dlatego są oni cierniem w oku Innosa(głupio brzmi,wiem).Nie jako jedyni.Przeciwko Beliarowi są magowie ognia,nordmarczycy,po części magowie wody.

Hussar:
Jeżeli chodzi o porównanie Paladynów do Zakonu Rycerskiego to myślę, że bardziej pasują do Templariuszy.

Ale do rzeczy. Najemnicy to tempe osiłki, które myślą, że wszystko można zrobić mając szerokie bary. Ilu z nich widziało wcześniej Khorinis? Albo jeszcze lepiej. Ilu z najemników na farmie Onara widziało wcześniej jakiegokolwiek PALADYNA!!!??? No właśnie... Najemnicy nawet nie wiedzą, z jaką siłą przyszło by im walczyć, a błędna ocena sytuacja to podstawa to klęski :).

momo:
Nie chcę podważać twojego autorytetu, ale jednak otworzę. Szkoda zamykać bo ten temat to w zasadzie jeden z niewielu o Gothicku gdzie faktycznie toczyła się jakaś dyskusja. Inna sprawa, że może jest trochę burdel ale uważam, że lepiej żeby było trochę offtopu, niż kolejne posty w stylu "Najemnicy są fajni bo są z kolonii, ale paladyni fajniejsi bo mają ffajne zbroje :*".
Także przynajmniej ja nie widzę powodów do przerwania dyskusji, ale dobrze by było gdybyście podczas rozstrzygania jakiejś konkretnej sytuacji, zrobili jakieś założenia np. celem najemników jest statek, albo uwolnienie Benneta, akcja jest po wyruszeniu Hagena do doliny czy przed, Lee jest za, czy przeciw itp. albo przynajmniej nie powtarzali dokładnie tych samych argumentów, bo takie coś faktycznie nie ma sensu.

A do tematu, to uważam, że najemnicy bez większych problemów by to wygrali, a to przez ich nastawienie. Nie dbają o takie rzeczy jak honor, czy powinność do obrony słabszych więc gdyby zaatakowali, to na pewno nie wbiegli by na pałe do miasta z imieniem innosa na ustach, a zrobili by to podstępem, tymczasem paladyni, którzy w większości przystosowani są tylko do prostej walki. Może są w tym dobrzy, ale w sytuacji w której trzeba wykazać się sprytem, nie siłą, momentalnie by się pogubili. Dajmy np. paladynów w zamku: żaden z nich nie potrafi wykombinować jak prześlizgnąć się przez przełącz, czy między orkami dookoła zamku. Gdyby nie posłaniec (ten którego spotykamy zaraz po ataku na zamek) to nawet nie wiedzieliby co dzieje się z pozostałymi grupami. Jedyny pomysł jaki przychodzi Garondowi do głowy to przebić się przez linie orków. Nawet nie pomyśli o tym, że można ich jakoś wykiwać, bo tak został przeszkolony. Jeszcze inna sprawa: prawie żaden paladyn nie nosi broni strzeleckiej, w mieście nie ma prawie w ogóle broni strzeleckiej, prócz tego co ma Bosper, także gdyby tylko najemnikom udało się dostać na odpowiednie pozycje mogliby obrońców miasta poprostu wystrzelać, zanim doszłoby do walki w zwarciu, w której zarówno paladyni jak i straż są szkoleni. W kwestii sprzętu najemnicy również nie musieliby być wiele gorsi. Po warunkiem, że przed atakiem Bennet byłby na farmie, mógłby przecież przygotować zbroje łowców smoków. Skoro wykonał je dla najemników wyruszających do doliny, to mógłby również dla tych idących na miasto. W tym czasie Lares, czy inny szpieg mógłby opracować plan dostania się do miasta np. morzem, kanałami i przejściem koło Hanny, albo łańcuchem górskim również kończącym się w porcie. Gdyby w dodatku udało im się utrzymać atak w tajemnicy przed miastowymi, momentalnie opanowaliby koszary, gdzie mogliby się już nawet dobrze ulokować na jakiś czas. Trzeba by też wziąźć pod uwagę, że mieszkańcy portu nienawidzą paladynów i mogliby się przyłączyć do najemników. Można by jeszcze tego nawypisywać ale ja resztę zostawiam w spokoju. Może nikt tematu nie zamknie

fragm. mojej pracy maturalnej o gothicu ;]

Ainur:

--- Cytuj ---w mieście nie ma prawie w ogóle broni strzeleckiej, prócz tego co ma Bosper, także gdyby tylko najemnikom udało się dostać na odpowiednie pozycje mogliby obrońców miasta po prostu wystrzelać, zanim doszłoby do walki w zwarciu,
--- Koniec cytatu ---
Może i mogli by zaatakować skutecznie strażników miejskich, ale do paladynów mam pewne wątpliwości. Niektóre czy większość strzał najemników odbijają się od pancerzy paladynów.


--- Cytuj ---utrzymać atak w tajemnicy przed miastowymi, momentalnie opanowaliby koszary, gdzie mogliby się już nawet dobrze ulokować na jakiś czas. Trzeba by też wziąźć pod uwagę, że mieszkańcy portu nienawidzą paladynów i mogliby się przyłączyć do najemników. Można by jeszcze tego nawypisywać ale ja resztę zostawiam w spokoju. Może nikt tematu nie zamknie

--- Koniec cytatu ---
Obywatele z placu wisielców napewno zobaczyli by najemników w koszarach i wezwali by paladynów. Być może i mieszkańcy portu nie lubią paladynów lecz gdyby najemnicy wygrali by walkę to co by było? Wszystkich najemników jest bodajże 15, 16. A paladynów w porcie, w górnym mieście i na statku to razem było by 50 paladynów. Nagle z Górniczej Doliny do Khorinis przybywają orkowie i zaatakowali by miasto. Najemnicy nie mieli by szans w walce z orkami a paladyni, tak.

Ale podam sytuację że Hagen z paladynami wyruszył do Górniczej Doliny. Nie ma oddziału paladynów, (który widzimy w szeregu w 5 rozdziale), który wyruszył z odsieczą do Garonda. Praktycznie niewielu paladynów wyruszyło a w mieście 1/3 paladynów została. Tak więc moim zdaniem niewiele zmieniło to sytuacji jednak, szanse na zwycięstwo najemników powiększyły się trochę. Dobra najemnicy podbili miasto. Hagen ze swoim oddziałem w GD razem z oddziałem Garonda zabili orków oblegających zamek Garonda czyli 2/3 orków w GD. Zbierają rudę i likwidują ostatnie niedobitki orków. Paladyni wracają z małymi stratami (teraz trzeba by było jeszcze przedyskutować walkę paladynów z orkami w kolonii) do miasta. Zastają tam 11 najemników z obywatelami z portu. Bez wątpienia by wygrali zwłaszcza że liczba najemników zmniejszyła się razem z pierwszą bitwą gdy Hagena nie było w mieście.

Podam teraz sytuację gdy najemnicy próbują zdobyć statek przed wyruszeniem Hagena do doliny. Drogami morskimi w nocy najemnicy po cichu wchodzą na miejsce postoju statku. Wejście do statku jest zablokowane gdyż stoi tam dwóch paladynów. Co teraz? Atak strzałami w paladynów? Z pewnością by to paladyni zauważyli i jak zresztą najemnicy mieli by strzelić w paladynów? Musieliby mieć dobre celowanie. No dobra, teraz otwarta walka. na statku jest góra 11 czy 10 paladynów, a najemników 16. Zdobyli statek. Teraz co? Płyną do portu i zaczynają walkę armatami. Ale w porcie większość to ludzie, więc czemu oni są winni? Chyba że portowcy weszli by do statku a teraz najemnicy by zniszczyli port? Po co?

Więc napisałem że najemnicy w jakikolwiek sposób nie zdobyli by raz na zawsze miasta.

Vender:
Dziękuje ci momo    ;)

A teraz do dyskusji:


--- Cytat: Hussar w 28 Luty 2009, 12:39:36 ---Jeżeli chodzi o porównanie Paladynów do Zakonu Rycerskiego to myślę, że bardziej pasują do Templariuszy.

Ale do rzeczy. Najemnicy to tempe osiłki, które myślą, że wszystko można zrobić mając szerokie bary. Ilu z nich widziało wcześniej Khorinis? Albo jeszcze lepiej. Ilu z najemników na farmie Onara widziało wcześniej jakiegokolwiek PALADYNA!!!?? No właśnie... Najemnicy nawet nie wiedzą, z jaką siłą przyszło by im walczyć, a błędna ocena sytuacja to podstawa to klęski :).

--- Koniec cytatu ---

Muszę się z tobą nie zgodzić taki Lee zna pewnie wszystkie słabe punkty Paladynów.
Pewnie większość najemników widziała paladynów po prostu nie da się ich widzieć chociaż by w tedy gdy szli do GD.

Wiem że obstawałem przy paladynach ale muszę być sprawiedliwi pomyślałem nad tym troche i doszedłem do wniosku że:

-Gildia złodziei za drobną opłatą udostępi najemnikom kanały co spowoduje atak na miasto od środka

-Lee jako królewski generał wie jak postąpią paladyni  zna na wylot ich taktykę co jest już połową sukcesu

-Miasto nie spodziewa się ataku.Przynajmniej paladyni.

A teraz posłodzę paladynom

-mają lepszy ekwipunek

-Hagen jak przywódca paladynów pewnie zna taktykę Lee z racji tego ze ten był generałem.

-mają przewagę liczebną

-Architektur miasta pomaga w ochronie

A teraz odpowiem na argumentacje   momo

-No rzeczywiście najemnicy nie dbają o honor (nie wiem czy to plus)

-Skąd najemnicy wezmą środki co
Onara obchodzi tylko żeby bronili farmy

-A jak Larens skątaktuję się z Lee miasto straż nie pozwoli mu wyjść z miasta

-I co że nie mają broni strzeleckiej mają runy

-Mieszkańcy portu nie są tacy głupi żeby atakować paladynów

-A i połowa ludzi w dolnym mieście ma łuki w skrzyniach

-a i zapomniałeś o Straży ci nie muszą być honorowi  ;)

Tyle ode mnie

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej