Forum dyskusyjne > Dyskusje na każdy temat

Ludzie i... kobiety/mężczyźni

<< < (12/18) > >>

Respev:
No to chyba normalne, że w firmie architektonicznej nie spotkasz nikogo innego poza architektami...

Bela:
Walentin.. mówisz żeby się wypowiadać, ale nie kosztem Twojej osoby.. Przeczytaj sobie od początku do końca wszystkie twoje argumenty - i powiedz szczerze, jak można dalej ją prowadzić nie twoim kosztem? Osobiście nie mam nic do ciebie, nie rozmawiałem z tobą, nie znam cię, więc cię nie będę oceniał (bo widzę że jesteś na to wyczulona..), ale twoje argumenty są poprostu śmieszne.. Twoja mama się musi nieźle opier*alać skoro tyle sprząta, bo np moja Iwi ma dom o powierzchni użytkowej około 200 m, wstaje w sobotę o 9 rano, koło 10 zaczyna sprzatać i  sprząta cały dom, bo rodzice pracują, gotuje obiad, około godziny 12 wchodzi do łazienki żeby się ogarnąc zanim ja przyjadę i o 14 już siedzi z telefonem w ręku i mnie maltretuje esemesami żebym już przyjechał. Pizdrzenie się w wannie przy użyciu tony różnych nieznanych mi specyfików zajmuje jej tyle samo co posprzątanie 2 piętrowego domu. Szokujące?

Walentin kochana ja z chęcią się zamienie na tydzień z tobą.. Jesteś pewnie w wieku 16-18 lat, ty przez ferie posprzątasz parę razy dom i ugotujesz dwa obiadki, ja pewnie będę zapier*alał po budowie żeby sobie trochę dorobić, będę wstawał o 6 rano żeby o 7 być przy taczkach, ty o 7 będziesz wchodzić w najprzyjemniejszą fazę snu, ja o 9 będę miał przerwę na śniadanie, ty może łaskawie dopiero wstaniesz. Idziemy dalej, o 15 przerwa na obiad, ty będziesz konać z przemęczenia po zakupach i ewentualnym posprzątaniu domu, po południu wyjdziesz gdzieś ze znajomymi, ja o 19 będę schodził z budowy wyje*any jak tralala.. A wszystko po co? Po to, żeby zdobyć trochę pieniędzy, a po co? Ano po to, żebym potem mógł sprawić dziewczynie takiej jak ty odrobinę przyjemności, żebym mógł ją zabrac do kina, o co mnie prosi od miesiąca, żebyśmy mogli sobie gdzieś pojechać na wycieczkę, pójść na jakąś solidną imprezę, żebym mógł spełnić jakieś jej życzenie.. Ależ to życie niesprawiedliwe nie? Chłopak tyra ile może żeby zaspokoić twoją zachciankę dziewczyno niewdzięczna.

Teraz zamieńmy miejscami mojego tatę z twoją mamą.. Mój tata sobie pomajsterkuje w ogródku, posprząta dom i zrobi zakupy.. A twoja mama niech zapierd*la za niego 20 lat po budowie, żeby było na życie, bo nie ukrywam tego, mój tata od 20 ponad lat nie robi nic innego, ostatnio dopiero dorobił się własnej działalności gospodarczej, w której i tak sam zapierd*la równo, bo się nikim nie wysługuje. Ciekawe ile by twoja mama wytrzymała na miejscu mojego taty, ciekawe ile byś ty wytrzymała..

Walentin gadasz tyle, że nie jesteśmy w stanie zrozumieć kobiet, wierz mi, że rozumiem lepiej niż ci się wydaje. powiedz mi tylko dlaczego ty nie chcesz zrozumieć faceta.. Kontynuując myśl Respeva, nie myśl sobie, że jeśli masz 5 architektów po drugiej stronie ulicy, to od razu wszyscy mają taka miła i przyjemną pracę, bo większość wypruwa sobie flaki, żeby córka miała się w co godziwie ubrac żeby nie była pośmiewiskiem, albo żeby się nie steletubisiów*ła w pogoni za środkami żeby trzymać poziom narzucony w otoczeniu, żeby syn nie odstawał od rówieśników, żeby żona kupiła sobie pieprzony krem na zmarszczki, przy czym samemu wyglądać jak szczur z jednymi spodniami kościołowymi, bo reszte życia spędza się albo w dresach przed telewizorem "oglądając mecz" i odpoczywając po pracy albo w pełnym rynsztunku roboczym.

Smutna rzeczywistość, smutna prawda.. dziewczynom/kobietom się powoli w kuperch przewraca, bo nigdy nie poczuły prawdziwego zmęczenia, ogromnego wysiłku, nie dostały nigdy solidnie po dupie od życia.. Tu muszę wspomnieć o wyjątkach. Wyjątkiem tym są ambitne kobiety, często samotne, które ciężko pracują na siebie i dla siebie, rozwijają się, nie są na niczyim utrzymaniu, są silne i niezależne - takie zrozumią o co mi chodzi, to samo zrozumie każdy facet, który to czyta. Ale to są tylko nieliczne wyjątki, a Ty, Walentin, skoro nie rozumiesz to nie poczułaś jeszcze na swoich rękach i plecach prawdziwego znaczenia słowa praca, nie dostałaś nigdy po dupie  jak trzeba.  

Możesz mnei zwyzywać od męskich, seksistowskich, szowinistycznych świń, nazwij mnie mizoginem, masonem, neonazistą - nazwij mnie jak chcesz, jeżeli to ma ci w czymś ulżyć, szczerze to po mnie spłynie nie zostawiając żadnego śladu. Jeżeli kogoś uraziłem to sory, nie to miałem na celu - chciałem tylko wyrazić swoje poglądy.

EDIT:
mała krekta co do wieku, przeceniłem Cię, patrząc na profil, przyszło mi się wykłucać z 15latką.. ÂŻeby nie było, to nie neguję twojego wieku..

Respev:

--- Cytuj ---mała krekta co do wieku, przeceniłem Cię, patrząc na profil, przyszło mi się wykłucać z 15latką.. ÂŻeby nie było, to nie neguję twojego wieku..
--- Koniec cytatu ---
Apropo tego zdania; denerwują mnie poglądy, które wygłaszają nastolatki. Tak naprawdę nic nie wiedzą o życiu, pieniądze dostają od rodziców (tak, zaraz pewnie któraś napisze, że ciężko pracuje bo roznosi ulotki), w życiu nie zostały pobite, skaczą z kwiatka na kwiatek, a wygłaszają takie filozoficzne myśli że żąłądek mi się wywraca. Bez światopoglądu, w pogoni za nowymi ubraniami. Opanowane przez projekcje psychiczne.

Visor:

--- Cytat: Walentin ----praca
-potem sprzątanie
-gotowanie
-pranie
-prasowanie
- itp.
-i jeszzce nieraz dochodzą dzieci
--- Koniec cytatu ---

Pracować nie pracuje. Ale już domowe "robótki" wykonuje. No mieszkanie w którym żyje nie jest największe. Dwa pokoje, kuchnia przedpokój... odkurzenie, starcie kurzy i zmywanie podłogi zajmuje mi około godziny. Gotowanie : traktuje to prędzej jak zabawę, ale co kto lubi. Jednak nigdy się przy gotowaniu nie spociłem... Pranie. Mam w domu już pralkę automatyczną. Prasowania się wystrzegam... ^^


--- Cytat: Walentin ---Po za tym widać wy faceci się tak wypowiadacie bonie wiecie co to znaczy byc kobietą.
--- Koniec cytatu ---

--- Cytat: Walentin ---Juz wam powiedziałam że wy nie jesteście kobietami i tego nie zrozumiecie.
--- Koniec cytatu ---

A ty jesteś facetem, że tak obszernie wypowiadasz się o nas? Nie jesteś facetem nie zrozumiesz nas!  


--- Cytat: Walentin ---PRZESTAÑCIE DRÂĄÂŻYÆ TEMAT WYPOWIADAJCIE się ALE NIE KOSZTEM MOJEJ OSOBY ;PP
--- Koniec cytatu ---

Jak twoje wypowiedzi są dyskusyjne. Nawet bardzo.

A codo tego, że nie jesteś feministką. Może, ale sprawiasz inne wrażenie.

Sado:
No oczywiście... kobiety są bardzo poszkodowane... przecie mężowie się nad nimi znęcają, karzą im wykonywać ciężkie domowe prace... a co robią mężczyźni? Ano, gówno! Tylko siedzę w jakiejś robocie po 8 godzin zarabiając na tę bieduśką żoną, która robi mu obiadek w domu... a potem przychodzi do domu, je obiad, wyra na kanapę i oglądanie meczyku, sącząc piwko, co nie?
 
 Przedstawię to na moim przykładzie:
 
 Nie wiem czy moja mama sprząta codziennie, bo praktycznie nigdy nie jestem na dole, siedzę ciagle przy komputerze, schodząc na dół kiedy chcę się napić, kiedy rodzice wołają i kiedy jest obiad. Na pole wychodzę, jedynie kiedy trzeba wsiąść do samochodu by pojechać do szkoły lub na basen. Ale o ile się orientuje, mama parę dni odkurza, chyba co 2 pierze, kiedy prasuje to nie mam pojęcia. Naczynia myjemy na zmianę, chcociaż ja najmniej. Niekiedy posprząta mi pokój jak mam już taki burdel, ze nic nei mogę znaleźć, a mimo tego sam nie posprzątam. W soboty zawsze obieram ziemniaki i odkurzam 1 piętro i zdobywam się na posprzątanie biurka w moim pokoju... ta ciężka praca wykańcza mnie tak bardzo, że siedzę przy komputerze przez kolejne 8h, relaksując się i odpoczywając... ale dobra, do rzeczy, omówmy ojca.
 
 Tato codziennie (pisząc codziennie mam na myśli dni robocze) przesiaduje w pracy 8h... nie haruje... jest celnikiem (pozdrawiam synów tirowców :P) [nie martwcie się, nie na zachodniej granicy], po robocie przyjdzie do domu, zje obiad czy kolacje, i zrobi co tam miał zrobić. A co do jego domowych obowiązków... sa parę razy cięższe od tych, które wykonuje moja matka. Rąbanie drzewa na opał, budowa "czegoś" tam na naszej działce i masa innych spraw.
 
 Kobieto (do Walentin), w jakim ty świecie żyjesz? Czy tam... mężczyźni wypijają browarki codziennie, oglądając mecze? Akurat w moim domu to zazwyczaj mama ogląda mecze, a piwko piją razem. Zastanów się za nim znowu napiszesz... może zaraz się kobiety przyeczepią mężczyzn, że nam tylko seks w głowie? heh...

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej