Forum dyskusyjne > Dyskusje na każdy temat
Ludzie i... kobiety/mężczyźni
Walentin:
Przepraszam ale niezgadzam się z tym:
"Pracować nie pracuje. Ale już domowe "robótki" wykonuje. No mieszkanie w którym żyje nie jest największe. Dwa pokoje, kuchnia przedpokój... odkurzenie, starcie kurzy i zmywanie podłogi zajmuje mi około godziny. Gotowanie : traktuje to prędzej jak zabawę, ale co kto lubi. Jednak nigdy się przy gotowaniu nie spociłem"
Sorry ale teraz coraz więcej ludzi mieszka w domach a nie w blokach. Przykładowo mogę powiedzieć że w domach nie ma dwóch pokoi ;pp naprzykład w moim jest 6 i to dużych do tego dochodzą dwie kuchnie i łazienki oprócz tego klatka schodowa, przedsionek, dwa przedpokoje. Przyznam się ze raz z ciekawości zeby zobaczyć ile czasu minie próbowałam posprzątać całe mieszkanie ,aby mamę wyreczyć. I powiem szczerze że po sprzatnięciu dwóch pokojów (na mokro, potem kurze i te inne) i do połowy przedpokoju... byłam zmeczona. Nogi mi odpadały. Nadodatek zostało mi jeszcze większość mieszkania. Dobra Rozłożyłam robotę na dwa dni (pzrypominam ze sprzątać trzeba raz w tygodniu więc u mnie traci się dwa dni w tygodniu na takie coś bo w jeden się nie da). Po dwóch dniach ktoś potrampał schody więc trzebabyło przez 45 min. pucować klatkę schodową. Problem się powtarza bo wiem że często.... (nie dokończę bo znowu bedziecie mieć jakiś sap). Nasteppnie pranie. Mówicie pralka automatyczna. I co z tego że automatyczna? Nas w chacie jest czwórka: tata, mama ,ja i mój brat . Znowu spróbowałam pomóc. wziełam się za pranie. Okazuje się ze wyciąganie i sortowanie rzeczy (jasne z jasnymi itp. bo inaczej się nie pierze) z kosza na brudną bieliznę wcale nie jest pzryjemne. Wyciaganie stosu śmierdzących skarpetek i za pzreproszeniem gaci (wiem ze jestem szczera). Ja nie wytrzymałam tego zapachu (nie dokończę bo znowu bedzie coś).A gotowanie... he he to jest tak: większość meżczyzn jest wybrednych bo to wiem. podam przykład .Moja mam zrobiła experymencik. Poprostu ja i ona lubimy kurczaka. A nasi chłopcy nie zbyt. (meżczyźni z reguły wolą coś co więcej siły daje) i okazało się ze takie fochy strzelali ze hej. Sami widzicie..... dobra nie bedę kończyć bo znowu bedziecie robic z mojej wypowiedzi wielkie HALO!!! Słuchajcie ja tylko chciałam powiedzieć i pzredstawić wam jak to jest być kobietą tylko to a wy zaraz ze ja feministka i ze ja mam jakieś dziwne rozumowanie. Wszystkiego się czepiacie. Ludzie no.... ja wiedziałam ze mnie nie zrozumiecie. Bo tego nigdy nie zrozumiecie. NIGDY ALE JA ZROBIÂŁAM MAÂŁY EXPERYMENCIK ÂŻEBY ZOBACZYĂ BO MOZE JEDNAK... ALE WIDZĂ ZE NIE PZREZ TEN EXPERYMENT TO PEWNIE WIEKSZOÂŚĂ Z WAS UWAÂŻA MNEI ZA DZIWACZKE na pewno... no ale ja tylko pzredstawiłam swoją opinie ktoś miał pzredstawić swoją a ktoś swoja a wy się zajęliście moją... bezsensu bo z tegop wynikła kłótnia. Mało tego ktoś mnie bierze za wg mnie "tępą i głu... " nastolatkę.
Opanujcie się troszkę.
A odkurzanie czy cóś to nie jest godzina jakby się ktoś pytał. No chyba ze ktoś lubi byle jak pzrejechac szmatką po meblu i koniec. Bo to ja jak wycieram kurze w moim pokoju to mi to zajmuje coś koło godziny. A mój pokój nie jest aż taki mały no włściwie jest taki średni ;pp
A to:
"A ty jesteś facetem, że tak obszernie wypowiadasz się o nas? Nie jesteś facetem nie zrozumiesz nas! "
to się z tym zgodze wg mnie wy macie zero pojęcia o mojej teori i o kobiecej teorii zresztą (to to samo albo podobnie) A my nie mamy o was. I niegdy w takich tematach się nie zrozumiemy. Niestety...
TAKZE jeśli KOGOÂŚ URAZIÂŁÂĄM TO PRZEPRASZAM, JA TYLKO CHCIAÂŁAM POWIEDZIEC COÂŚ OD SIEBIE .....
A wkórzyło mnie to:
"Apropo tego zdania; denerwują mnie poglądy, które wygłaszają nastolatki. Tak naprawdę nic nie wiedzą o życiu, "
Człowieku ty wiesz co mówisz? Znowu nastepny co mnei nie zna a ocenia. Ty myślisz ze ja nic nie wiem o życiu, nic? A co ty kurcze wiesz sam o życiu. Ty nie wiesz co ja pzreżyłam w życiu wiec nie pisz takich bzdur. A ty że taki jesteś to co ile masz lat? trzydzieści? Bo wtedy to możesz powiedzieć takie coś. Ehhh nie mam słów. Ja wiem dlaczego tu jest tak mało dziewczyn... juz ja wiem... ale wam nie powiem <lol>
------------------------
do lorda sado- słuchaj czy ja mówię coś o seksie ? Bo teraz to mnie wkrecasz... sorry ale moze ktoś napisze swoja opinie a nie ze wiecznie wię zajmujecie mną?
Selene:
--- Cytuj ---- Praca - więcej kobiet jest bezrobotnych niż mężczyzn, większość siedzi w domu i nie chodzi do pracy.
- Sprzątanie - kobieta codziennie chyba nie robi gruntownego sprzątania, więc co może takiego robić? Odkurzyć podłogi?
- Gotowanie - wielka mi rzecz, chociażby oskrobać w 10 minut kartofle (co np. ja robię), wrzucić do gara z wodą i gotować przez kilkanaście minut.
- Pranie - ło, to jeszcze trudniejsze. Zamknąć pralkę, wsypać proszek, przekręcić pokrętło i poczekać kilkadziesiąt minut.
- Prasowanie - jeśli się jest bogaczem, to zgadzam się, prasowanie może zająć cały dzień, natomiast ja mam 3 podkoszulki, dwie bluze i dwie pary spodni - to da się uprasować w 15 minut.
--- Koniec cytatu ---
Praca- w tych czasach dużo kobiet pracuje. Nie jest tak, że większość jest bezrobotna. Niewiele więcej kobiet jest bezrobotnych (odsyłam do stopy bezrobocia w Polsce), różni się to o kilka procent. Kobiety częściej pracą psychicznie, co z pewnością jest łatwiejsze od pracy fizycznej, ale to również praca.
Sprzątanie- często Panowie nie doceniają pracy kobiet. Kobieta odkurzy, pozmywa, wyszoruje wszystko i nagle wejdzie jej mężyczyzna z budowy i chlap chlapnie błotem i kobieta sprząta od nowa. (to jeden z przykładów)
Gotowanie- trzeba iść po zakupy, kupić coś na obiad, a potem ugotować. Kobieta stara się, żeby było dobre, bo mężczyzna nie chciałby codziennie jeść mielonego przez miesiąc. To zajmuje około godziny, ale to zawsze godzina.
Pranie- trzeba pozbierać rzeczy, pogrupować je w grupy kolorami, włożyć do pralki, nastawic, a potem wywiesić. Szkoda, że nie uwzględniłeś kilku tych czynności.
Prasowanie- Ale kobieta nie jest u Ciebie na służbie i nie prasuje tylko sobie. Musi wyprasować rzeczy swoje, Twoje, dzieci i inne materiały np. pościel itp. (nie zawsze) A ogólna prawda jest taka, że gdyby każdy posprzątał po sobie (i facet i dziecko), to nie byłoby problemu ze sprzątaniem :) proste :)
A wiesz co to jest dziecko? Jak kobieta ma dziecko, to ma tyle roboty że nie wyobrażasz sobie, a szczególnie małe. Ma czas na zrobienie tych gotowań, prasowań, prań jak dziecko śpi, a i wtedy nie ma już na to siły, bo dziecko jest o wiele bardziej męczące niż Panowie mogliby sobie wyobrazić.
--- Cytuj ---Apropo tego zdania; denerwują mnie poglądy, które wygłaszają nastolatki.
--- Koniec cytatu ---
Aaaaa bo Ty nie jesteś nastolatkiem... Też nie wiesz nic o życiu, bo o życiu dużo wie się jak się jest starszym, na pewno nie w Twoim wieku...
--- Cytuj ---Twoja mama się musi nieźle opier*alać skoro tyle sprząta, bo np moja Iwi...
--- Koniec cytatu ---
Twoja Iwi jest o połowę młodsza niż np. mama Walentin. Iwi pobiegnie zrobi, to i to i dużo rzeczy na raz, a np. moja mama np. musi odpoczywać, bo ma chory kręgosłup. Nie wszyscy są tacy jak Twoja Iwi.
Uważam, że i Panowie mają trochę racji i Walentin. Mężczyzna cięzko pracuje i chwała mu za to. Kobieta też ciężko pracuje (bycie gospodynią w domu też można nazwać "pracą"). Z jednej strony racja, że męzczyźni rzadko kiedy pomagają kobietom w domu, opiekują się dziećmi. Pewnie dlatego, że są zmęczeni, albo że pracują. Okej. Kobiety też powinny być bardziej wyrozumiałe, bo męzczyźni pracują fizycznie i ciężko i zarabiają na utrzymanie rodziny.
P.S Aaa i ktoś się przyczepił do rozdawania ulotek. Widać ten ktoś nigdy tego nie robił. Bo ja to robiłam w wakacje, 6 godzin na nogach, było bardzo ciepło, trzeba znosić ludzkie humory, bo nie wszyscy są uprzejmi, nosić plecak z ulotkami i przede wszystkim stać lub chodzić. Ja robiłam to w wakacje i jak przyjechałam do domu, to nie miałam siły napić się czegoś, tylko padłam na łóżku, bo niemiłosiernie bolał mnie kręgosłup.
P.S2 Acha, i co do pracy na budowie mężczyzn. Niedawno, układano mi przed domem chodnik. Kiedy wychodziłam rano o 7 do szkoły, Szanownych Panów Robotników JESZCZE nie było, kiedy wracałąm o 15, JUÂŻ ich nie było. Kiedy wracałam o 11, była przerwa na fajeczkę lub na piwko, lub na śniadanie, któe trwało tyle, że ulalala. Taka to jest praca fizyczna męzczyzn.... (nie mówię, że we wszystkich przypadkach, bo np. wierzę, że część ludzi, którzy tak pracują pracują w porządku i do nich nic nie mam.
--- Cytuj ---może zaraz się kobiety przyeczepią mężczyzn, że nam tylko seks w głowie?
--- Koniec cytatu ---
Haha, nie, bo nie macie już siły na seks ;d
Acha, i uważaj Walentin bo jak będziesz za dużo mówić, to ktoś da Ci bana. Siedzimy cicho, ćsiiii..... !!
Jestem Dairin, ale to szczegóły. Możesz też mówić Selene xD
Visor:
--- Cytat: Walentin ---Sorry ale teraz coraz więcej ludzi mieszka w domach a nie w blokach.
(...)
Przyznam się ze raz z ciekawości zeby zobaczyć ile czasu minie próbowałam posprzątać całe mieszkanie ,aby mamę wyreczyć. I powiem szczerze że po sprzatnięciu dwóch pokojów (na mokro, potem kurze i te inne) i do połowy przedpokoju... byłam zmeczona. Nogi mi odpadały.
(...)
Mówicie pralka automatyczna. I co z tego że automatyczna? Nas w chacie jest czwórka: tata, mama ,ja i mój brat . Znowu spróbowałam pomóc. wziełam się za pranie. Okazuje się ze wyciąganie i sortowanie rzeczy (jasne z jasnymi itp. bo inaczej się nie pierze) z kosza na brudną bieliznę wcale nie jest pzryjemne. Wyciaganie stosu śmierdzących skarpetek i za pzreproszeniem gaci (wiem ze jestem szczera). Ja nie wytrzymałam tego zapachu (nie dokończę bo znowu bedzie coś).
--- Koniec cytatu ---
No nie wiem, ale w Częstochowie to więcej jest bloków. No chyba, że mówisz o wsiach/miasteczkach.
A ile razy sprzątałaś poprzednio? Ile razy miałaś niezły wysiłek fizyczny? Jeśli rzadko : to się nie dziwie. Jeśli byłabyś choć odrobinę... hmm... wyćwiczona, nie padłabyś chyba tak szybko. Moja babcia (prawie 70 lat) ogarnia 3 pokoje, kuchnie, łazienkę i przedpokój w jakieś... dwie godziny (a dodam, że porządek u niej nieprzeciętny). Więc nie wiem co wy za próżnie robicie, że coś dwa razy większego rozkładacie na dwa dni (po ile godzin na dzień?).
Litości... u mnie w domu jest : matka, ojciec, ja i brat. Ile? Tyle co u ciebie? I zdziwko. Pranie jest raz na tydzień. A super smrody? co wy robicie z tą bielizną?
Walentin:
No i to samo chciałam powiedzieć. BRAWA DLA CIEBIE SELENE!!!
PS. Sorry ale duzo razy sprzątałam. Mało tego pzryznam się ze ogródek też wypielic potrafie;pp wiec kondycje mam dobrą a nawet bardzo dobra;pp
PS2. A teraz się dowiaduje ze śmierdzę tak? Bo w takim sęsię to jest powiedziane.... ludzie ty myślisz ze skarpetki po jednym dniu pachną różami? Z nich zawiewają same fiołasy? Buuuu ha ha ha
------------------------------------------
Dobra siedze cicho... masz racje. nie ma co mówić i po troszku walczyc o swoje bo to i tak nic nie da. Sama wiesz kto rządzi swiatem ;pp .
Visor:
--- Cytat: Walentin ---PS2. A teraz się dowiaduje ze śmierdzę tak? Bo w takim sę się to jest powiedziane.... ludzie ty myślisz ze skarpetki po jednym dniu pachną różami? Z nich zawiewają same fiołasy? Buuuu ha ha ha
--- Koniec cytatu ---
Zacytuje ciebie "Buuuu ha ha ha". Wiesz co ja ci powiem? Spociłem się dzisiaj w butach przeokropnie wiec i skarpetki mi nieźle tym wszystkim przesiąkły. Ale mało tego... cały czas mam je na sobie, bo żaden smród mnie nie zabija. Skarpeteczki mojego ojca po 8 godzinach robienia w zakładzie też nie śmierdziały tak, że się ich brzydziłem. Więc, albo macie jakiś super perfidny pot, albo fantazjujesz. I wiem to, bo czasami mam styczność z praniem przed tym jak wyląduje w pralce. I nigdy mnie nie zemdliło, ani nie przybiło jakimśkolwiek ohydnym zapachem... choć z drugiej strony. Może mam katar 24 godziny na dobę? ;/
O wow, gdzie napisałem, że śmierdzisz?
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej