Strefa dyskusji > Dyskusja o grach studia Piranha Bytes
Wasze śmieszne bugi w grach z serii Gothic
Artex:
Moim najśmieszniejszym bugiem było zniknięcie Miltena, a mianowicie chcąc spotkać się z nim w klasztorze poszedłem do jaskini oświecenia, a jego tam nie było. Przeszukałem cały klasztor i go nie znalazłem. A tymczasem chłopina siedział sobie przy ognisku w Ardei (wcześniej go tam nie było. Zniknął po odbiciu miasta tak jak Diego czy Lester). Eskortowałem go chyba z godzinę do klasztoru, bo jak go puściłem samego, to znalazłem jego ciało niedaleko orków tych koło bariery
alrik:
Mój bug to:
W nocy kruka w kanionie na dachu świątyni znalazłem wrak samochodu (garbusa).
Czy wiecie że Kruk ma aż 6666666 many?
Vassili:
ja w gothic jeden gdy atakowałem bandytów jeden tak padł o skałe że co chwile stawał i padł, stawał i padł i tak w kółko. W GII miałem V rozdiał i poszedłem po Bifa żeby zemna płynoł, wszystko ok weszli na statek a ja postanowiłem że sobie jeszcze poziwedzam. Poszełm do GD i biff leżał martwy zaraz za opuszczona kopalnią. Gdy wyszedłem i poszedłem na statek też był martwy. I kolejny: gdy zaproponowałem Girionowi żeby zemną popłynoł on szedł, ja zanim. Gdy nikogo nie było zabiłem go. Popłyneliśmy i widze ten siedzi na ławce.
Randall:
A u mnie idę do starego obozu próbuje wejść do zamku a tu wylatuje Gomez i nawala się z magami ognia
Pr0c3n7:
Nie wiem czy ktoś już tego nie napisał.
Gdy wchodzę do jakiegoś Klanu w Nordmarze(gotchic3) pierwszy raz to zawsze ktoś za moimi plecami dostaje kulą ognia i ginie. A wszyscy na około mówią że była to dobra walka:) Na szczęście nigdy nie dostał żaden "ważny" człowiek.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej