Forum dyskusyjne > Dyskusje na każdy temat
Slang internetowy.
kubason:
Wiecie co mnie najbardziej denerwuje w ludziach?! ÂŻe nie rozumieja znaczenia danego skrótu/slangu i go powtarzają. Np. ide sobie z kolegą i coś mówię, a on do mnie "ale z ciebie lol" ?? Kto wie o co chodzi, bo ja to rozumiem jako "ale z ciebie śmieszek", a jemu chodzi o to że głupek. I kłóć się z takim jak on nie rozumie pojęcia, a go używa. Koniec tego opowiadania, teraz moja płenta:P. Ja używam tego na gg:P, no i w esach. Osobiście ograniczam się do znaków ":P", ":D", ":O", ";>", ":>", ";]" i "<hahaha>" reszty praktycznie nie używam, bo to mi nie jest potrzebne...skrótu lol nie używam, jakoś sam nie wiem bo po co jak mam "<hahaha>"
Tidus:
Jak kto woli, sam używam ty, np, thx, etc... natomiast słowo " żal " czy "lol" zaczynają mnie denerwować, bo każdy żal uświadamia mnie w przekonaniu, że poprawna mowa ojczysta ginie na naszych oczach
Giual:
Ja używam slangu internetowego,gdyż nie chce mi się pisać np: "Tarzam się ze śmiechu po podłodze"wole napisać Rotfl niż się rozpisywać kompletnie nie potrzebnie.Tak samo jak rozmawiam z kimś przez GG też jak ktoś napisze coś śmiesznego pisze <rotfl>,i to o wiele szybszy sposób napisania "Tarzam się ze śmiechu po podłodze".
Dodam jeszcze jeden Slang:
OMG - (ang.Oh my God) oznaczające O mój Boże. Skrót wyrażający zdziwienie i zaskoczenie.
KrokusM:
Różnie bywa powiem szczerze. Ale raczej staram się tego unikać. Jak nic w oczy razi mnie "lol'owanie" na wszystko i wszystkich dookoła jak również wszelakie rotfl'e. Jeżeli rozmawiam z kimś przez gg to po prostu używam emotkionek, bo przecież od tego one są. Ogólnie cały ten lol wcale nie kojażay mi się ze śmiehcem, toteż wole po prostu napisać "hahaha" i sprawa załatwiona...
--- Cytuj ---OMG - (ang.Oh my God) oznaczające O mój Boże. Skrót wyrażający zdziwienie i zaskoczenie.
--- Koniec cytatu ---
litości...
Defender:
Całkowicie podpisuję się pod wypowiedzią KrokusM. Jeśli już zdarzy mi się korzystać to nie często, może jest to przydatne i zdecydowanie skraca czas potrzebny na komunikację poprzez internet, ale nie można przesadzać, no i jeśli ktoś używa tego slangu np. w szkole to dla mnie to już jest lekkie przegięcie.
P.S. W ankiecie brakuje odpowiedzi: znam, ale nie używam
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej