Forum dyskusyjne > Dyskusje na każdy temat
Slang internetowy.
Rysownik:
Ja się pytam jak mam zaznaczyć
"Znam, ale nie używam"?, hę?
stefan666:
--- Cytuj ---Ja się pytam jak mam zaznaczyć
"Znam, ale nie używam"? hę?
--- Koniec cytatu ---
Też mnie to zdenerwowało znam go ale nie chce go używać a mam tylko opcje "Nie znam i nie używam", Ankieta zdecydowanie do poprawy...
Kozłow:
Ja używam częstokroć "Lol", albo "omg". Chociaż znaczenie słowa "lol" rozmyło się u mnie w wielu kontekstach. I zależne jest od emotikona, albo znaku interpunkcyjnego stojącego obok niego :] Czasem to napiszę, bo nie wiadomo co odpisać, a cisza jest niezręczna.... :P
Ta potrzeba skrótowania (bo na tym się głównie slang internetowy opiera) to wiadomo - wynika z szybkości komunikacji internetowej. W tym zła nie widzę. Zło widzę zaś w drugim rodzaju slangu internetowego - zwanym pokemonowym lub brokatowym. Bo To WyDłUsHa pIsAnIe i jest głupim, bezsensownym zangielszczaniem. I prowadzi do tego, że mojej siostry koleżanka pisze "brak wodoró"...
Szarleǰ:
--- Cytuj ---Też mnie to zdenerwowało znam go ale nie chce go używać a mam tylko opcje "Nie znam i nie używam", Ankieta zdecydowanie do poprawy...
--- Koniec cytatu ---
To puacz.
Ja w sumie nie mam duzo do powiedzenia. Uzywam sobie lola czy wtf'a i do tego się ograniczam. Jeśli potrzebuje wyrazić coś, co ciężko opisać słowami to walnę sobie emote albo wlasnie takiego lola. W końcu kto by opisywał co w danej chwili przeżywa.
Gordian Morii:
Powiem tak znam ale nie używam. Jakoś nie jestem przekonany co do "lol-ów", "omg-ów" i innych takich. Bo może ktoś tego nie znać i zrozumieć nie tak jak potrzeba. Nie lubę także skrótowców typu NarQ czy coś podobnego. Inna sprawa jest z emotami bo taką lubię sobie czasami wstawić na forum czy na gadu.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej