Strefa dyskusji > Dyskusja o grach studia Piranha Bytes
Gothic III - Intro
Simon:
Mi się film z intra podobał bardzo. Jak zobaczyłem go po raz pierwszy w internecie to chęć posiadania G3 przerodziła sią w obsesję. W żaden sposób nie wyobrażałem sobie tego intra lepiej - po prostu super.
Szkoda, że chwilę po rozpoczęciu gry mój zapał opadł, a fakt, że przyjaciele opuścili nas na długie godziny gry bardzo mnie zdołował.
Po przejściu całego G3 doszedłem do wniosku, że film niewiele miał wspólnego z fabułą gry i bardziej był związany ze wcześniejszymi częściami gry niż z "trójką". Jednak nie jest to winą filmu, tylko całej gry, która niestety nie jest już tym samym Gothic-iem. Nie znaczy to, że uważam G3 za złą grę - po prostu jest inna.
ÂŚlimaczek:
Pierwszy raz widziałem to intro zaczynając grę. Po roku nie grania w Gothica to intro dało mi do zrozumienia że znowu zagram w mega RPGa który mnie wciągnie na najbliższy czas i tylko czekałem aż zacznę grać :]
Jest jednak pewien minus - kiedy król rozmawia z magiem, nie ma głosu jego rozmowy, a moim zdaniem powinien być. Dopóki nie dostałem się do Vengardu, na początku myślałem że oni robią jakiś wybuch w moim mieście do którego przybyłem. Po chwili zrozumiałem że to było w innym mieście, ale nie wiedziałem gdzie, i na dodatek nie wiedziałem czy to jest bariera czy wybuch.
velkow:
Witam,
Otóż jak pierwszy raz odpaliłem Gothic'a 3 to byłem tak podjarany, że wszystko wydawała mi się super :-), ale po dłuższym czasie obejrzałem sobie wcześniej wymienione wejście do świata Gothic 3 jeszcze raz. Osobiście podoba mi się ono. Jak się zaczyna od wody, to sama muzyka wprawia w "zachwyt". Od początku mamy nawiązanie do Gothic 2 po przez statek, na którym jesteśmy my. Moim zdaniem jest to plus. Oprócz tego, osoba która nigdy wcześniej nie grała w poprzednie wersje, wie że przypływa sobie stateczkiem na kontynent. Następnie, muzyka doskonale dobrana do marszu orków na stolicę. Super im to wyszło. Potem widać króla który stoi w zamartwieniu o to czy jego wojska dadzą radę najeźdźcom. (tutaj mnie denerwuje jedno w grze, to że paladyni są tak słabi, że się poddali bez magii runicznej. A przecież jak, z którymś idę przy boku na orków to jest tak wytrzymały, że masakra.. i oni niby im rady nie dali :P. Taka mała wzmianka :) ) I w tym momencie mamy nawiązanie do pierwszej części sagi - bariera, która tym razem ratuje króla. To mi się podoba. No i nadszedł czas na ostatni moment, kiedy to stajemy twarzą twarz z przywódcą orków w mieście "Ardea" - dobry motyw :D. To takie moje małe zdanie na temat intro :-)
Nawigacja
Idź do wersji pełnej