Autor Wątek: Kierunek - Leyanoi  (Przeczytany 32454 razy)

Description:

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Elrond Ñoldor

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 17213
  • Reputacja: 14987
  • Płeć: Mężczyzna
    • Karta postaci

Kierunek - Leyanoi
« Odpowiedź #160 dnia: 23 Październik 2007, 19:55:59 »
Elf przysłuchał się słowom Generała, lekko się uśmiechną i powiedział.
- Wszyscy łuczniczy mają sie ustawić w równym szyku pod tamtym drzewem - elf wskazał rozłożystego dęba - Czyli mówię o: momie, Deadagorze, Zhai'u, Anteliusie i Kondrim, nie wiem czy o kimś zapomniałem, jak to to mi przypomnieć. Nie mam też pojęcia co do magów, którzy razem z nami będą również odwracali uwagę więc...
- Po krótkiej mowie elf udał się pod drzewo, przywołał wilka i czekał na swoich ludzi...

Offline Niro

  • Magnat
  • ***
  • Wiadomości: 856
  • Reputacja: 1
Kierunek - Leyanoi
« Odpowiedź #161 dnia: 23 Październik 2007, 20:00:31 »
Reszta osób z Klanu, która była w grupie szturmowej ustawiła się koło Assasyna. Ohsiańczyk przestał ćwiczyć walkę, schował swe miecze i razem z resztą swoich ludzi, którymi byli Thrall, Tkoron, Lees, Leviatan, Shairrak i Akatosh. Czekali aż generał wreszcie wyda rozkaz ataku na wroga.
« Ostatnia zmiana: 23 Październik 2007, 20:01:07 wysłana przez Assasyn »

Forum Tawerny Gothic

Kierunek - Leyanoi
« Odpowiedź #161 dnia: 23 Październik 2007, 20:00:31 »

Offline Hakuś

  • Magnat
  • ***
  • Wiadomości: 537
  • Reputacja: 0
  • Płeć: Mężczyzna
Kierunek - Leyanoi
« Odpowiedź #162 dnia: 23 Październik 2007, 20:12:42 »
Hakner widząc jak Fett zaczął machac dłonią na znak żeby się wszyscy ustawili, ruszył w jego stronę. Jako iż był jednym z dowódców stanął na początku grupy, i wypatrywał Lorda Sado...

Offline Itrogash

  • Myśliwy
  • ***
  • Wiadomości: 310
  • Reputacja: 0
  • Płeć: Mężczyzna
Kierunek - Leyanoi
« Odpowiedź #163 dnia: 23 Październik 2007, 20:45:15 »
Isgaroth siedział spokojnie pod drzewem razem z Elrath'em. Od ostatnich paru godzin czas spędzili rozmawiając o pierdołach i zaciągając się na zmianę fajkowym dymem. Czas mijał spokojnie, a obu magom zaczęły kończyć się tematy.
-Więc w końcu dostałem się do tego licza - snuł swoją fantastyczną opowieść Isgaroth. Gdy prawdziwe historie mu się kończyły, zaczynał na poczekaniu wymyślać opowieści - Facet okazał się być całkiem miłym gościem. Obaliliśmy razem parę flaszek i wygrałem z nim w kości parę interesujących artefaktów, które niestety musiałem później zastawić w jakiejś gospodzie. Powiedział mi też, jaki jest sens i cel życia oraz istnienia wszechświata. Po siódmej butelce gość się rozkleił i przez następne parę godzin opowiadał mi o swoim tragicznym dzieciństwie. Chyba poczuł się lepiej, bo po tym, i po paru moich słowach współczucia przysiągł mi, że nigdy więcej nie rozerwie na strzępy żadnego biednego wieśniaka, ani nie spali żadnej wioski. Rozstaliśmy się w dobrych nastrojach. On już nigdy więcej nie opuścił swojej siedziby, w której prowadził badania, ja zaś zainkasowałem sporą sumkę od wdzięcznych mieszkańców miasta za "zabicie złego i okrutnego licza" - mag zachichotał i zaciągnął się fajką - Licz niestety nie pożył potem zbyt długo - westchnął Isgaroth, po czym pogrążył się w udawanym smutku - Został rozszarpany na strzępy przez demony, które sam przyzwał. Relikwiarz, jak pamiętam, zawsze trzymał przy sobie, więc raczej wykończyły go definitywnie. Cóż - mruknął, po czym przeciągnął się - Taki los tych, którzy parają się czarną magią. I nie mają za grosz zdrowego rozsądku. - zakończył. Raptem zauważył sylwetkę generała wyłaniającego się z namiotu. zaraz po tym zaczęli gromadzić się w okół niego ludzie.
-No - mruknął do Elrath'a - Na nas już chyba czas. Chodźmy, żeby nie marudzili, że się ociągamy - Isgaroth powoli wstał. Rozprostował kości, zgasił fajkę, po czym podszedł do Fetta.
-Więc w końcu wyruszamy? - mruknął do niego - No, rychło w czas - rzekł, po czym oparł się o drzewo czekając na rozkaz do wymarszu.
« Ostatnia zmiana: 23 Październik 2007, 21:16:12 wysłana przez Isgaroth »

Offline Tidus

  • Magnat
  • ***
  • Wiadomości: 825
  • Reputacja: -2
  • Płeć: Mężczyzna
  • Per Aspera Ad Astra...
Kierunek - Leyanoi
« Odpowiedź #164 dnia: 23 Październik 2007, 21:12:25 »
Zhai zdenerwowany ciągłym nic nie robieniem w mig ustawia się pod drzewem...

- Już mnie to nudzi..., ja jestem gotowy

_________________
Na wyprawie do innego wymiaru napisaliśmy 848 postów w nieco ponad 3 tygodnie < 23dni >, teraz 212 w 2 tygodnie... ruszcie się panie i panowie trochę, bo święta miną, a my będziemy dalej przerabiać jedną wyprawę. Rozumiem wtedy były wakacje, ale to zaczyna być frustrujące...

Offline Crisis

  • Magnat
  • ***
  • Wiadomości: 1177
  • Reputacja: 412
  • Płeć: Mężczyzna
  • What are you waiting for! Get to work!
Kierunek - Leyanoi
« Odpowiedź #165 dnia: 23 Październik 2007, 21:14:51 »
Crisis tymczasem szedł krok w krok za generałem Fettem. Usłyszał co Isgaroth powiedział i odpowiedział magowi za dowódcę.
- Tak Isgaroth, w końcu idziemy. - rzekł do arcymaga, po czym zwrócił się do brata. - Boba, pozwolisz, że będę szedł razem z tobą? W końcu zobowiązałem się do ochraniania Ciebie, jak będzie? - zapytał się Crisis Boba Fetta.

Offline Sado

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 5477
  • Reputacja: 2172
  • Płeć: Mężczyzna
  • So long, gay boys.
Kierunek - Leyanoi
« Odpowiedź #166 dnia: 23 Październik 2007, 21:19:01 »
Sado siedząc sobie spokojnie na drzewie patrzył na armię i milicję. "Zabija się dla przyjemności, nie dla nienawiści. Spróbuj stworzyć świat, gdzie ludzkie uczucia nie mają miejsca. Gdzie docenia się silnych i wytrwałych, niedocenionych przez małpoludów." - Chore ambicje, które zasiewał w jego duszy Dar, manipulowały jego umysłem. "Ta dziewczynka. Z oczami, które wyraźnie mówiły, że ludzie nie mają prawa żyć na tym świecie, że niszczą go swą nienawiścią i miłością." - Dawne wspomnienia uderzyły momentalnie do jego głowy. "Ile ona miała lat? Najwięcej z 8... a mimo tego, widok martwego człowieka podniecał ją i radował. Jakież to piękne!" - Dracon uśmiechnął się obłąkańczo. Wyprostował skrzydła i zeskoczył z drzewa na ziemię. Wolno, analizując dokładnie każdy krok, ustawił się na w szeregu na początkach grupy.

Offline Lucas Paladin

  • Starszy redaktor
  • ***
  • Wiadomości: 2971
  • Reputacja: 2876
  • Płeć: Mężczyzna
  • Believer & Traveler
    • Karta postaci

Kierunek - Leyanoi
« Odpowiedź #167 dnia: 24 Październik 2007, 12:33:31 »
Elrath usłuchał słów Isgarotha i wstał. Teraz to już naprawdę mu się nudziło. Ponad 2 tygodnie samych przygotowań i prawdę mówiąc nic z tego na dobre nie wyszło. No może poza tym, że będzie więcej wrogów do zabicia, bo w takim czasie, mogły przecież przybyć posiłki. "No cóż", westchnął. Przynajmniej dobrze, że teraz nie zaatakowała ich żadna armia, bo takie znudzenie nie wychodzi nikomu na dobre. Elrath podszedł do Elronda, gdzie stał on razem z grupką łuczników i rzekł do niego:
- Damy radę, tylko mam nadzieję, że Boba w końcu ruszy tyłek i zaczniemy odbijać to miasto, bo w tym czasie, co my tu jesteśmy oni już dawno mogli wezwać posiłki. Powodzenia przyjacielu, idziemy na wojnę!

Offline Vitnir

  • Magnat
  • ***
  • Wiadomości: 915
  • Reputacja: 395
  • Płeć: Mężczyzna
  • Tylko utraciwszy wszystko można robić wszystko.
Kierunek - Leyanoi
« Odpowiedź #168 dnia: 24 Październik 2007, 12:57:32 »
Kondri podszedł pod drzewo gdzie czekał Elrond, przywitał się z senatorem i siadł na ziemi obok drzewa. zdjął kołczan strzał który miał na plecach i położył obok, żeby lepiej mu się siedziało. Elf wyciągnął miecz i zaczął go oglądać...

Offline Boba Fett

  • Magnat
  • ***
  • Wiadomości: 1566
  • Reputacja: 13
  • Płeć: Mężczyzna
  • Wolność jest nieśmiertelna
Kierunek - Leyanoi
« Odpowiedź #169 dnia: 24 Październik 2007, 15:54:47 »
- ÂŻołnierze - zwrócił się Generał do swoich podwładnych. - Zostaliście rozdzieleni do różnych grup i macie swoje określone zadania. Ja biorę udział w szturmie, więc nie będe mógł koordynować ruchów każdej ekipy, dlatego nakazuję Wam, byście się słuchali Waszych tymczasowych dowódców. Nie istnieje w Naszej grupie takie coś, jak ja. Jest cały oddział, któremu macie pomagać, a nie odłączać się od niego i działać na własną rękę. Macie słuchać bez szemrania rozkazów i je wykonywań. Mam nadzieję, że wszystko jest jasne. ÂŁucznicy Elronda i magowie niech ruszą z nim w stronę machin wojennych i tam czekają na znak. Wampiry i Dracon także niech się przygotują w odpowiednich miejscach, by wykonać swoją część zadania. A reszta... Reszta idzie za mną, a ja idę za Crisisem. ÂŻyczę Wam wszystkim, byście wyszli z tej bitwy zwycięsko. Teraz wszystko zależy od naszych działań i jeśli Nam się nie uda... ciężko będzie naprawić szkody. ÂŻegnajcie, i oby do zobaczenia. Wampirze - zwrócił się do swojego przyjaciela - prowadź, czas nagli, a za kilka godzin wzejdzie słońce.

Offline Elrond Ñoldor

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 17213
  • Reputacja: 14987
  • Płeć: Mężczyzna
    • Karta postaci

Kierunek - Leyanoi
« Odpowiedź #170 dnia: 24 Październik 2007, 18:01:57 »
A więc słyszeliście co powiedział Generał. Weźcie ekwipunek i wyruszamy. - powiedział Elrond do łuczników i magów. - Mamy do przejścia kawał drogi, a jak zauważyliście niedługo będzie świtało.
Elf pogłaskał wilka. Włożył łuk na plecy i razem z momem, Deadagorem, Zhai'm, Anteliusem, Kondrim i magami, zaczął iść w kierunku machin wojennych...

Offline Niro

  • Magnat
  • ***
  • Wiadomości: 856
  • Reputacja: 1
Kierunek - Leyanoi
« Odpowiedź #171 dnia: 24 Październik 2007, 19:29:02 »
Assasyn i reszta Klanu pomknęła razem z grupą szturmową. Szef Klanu czuł to. Czuł nagły przypływ podniecenia, czegoś czego już dawno nie czuł. Ostatnim razem doświadczył tego na Numenorze, a teraz było to jeszcze silniejsze. Kroczył razem z innymi w ciemnościach mając wiedzę, że niedługo będzie kolejny raz ryzykować swoim życiem. Wiedział, że cała przygoda może się dobrze nie zacząć, jeśli da się temu omamić. Wyciągnął ostrożnie swe miecze, aby nikogo nimi nie okaleczyć. Szedł z nimi zwróconymi ku ziemi i czekał aż dojdą do miejsca...

Offline Itrogash

  • Myśliwy
  • ***
  • Wiadomości: 310
  • Reputacja: 0
  • Płeć: Mężczyzna
Kierunek - Leyanoi
« Odpowiedź #172 dnia: 24 Październik 2007, 22:49:40 »
Isgaroth szedł spokojnym, jednostajnym krokiem razem z grupą szturmową. W duszy czuł radość i pewien rodzaj podniecenia, jaki zawsze czuł, gdy niedługo miała polać się krew. Przekonanie, że niedługo zatopi miecz w ciałach degeneratów i banitów wygnanych ze swoich państw na tereny neutralne sprawiła, że jego oczy zapłonęły żywym ogniem, a świadomość, że mu jeszcze za to zapłacą sprawiła, że radosny uśmiech wypełzł na jego twarz. "Zabijanie musi sprawiać ci przyjemność" zwykł mawiać jego nauczyciel "Musisz kochać to, co robisz, inaczej nigdy nie będziesz najlepszy" Uśmiech maga poszerzył się. Przyblakł jednak, gdy przypomniał sobie kolejne słowa swojego mentora. "Musisz mieć jednak cel w zabijaniu. Zabójstwo dla zabójstwa nie przysporzy ci chluby, nie ma w tym żadnej satysfakcji." Mag pogrążył się w rozmyślaniu. "Będę wędrował po świecie i zabijał nieumarłych oraz szumowiny, które zasłużyły na śmierć." Te słowa powiedział swemu mentorowi, gdy zakończył szkolenie w klasztorze. Jednak ocenianie, kto zasłużył na śmierć, a kto nie było o wiele trudniejsze, niż mu się to wydawało za młodu... "Te istoty to wyrzutki, które zostały skazane na banicję, najgorszą możliwą karę" pomyślał "Z pewnością mają więcej na sumieniu niż tylko atak na Leyanoi" Uśmiech powoli powrócił na twarz maga "Zabijając ich wyświadczę światu przysługę, uwalniając go od paru kolejnych szumowin" Humor powoli wrócił do maga razem z zaspokojonym sumieniem. Zabijał szumowiny dla sprawiedliwości. Zabijał na chwałę Innosa. Zabijał - uśmiech maga znów się poszerzył - dla pieniędzy.
-Tak - mruknął sam do siebie - Ta wojna zdecydowanie mi się opłaci.

Offline Crisis

  • Magnat
  • ***
  • Wiadomości: 1177
  • Reputacja: 412
  • Płeć: Mężczyzna
  • What are you waiting for! Get to work!
Kierunek - Leyanoi
« Odpowiedź #173 dnia: 25 Październik 2007, 20:39:39 »
- Nie ma sprawy bracie. - powiedział Crisis generałowi, który powiedział mu, żeby prowadził. Były łowca nagród wyszedł naprzód, a obok niego szedł dowódca armii. Senator Leyanoi stał się teraz przewodnikiem, który prowadził wojska wyzwoleńcze w celu odbicia Leyanoi. Crisis szedł prowadząc  razem z Boba Fettem. Nic nie było widać tylko las i to jaki! Piękne zielone liście, dumnie wbite w ziemie wiele drzewa, które wydawały się mieć kilkaset lat. Tak... las otaczający Leyanoi jest naprawdę piękny i bardzo stary. Przez korony drzew dostawało się światło księżyca nieznacznie oświetlając drogę. Armia szła tak przez pewien czas. W pewnym momencie prowadzący wampir powiedział cicho do generała.
- Boba, jesteśmy już bardzo blisko miasta. Niedaleko  na prawo jest tajne przejście, można je poznać po drzewach. Stoją trzy kamienie, a między nimi rośnie drzewo. Z jednej strony rośnie mech na nim, właśnie po tej stronie jest wejście do tajnego przejścia. Wiedząc czego szukać łatwo się znajdzie. Tymczasem zatrzymajmy się, jak sądzę niedaleko są machiny oblężnicze. - powiedział Crisis, który zatrzymał się, zaraz po nim zrobili to wszyscy członkowie wyprawy.

Offline Boba Fett

  • Magnat
  • ***
  • Wiadomości: 1566
  • Reputacja: 13
  • Płeć: Mężczyzna
  • Wolność jest nieśmiertelna
Kierunek - Leyanoi
« Odpowiedź #174 dnia: 25 Październik 2007, 20:48:19 »
Fett rzekł do Elronda:
- Zabierz łuczników i magów tam, gdzie mają się znaleźć podczas oblężenia, to jest koło machin. Gdy przyjdzie pora, wyprowadzicie je.
Następnie odwrócił się i podszedł do Lorda Sado.
- Draconie - zwrócił się do niego - zbierz wampiry, które będą Ci pomagać oczyszczać wieże i już idźcie w odpowiednie dla Was miejsca, by w danym momencie wkroczyć do akcji. A reszta - teraz krzyknął do całej ekipy, któa miał brać udział w szturmie - dalej za mną. Jesteśmy już niedaleko. Tu się rozłączamy i i każda grupa ma już wyznaczone cele. Crisisie, prowadź do tego przejścia, mamy mało czasu, a dużo roboty.

Offline Elrond Ñoldor

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 17213
  • Reputacja: 14987
  • Płeć: Mężczyzna
    • Karta postaci

Kierunek - Leyanoi
« Odpowiedź #175 dnia: 25 Październik 2007, 22:51:21 »
- Oczywiście Fett. - odparł elf.
- A więc idziemy. Mam nadzieję że nie będzie żadnych wyskoków i nikt nie będzie naparzał we wrogów jak tylko ich zobaczymy. Strzelamy na mój rozkaz, który poprzedzi rozkaz Generała. Myślę że się zrozumieliśmy. Idziemy. - elf przemówił do łuczników i magów.
Całą grupą wyszli z obozowiska i weszli w głuchą, dziwną, leśna ciszę. ÂŻaden szmer nie zmącił ich czujności. ÂŻaden zwierz nie wyszedł im na przeciw. Szli jak dotąd w milczeniu, w kierunku machin, oddalonych o krótki czas drogi od ich obozu. Idąc równym krokiem nikt nie śmiał podnieść głosu. Wprawdzie wiedzieli że teren został starannie sprawdzony i żadnych wrogów nie było w pobliżu, jednak wrodzona czujność podpowiadała, aby zachować spokój i wypatrywać potencjalnych wrogów. Po jakimś czasie usłyszeli ciche rozmowy operatorów machin. Najwyraźniej byli na miejscu. Gdy dotarli na miejsce ujrzeli normalne machiny do oblegania twardych i grubych murów twierdz. "Mam nadzieję że za bardzo nie poniszczą mojego domu" pomyślał elf z nadzieją.
Teraz pozostało im tylko czekać na sygnał...

Offline Sado

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 5477
  • Reputacja: 2172
  • Płeć: Mężczyzna
  • So long, gay boys.
Kierunek - Leyanoi
« Odpowiedź #176 dnia: 27 Październik 2007, 16:48:04 »
- Oni nie są tak głupi jak myślisz Hak... to zasadzka... Przeszukajcie Drzewo ÂŻycia i co niektóre ważniejsze siedziby w tym mieście. Jeżeli znajdziecie wroga od razu przylećcie do mnie. Sprawy zaczynają się komplikować. - odpowiedział mu po cichu Sado i zmarszczył po raz kolejny brwi. "Przeciwnicy muszą gdzieś być... dalej niepokoją mnie te ciała. Powinni je pozbierać  w jedną kupę lub spalić, a one ot tak sobie po prostu leżą. Wróg musi gdzieś być." - pomyślał i zauważył Chabacika, który właśnie nadleciał i zdał raport.
- Wampirze... przeszukaj jakiś budynek i jego okolicę. Stanie na tej pieprz*nej wieży zaczyna mi się nudzić. Musimy zmienić siedzibę. Przeszukaj go dokładnie, nie chcę by nagle z podłogi wyskoczyły na mnie jaszczury. Lećcie...

Offline Crisis

  • Magnat
  • ***
  • Wiadomości: 1177
  • Reputacja: 412
  • Płeć: Mężczyzna
  • What are you waiting for! Get to work!
Kierunek - Leyanoi
« Odpowiedź #177 dnia: 28 Październik 2007, 12:24:05 »
///Assasyn, a ktoś mówił, że czas rzeczywisty upływa tak samo jak w zabawie? ///  

Crisis stojący obok generała spojrzał na Assasyna wręcz z obrzydzeniem i powiedział.
- Uważaj na słowa ćwoku bo zaraz pożałujesz, że żyjesz. - rzekł wampir patrząc na herszta Klanu Ohsi wrogo. - Konflikty nasze skończyły się już jakiś czas temu, ale uważaj szanowny dowódco Klanu Ohsi. W tunelu nic nie zrobimy już, nie ma sensu nim iść. Wyjdźmy stąd i zobaczmy jak idzie Sado i reszcie. - dodał senator Leyanoi.

Offline Lucas Paladin

  • Starszy redaktor
  • ***
  • Wiadomości: 2971
  • Reputacja: 2876
  • Płeć: Mężczyzna
  • Believer & Traveler
    • Karta postaci

Kierunek - Leyanoi
« Odpowiedź #178 dnia: 28 Październik 2007, 12:24:08 »
- Wybaczcie, że się wtrącę - rzekł Elrath - ale momo zrozum. Nie idź. Jesteś nam tu potrzebny. Kiedy tam pójdziesz stracimy jednego z lepszych łuczników. Może i tutaj nie mam dużej władzy, ale proszę Nowicjuszu - zostań z nami. Oni sobie poradzą, inaczej Generał by im nie zaufał. Może lepiej, żeby nas wypatrzyli. - stwierdził Elrath - Może uda nam się wtedy w końcu ożywić ten ponury nastrój. Elrondzie, co myślisz o zrobieniu małego hałasu? Chociaż nie wiem, czy to nie zaszkodzi grupie szturmowej...

Offline Antelius

  • Myśliwy
  • ***
  • Wiadomości: 258
  • Reputacja: 29
Kierunek - Leyanoi
« Odpowiedź #179 dnia: 28 Październik 2007, 12:27:09 »
Antelius siedział pod drzewem bawiąc się jedną ze strzał, kiedy usłyszał słowa Momo. Wstał i podszedł do niego i Elronda:
- To wbrew rozkazą Generała, jednak jeśli masz tam iść to nie sam.  Jeśli będzie trzeba to pójdę z tobą. Aczkolwiek poczekajmy jeszcze chwilę. Nie możemy odrazu wykluczać naszych towarzyszy. Poczekajmy aż wzejdzie słońce. Kiedy nastanie ta chwila, ja z Momo moglibyśmy iść sprawdzić co z grupą szturmową, a reszta odwróciłąby ich uwagę. Oczywiście Elrondzie to tylko propozycja.

Forum Tawerny Gothic

Kierunek - Leyanoi
« Odpowiedź #179 dnia: 28 Październik 2007, 12:27:09 »

 

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
top
anything