Tereny Valfden > Dział Wypraw

Polowanie na Bestie

<< < (3/4) > >>

Grison:
ÂŁowcy biegli truchtem za Belą w głąb jaskini.
- Bela! Co czuje twój wampirzy zmysł?- spytał Greg
- Jest blisko...  bardzo blisko!- skrzyknął Bela nastawiając łuk.
W tej samej chwili z głębi jaskini dało sie słyszeć głośne dyszenie i ryki biegnącego cieniostwora. Nie minęło 3 sekundy, a nieopodal łowców juz był cieniostwór.
ÂŁowcy na wpół ślepo wystrzelili pociski, które trafiły w cienostwora w brzuch. Jednak zrobili to wtedy gry cieniostwór był w locie, gdyż odbił sie tylnimi łapami i skoczył na Belę. Przednia część tułowia bestii brzygniotła nogi Beli.
- Cholera! Bela żyjesz?- zapytał Greg
- Tak. ÂŻyje. Zdejmijcie to z moich nóg- odpowiedział wampir
Wtedy to Greg i Samug zepchneli zwierzę z łowcy po czym założyli mu specjalną obrożę. Trzech łowców zaciągnęło besitę w pobliże wozów i wciągneli cieniostwora na wóz.
Po krótkim odpoczynku ruszyli w dalszą drogę.
Nieopodal jeziora natrafili na grupę 10 krwiopijców. Zaraz po tym zszedli z wozów i rozpoczeli walkę...      

Bela:
Panowie nie marnujmy amunicji! - krzyknął Bela i zbiegł między krwiopijców siekając jednego po drugim.. Dwa pierwsze ściał w biegu, w trzeciego nie trafił, zatrzymał się i wykonał unik przed żądłem owada, po chwili wykonał dwa proste cięcia i zabił trzeciego. Rozgrzany walką biegł w stronę czwartego, którego też powalił na ziemię kopem (złamałem mu skrzydło) i dobił przybijając mieczem do ziemi..

[zabijam 4]

Grison:
Greg wyciągną miecz po czym ubił jednego krwipoijcę w locie. Następnego zaatakował od dołu przecinąją go dokładnie na dwie części. Trzeciemu zaś zcią łeb atakując od lewej strony. Następnego owada ugodził czubkiem miecza między ślepia. Krwiopijca zawirował w powietrzu po czym upadł na ziemie. Następnie Greg popatrzył na Samuga walczącego z pozostałymi dwoma krwiopijcami....

[4 padły]

Samug:
Samug dobył miecza i skoczył w kierunku dwóch pozostałych krwiopijców. Najbliższego pozbawił życia pojedynczym, poziomym cięciem. Ostatni krwiopijca próbował ataku w ramię, jednak Samug odskoczył na bok jednocześnie przebijając owada na wylot. ÂŁowca spojrzał na swych towarzyszy, którzy chowali broń.
- Ruszajmy dalej. – Odezwał się Bela.

[Brakło]

Grison:
Łowcy wsiedli na wóz po czym ruszyli przed siebie. Nie minęło 5 minut, a byli już przy wodospadzie dzięki któremu powstało tutaj jezioro.
- Co teraz?- zapytał Samug patrząc na Grega
- Tam- powiedział Greg wskazując ręką na wodospad. Tam jest jaskinia. Napewno spotamy tam jakąś bestyjkę czy dwie. Tak więc ruszamy- powiedział łowca zchodząc z wozu i ruszająć w stronę wodospadu.
Łowcy przeszli przez ścianę wody i weszli do jaskini...

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej