Tereny Valfden > Dział Wypraw
V Zadanie Haknera
Bela:
Tunel ten prowadził wgłąb jaskini.. Hakner szedł krętym korytarzem w dół, aż doszedł do okrągłego pomieszczenia, na jego środku stał szkielet, za szkieletem widać było stare drewniane drzwi, których strzegł szkielet mag..
Hakuś:
Hakner zaczął biec w kierunku maga, wiedział że jeśli zaatakuje szkieleta ten będzie używał na nim magii i może przegrac. Hakner przebiegając koło szkieleta uchylił się przed jego mieczem, złapał miecz jak do rzutu i rzucił w kierunku maga, celował w głowę ale miecz wbił się w brzuch szkieleta jednocześnie przygniatając go do drzwi, Hakner podbiegł, i uderzył w czaszkę szkieleta z całej swojej siły, co spowodowało że czaszka pękła. Wyciągnął miecz, i skierował się do szkieleta na środku sali, odparował jego atak i będąc za nim wbił mu miecz prosto w czaszkę.
Bela:
Kolejne starcie wygrane.. Hakner wziął się za otwieranie drzwi, stary zamek zardzewiał i ani myślał puścić. Jedyną opcją było wyważenie całego odrzwia. jako że było spruchniałe Hakner bez trudności wyłamał drzwi i wbiegł do środka.
- O cholera! - krzyknął Hakner, miał przed sobą nieumarłego paladyna, prawdziwego pana cieni - Azahara, który dzierżąc miecz w rękach spoglądał groźnie martwymi oczyma na przybysza. Zapowiadała się na jedną z najcięższych walk, jakie przyszło stoczyć Haknerowi..
Hakuś:
Hakner cofnął się do tyłu, popatrzył na swojego przeciwnika i pomyślał
-Gniew Krwi się kończy... trzeba użyc go jeszcze raz aby nie skończył mi się podczas walki... Hakner znów zapadł w trans i zaczął szarżowac w kierunku paladyna. Uchylił się przed jego mieczem, zamachnął się i trafił go w nogę, i odskoczył do tyłu. Gdy paladyn upadł na jedno kolano Hakner szybko obiegł go i próbował zaatakowac od tyłu, nie udało mu się to i paladyn jednym ruchem odrzucił Haknera w kierunku ściany.
Bela:
Hakner wpadł na ścianę, Azahar wymierzał śmiertelny cios, wampir podniósł więc miecz w celu zbicia orężu nieumarłego, co się nie udało, lecz znacznie złagodziło cios. W wyniku tego ataku Hakner stracił hełm, a zyskał pionową ranę na lewym oku. Rana zdana tępym zardzewiałym mieczem z pewnością zostawi wielką bliznę, lecz nie czas rozmyślać nad ranami, czas by skontrować atak i pokonać w końcu Azahara..
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej