Tereny Valfden > Dział Wypraw
Próba Cienia Altair'a
Altair:
Altair krzywił się, ponieważ słońce drażniło jego stare oczy. Zakrywał je ręką i rozglądał się. Zobaczył kilka szkieletów dużych zwierząt, oraz szkielet człowieka. Między żebrami szkieletu znajdował się zardzewiały miecz podsypany nieco piaskiem. Uczeń zobaczył wzniesienie, skierował się w jego kierunku...
Isentor:
Za wzniesieniem znajdował się stary, duży namiot. Rozbity najprawdopodobniej przez koczowników. Wokół nie było widać żywego ducha. Udałeś się w stronę obozowiska z zamiarem znalezienia czegoś do picia...
Altair:
Uczeń ostrożnie skierował się w stronę namiotu, przez dziurę sprawującą funkcję drzwi zobaczył, że w środku nie było nikogo. Wszedł do środka, podszedł do jednego ze stołów, na którym znalazł trochę mięsa i butelkę wody, którą opróżnił do połowy w ekspresowym tempie. Resztę zachował na później, przypiąwszy ją za szyjkę do pasa podszedł do innego stołu. Były na nim różnorakie fiolki, mikstury, wywary itp. oraz najzwyklejsza mikstura many i życia, które również zabrał ze sobą...
Isentor:
Nagle poczułeś, że coś łapie cię za ramiona. Coś tobą rzuciło, przeleciałeś kilka metrów lądując w piasku...
Altair:
Altair podniósł głowę z piasku, starał się nie panikować. Spojrzał w stronę stołu alchemicznego - nic nie zobaczył. Wstał, schował kostur na plecy, wyciągnął Czarną Klingę z pochwy, którą pochwycił w prawą rękę, natomiast w lewej ściskał srebrny sztylet. Ciągle słyszał świsty wokół siebie, jakby przeciwnik biegał wokół niego z prędkością lotu nietoperza...
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej