Tereny Valfden > Dział Wypraw
Próba Cienia Altair'a
Altair:
Nazwa: Próba Cienia
Wykonujący: Altair
Zleceniodawca: IsentoR
Opiekun: IsentoR
Altair był gotowy do próby. Nie dało się po nim poznać, że się boi. Wyszedł przed świątynię Beliara i czekał na Isentora.
Altair w pełnym opancerzeniu:
[img]http://img383.imageshack.us/img383/8026/hmfe2.gif\" border=\"0\" alt=\"IPB Image\" /]
Umiejętności:
Bojowe:
Walka w zwarciu:
Walka mieczem jednoręcznym III
Walka kosturem III
Walka na dystans:
Strzelanie z kuszy II
ÂŁowieckie:
Skradanie się I (chód)
Obdzieranie ze skóry
Skradanie się II (bieg)
Pozyskiwanie trucizny I (Krwiopijcy)
Pozyskiwanie trucizny II (Bagienne topielce)
Handlowe:
Negocjacje ÂŁowcy I (+5% nagrody)
Negocjacje ÂŁowcy II (+15% nagrody)
Negocjacje ÂŁowcy III (+25% nagrody)
Wytrzymałości:
Wytrzymałość na ból
Ekwipunek:
Używana broń:
Nazwa broni: Zjawa Zmierzchu
Typ: Dwuręczny
Rodzaj: Kostur
Wykonanie: Mistrzowskie
Poziom: III
Specjalne: Błogosławiony Oręż, Magia Krwi
Nazwa - Czarna klinga
Typ - Jednoręczny
Rodzaj - Miecz
Wykonanie - Mistrzowskie
Poziom - III
Specjalne - Zatruty Oręż, Błogosławiony Oręż, Mistrzowski Oręż,
Opis - Kowal stapia razem mithril, magiczną rudę i żelazo. Tworzy się czarna mieszanka. Z tego wykuwany jest miecz. niebywałem ostrości nadaje mu ruda, wytrzymałości i odporności na zniszczenie - mithril, żelazo jest uzupełniaczem i wyważa broń. Bardzo silna trucizna z bagiennych topielców dodatkowo nadaje mocy tej broni. Ten oreż jest niezniszczalny i zadaje bardzo duże obrazenia.
Zbroje:
Używana zbroja:
Nazwa: Zbroja Wodnego Mithrilu
Rodzaj: Całościowa
Typ: Mithrilowa
Poziom: III
Jakość Wykonania: Mistrzowska
Dodatkowo: Błogosławiony
Czary:
Magia ogólna:
Pierwszy krąg
Telekineza
ÂŚwiatło
Sen
Drugi krąg
Kontrola
Strach
Trzeci krąg
ÂŚwięty pocisk
Isentor:
Wszedłeś do jakiegoś labiryntu. Niektóre z jego ścian były zniszczone a na ziemi znajdowała się zaschnięta krew. W powietrzu unosił się okrutny odór zgnilizny. Na drugim końcu sali dostrzegłeś przejście prowadzące do dalszej części komór.
//Na ziemi leży kilka kości.
//Na podłodze jest sporo krwi w różnych miejscach.
//Możesz się rozejrzeć w poszukiwaniu czegoś przydatnego.
Altair:
Altair nadal ściskał sztylet najmocniej jak mógł. Podniósł jedną z kości, wyglądała normalnie i raczej nie miała żadnych magicznych właściwości. "Cholera, to ludzka kość" - pomyślał po chwili oględzin. Postanowił poszukać czegoś, co może mu się przydać...
Isentor:
Temperatura w pomieszczeniu gwałtownie zmniejszyła się do kilku stopni. Poczułeś na sobie oddech śmierci. Po obu stronach tunelu w labiryncie pojawiły się allpiny. Ledwie widocznie zbliżały się do ciebie, powolnie unosząc się w powietrzu...
[img]http://images12.fotosik.pl/110/587310bbfa8dfbcb.jpg\" border=\"0\" alt=\"IPB Image\" /]
Altair:
Altair'owi serce poczęło bić jak szalone. Ze zdenerwowania wypuścił sztylet z ręki, wyjął kostur i celował nim to w jednego to w drugiego upiora. Szybko oddychał, pocił się nadmiernie, czuł ciągle zimno i śmierć. "Czy ja przyczyniłem się do samobójstwa tych ludzi?" - pomyślał, jednak musiał szybko działać, by nie "wyjść z katakumb w skórzanym worku". Uniósł kostur w górę i użył czaru światła. Nad kryształem rozbłysnęła biała kula z początku tak jasna, że oślepiła wojownika, po chwili świeciła już mniej intensywnie. Allpiny cofnęły się. Altair wiedział, że boją się światła. Jednak po chwili znowu zbliżały. Uczeń nie czekał, wycelował kosturem w jednego z nich, wypowiedział inkantację zaklęcia ÂŚwięty Pocisk. Z kostura wyleciała niebieska kula światła trafiając Allpina w coś, co mogłoby być klatką piersiową. Upiór zawył, zakręcił się w powietrzu kilkakrotnie, po czym (wyglądało to, jakby coś wessało go w sufit) wyparował. Została jeszcze jedna zmora, jednak Altair nie miał energii. ÂŚwiatło powoli gasło, wojownik tracił siły, bał się coraz bardziej. Cofał się w kierunku tunelu, gdzie znajdował się Allpin, którego uśmiercił (jeśli można to tak nazwać). Celował kosturem w zmorę, ta jednak zbliżała się powoli, jednak stanowczo i nieustępliwie. Po chwili, może ze zdenerwowania, może z innego powodu, potknął się i wywrócił na plecy.Obok jego głowy ujrzał niewielką, niebieską buteleczkę. "Chciałem poszukać czegoś przydatnego, to mam coś przydatnego!" - pomyślał z ulgą. Wyjął z buteleczki korek i krzywiąc się wypił całą jego zawartość. Poczuł, jak energia powraca. Chwycił kostur w obie ręce, skoncentrował się najbardziej jak mógł. Zacisnął oczy, wypowiedział inkantację i rzucił czar ÂŚwięty Pocisk. Błękitna struga światła ponownie "wyleciała" z jego broni i trafiła zjawę, która ponownie jak tamta, wyparowała... Po tym wszystkim podszedł do miejsca, gdzie upuścił sztylet, podniósł go i po chwili padł na ziemię. Oparł się o ścianę i głęboko oddychał. Wiedział, że to niebezpieczne, po chwili więc wstał...
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej