Tereny Valfden > Dział Wypraw
Próba Cenia Rhobara
Isentor:
Przez chwilę nic się nie działo, oczekiwałeś w ciszy na reakcję otoczenia. Wtem w pomieszczeniu zaczęły być słyszalne jakieś pojękiwanie. Odwróciłeś się i spostrzegłeś, że ciała znajdujące się na kratach ożyły. Sześciu zombie głodnych krwi rzuciło się na ciebie. Jeden z nich zaatakował od tyłu dusząc cię. Drugi wyskoczył z prawej wgryzając ci się w nogę. Trzeci szedł na przeciw tobie, ciągnąc w ręku kość piszczelową. Pozostali schodzili jeszcze z krat.
MooN:
Błyskawicznie wyjąłem miecz z pochwy na plecach. Odciąłem łapy Zombie duszącemu mnie, natomiast głowę temu wgryzającemu się mi w nogę. Potem obróciłem się przecięłem w pasie Zombie który mnie dusił.
Potem zrobiłem okrąg mieczem, przecinając Zombie wokoło mnie. Ze stolika podniosłem miskę z palącą się oliwą i wycelowałem w trupiaka z piszczelem. Nasepnie pochodnią podpaliłem pozostałych martwiaków i ciągnąc mocno za łańcuch przy kracie, zwaliłem ją na polących się Zombie.
Isentor:
To pomieszczenie sześcienne 5x5x5 więc krata przygniotła i ciebie a jeden z kolców wbił ci się w ciało, zaraz pod lewym żebrem. Podłoga zatrzęsła się i zawaliła... Krata zatrzymała się w wąskim tunelu ty zaś wpadłeś do jakieś komory wypełnionej wodą, po kolana. Odchodziły z niej trzy przejścia, każde z nich miało drzwi zamknięte na kłódkę. Lewe drzwi były metalowe z małą, jasno brązową kłódką. ÂŚrodkowe były z drewna a kłódka, która na nich wisiała zbudowana była ze stali. Ostanie drzwi, kamienne drzwi posiadały kłódkę z jakiegoś żółtego minerału.
MooN:
Urwałem kawałek ubrania i obwiązałem ranę, wcześniej przemywając ją wodą i obejrzałem wszystkie drzwi. Ostatnio prawie nie zginąłem. Ostatnio też wybrałem śmierć, to wybierzmy jakiś jaśniejszy kolor. Podszedłem do drzwi ze złotą kłudką i je otworzyłem złotym kluczem od Nekromanty.
Napisałbym teraz o twojej śmierci ale wyjaśnię...
Tak po pierwsze to czym sobie opatrzyłeś ranę skoro nie zabrałeś ze sobą niczego? Nie wykorzystałeś również szmaty z odzienia. Po drugie niby czym ją otworzyłeś, czy ty czytasz ze zrozumieniem? Drzwi mają kłódki! Nie wiem czy piszesz tak sobie na odwal czy po prostu nie potrafisz lepiej. Ale jeżeli nie zrobisz tego dokładniej ja uczynię to za ciebie. No to by było po trzecie... Post do poprawy...
EDIT:Mam nadzieję, że teraz jest dobrze.
Isentor:
Przejście prowadziło na powierzchnię. Znalazłeś się na pobliskim cmentarzu. Nagle ktoś zaatakował cię od tyłu uderzając czymś w tył głowy. Odwróciłeś się energicznie i zauważyłeś, że cios zadał Ghoul za pomocą kości.
[img]http://images13.fotosik.pl/97/55b9f9380a761266.jpg\" border=\"0\" alt=\"IPB Image\" /]
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej