Ork się nie odezwał, tylko siedział i wsłuchiwał się, co mówią inni. Kenshin nie miał tutaj nic do powiedzenia, ale zgadzał się z poglądem, że lepiej nie pozostawiać na widoku, bo tu jest za dziko i nawet inne zwierzęta bardziej groźniejsze mogą przylecieć do światła, a niższa nadawała się do tego najbardziej, żeby pozostać niewidocznym! W każdym razie z nudów orka i demona wyrwała elfa, która nagle znalazła się na swoim wierzchowcu albo, po prostu nie zwrócił na to uwagi? - Nesso? Uśmiechnął się, ale orkowi nie zawsze to wychodziło przyjaźniej, ale starał się! Jej przemyślenia były zaskakujące, bo sądził, że ona zna się na takich rzeczach zwłaszcza, że jej znajomym był Gunses a nawet sam król. W końcu odpowiedział długouchej. - Można, ale trzeba mieć do tego odpowiednie wyszkolenie, poznać parę zaklęć, do których teraz jest trudny dostęp. Na chwilę zamilknął, żeby czasem nic nie wspomnieć o pakcie, z którego dowiedział się wiele o magicznych właściwościach, bestiach i innych dziwnych rzeczach. - Tutaj się rodzi pytanie czy każdy mag wykorzystuje swój dar do czynienia dobra? Oczywiście większość odpowie, że nie ma jednoznacznej odpowiedzi, ale możemy wierzyć po prostu w daną jednostkę, że nie jest zła. W sumie ciężko mi stwierdzić jaki jest hrabia, ale to osądź sobie sama. Jeszcze raz się uśmiechnął. Demon się zaśmiał, bo nie chciał tego komentować, ale Nessa mu się podobała, jednakże milczał w głowie orka tym razem.