Otwarła oczy , nie do końca wiedziała która godzina , czy pozostali jeszcze śpią . Narazie była cicho , spojrzała w bok, gdzie leżał śpiący jeszcze mężczyzna. Promienie słoneczne padały na jego twarz, wydawała się taka piękna z tej perspektywy. Podparła się na łokciu i zwróciła usta w jego stronę i dała krótkiego buziaka, w tej chwili mogła wszystko , był całkowicie nieświadomy. Zanurzony we śnie , otrzymywała od niego tyle czułości , dobra , ale wciąż czekała na te dwa słowa.... wiedziała , że nie odważy się ich powiedzieć pierwsza. Nadal myśląc czekała na jakiś sygnał , dźwięk trąby czy też okrzyki osób na zewnątrz.