Autor Wątek: Wpuszczony w kanał  (Przeczytany 10449 razy)

Description:

0 użytkowników i 2 Gości przegląda ten wątek.

Offline Dragosani

  • Moderator
  • ***
  • Wiadomości: 13737
  • Reputacja: 11794
  • Płeć: Mężczyzna
  • Chwalmy Tawernę!
    • Karta postaci

Odp: Wpuszczony w kanał
« Odpowiedź #100 dnia: 22 Październik 2014, 14:51:46 »
Drago nic nie mówił do kultystów. W zasadzie to szczerze wątpił, aby mieli oni jakąkolwiek wiedzę, której poszukiwał. Będzie musiał dostać się do jakiegoś przywódcy tych tutaj i z niego wycisnąć informacje. Ci tutaj byli tylko przeszkodą. Zapewne było ich znacznie więcej w budynku, więc wampir cieszył się, że przypadkowo zakonnicy postanowili go odwiedzić. Zawsze to jakieś wsparcie. Oczywiście nawet nie brał pod uwagę ingerencji Zatrata w ten przypadek. Nie czekał dalej, gdy dostrzegł, że część kultystów już wyciąga broń. Ruszył do ataku. Szybko znalazł się przy dwójce, która broni jeszcze nie zdążyła wydobyć. Nie pozwolił im na naprawienie tego błędu. Jego ataki były błyskawiczne. Dwa precyzyjne cięcia. Jedno w szyję pierwszego kultysty, który nawet nie zdążył instynktownie zasłonić się ręką. Kolejne, głębokie cięcie, przez pierś drugiego sekciarza. W tym czasie reszta fanatyków już jako tako się ogarnęła i zbliżali się, aby zaatakować. Szczęśliwie trochę im w tym przeszkadzały łóżka, krzesła i takie tam. Ta sypialnia była raczej średnio przygotowana do obrony przed atakiem ze strony okna. Jednak nie pomniejszało to wiele zagrożenia jakie owi kultyści stanowili. Wampir musiał więc działać błyskawicznie. I działał. Była noc, a on był prawdziwym dzieckiem nocy. Wolną dłonią złapał kultystę, któremu rozciął pierś za szatę na wspomnianej piersi i pchnął go na dwóch pozostałych, którzy już nadciągali.  Ten ruch zaskoczył ich. Martwe ciało kolegi uderzyło w nich, powodując upadek. Na kilka sekund byli wyeliminowani z walki. Kolejnych trzech jednak wciąż nacierało. Jeden z nich przelazł nad łóżkiem, dzięki czemu mógł zaatakować, co oczywiście uczynił. Drago cofnął się o krok i odtrącił ostrze fanatyka bułatem. Za nim już widział jak pozostała dwójka podchodzi niebezpiecznie blisko, zaś upadła dwójka powoli wstaje na nogi. Sparował jeszcze jeden cios kultysty i sam zaatakował. Szybko i bezlitośnie. Ostrze bułatu gładko odcięło dłoń fanatyka, w której trzymał on miecz. Zanim w ogóle zorientował się w stracie i krzyknął wampir ciął mocno w jego szyję. Oddzielił tak głowę od reszty ciała. Przypadła do niego kolejna dwójka fanatyków. Pozostali dwaj już wstali i też zbliżali się, aby zaatakować. Drago musiał uchylić się przed ciosem sekciarza i odbić własną bronią atak jego towarzysza. Nie chciał się bardziej cofać, gdyż z trzy kroki za sobą miał okno. Wolał nie zostać przyciśnięty do ściany. Rozwiązaniem był atak. Kultyści może i byli całkiem nieźle wyszkoleni we władaniu bronią, lecz wampir był wyszkolony lepiej. Zaś jego szybkość i refleks było całkowicie ponad możliwościami zwykłych ludzi. Noc i potęga Bestii robiły swoje. Drago bez większych problemów uniknął ich ataków, czy to uchylając się, czy tez odbijając ciosy bułatem. Zaraz po tym sam zaatakował. Czarna, zakrzywiona klinga błyskawicznie uderzyła. Jeden cios spadł na lewy bok jednego z fanatyków, co wywołało poważną ranę. Następnie wampir sparował atak drugiego kultysty i ciał w jego szyję. Biedny fanatyk nawet nie miał szansy się przed tym obronić, padł jak długi, krwawiąc obficie z rozciętej szyi. Drago szybkim cięciem dobił ranionego w bok fanatyka, również rozcinając mu szyję. Pozostała tylko dwójka. W ich oczach widać było błysk strachu i zawahania. Jednak fanatyzm przeważył nad zdrowym rozsądkiem. Ruszyli do ataku. Drago w tym czasie skoczył w bok, przetoczył się na jednym łóżku (było całkiem miękkie i wygodne, trochę tylko poplamione krwią). Znalazł się dzięki temu z boku sekciarzy, lecz ci nie dali się nabrać. Szybko się odwrócili i ruszyli do walki. Wampir uchylił się przed ciosem bliższego z nich. Widząc okazję skumulował gniew w demonicznej ręce, przywołując magię demonów. Uformował ją w formę piorunów, którymi oplótł pięść. Uderzył nią w pierś fanatyka. Ten został odrzucony na podłogę, zaś jego żebra i narządy pod nimi były zmiażdżone. Po demonicznej ręce wciąż skakały małe iskry, już w zasadzie niegroźne, ale wyglądające całkiem ładnie. Ostatni fanatyk ruszył do ataku, podejrzewając pewnie już, że i tak by nie zdążył nawiać. Albo może będąc zbyt zindoktrynowany przez wyznawane dogmaty? Z pojedynczym przeciwnikiem wampir nie miał już najmniejszych kłopotów. Uchylił się przed jego ciosem i kontratakował, tnąc w bok człowieka. Trysnęła krew i Drago dokończył dzieła zadając potężne cięcie w kark fanatyka, oddzielając jego głowę od ciała. I tak stał, skąpany we krwi. Zanim ktoś zdarzył wtargnąć do sypialni, złapał pierwsze lesze ciało i napił się krwi kultysty, wzywając technikę Pamięci Krwi. Chciał poznać rozkład pomieszczeń ich siedziby i ilu jeszcze może czekać na niego przeciwników.

5x Kultysta przy Funerisie, również zaskoczeni, podrywają się z miejsca i idą na niego. Funeris stoi we framudze drzwi, więc ma osłonięte flanki.
3x Kultysta przy Lucasie.

Offline Lucas Paladin

  • Starszy redaktor
  • ***
  • Wiadomości: 2971
  • Reputacja: 2876
  • Płeć: Mężczyzna
  • Believer & Traveler
    • Karta postaci

Odp: Wpuszczony w kanał
« Odpowiedź #101 dnia: 22 Październik 2014, 16:07:08 »
Trójka kultystów weszła do kuchni chcąc zrobić porządek z nieproszonym gościem (nie jedynym w tym budynku). Lucas uważnie przyglądał się rozmieszczeniu kultystów, szli razem, zatem należało ich rozpędzić. Kuchnia, a zatem: krzesła, stoły, noże i inne przydatne przedmioty, które pomogą zapewne rycerzowi posprzątać zaistniały bałagan. Schował więc buzdygan i podnosząc krzesło jedną ręką (ciało atlety) rzucił w stronę kultystów, którzy rozproszyli się, aby uniknąć ciosu. Lucas nie spodziewał, że trafi, ale miał przewagę zaskoczenia. Chwycił ponownie za Zwiastuna i zatańczył. Szybki piruet, na który 0,8 metra pozwalał zasięg broni i pierwszy kultysta trafiony w ramię. Lucas natychmiast wyprowadził kolejny atak, który miażdżąc kości bezbronnego adwersarza zakończył jego żywot. Szybki odskok, blok i kontra. Manerw wyuczony w Bractwie okazał się skuteczny przeciw drugiemu kultyście. Cios zadany w głowę, ominął zasłonę i pozbawił życia przedostatniego wroga. Lucas zasłonił się pawężą, w którą kopnął trzeci kultysta, który zamierzał wytrącić rycerza z równowagi i natychmiast tego pożałował. Pawęż bowiem to wysoka na prawie 2 metry i szeroka na 0,5 metra tarcza o wadze bagatela 5 kg! Ciężko było więc przez coś takiego przebić się zwykłym kopnięciem. Lucas uderzył buzdyganem zza tarczy, trafiając w kultystę w bark. I następnie poprawił uderzenie, łamiąc przeciwnikowi rękę i wytrącając broń. Schował buzdygan i siegnął po miecz, którym wbijając przeciwnikowi w klatkę piersiową zakończył walkę.

5x Kultysta przy Funerisie, zaskoczeni, podrywają się z miejsca i idą na niego. Funeris stoi we framudze drzwi, więc ma osłonięte flanki.

Forum Tawerny Gothic

Odp: Wpuszczony w kanał
« Odpowiedź #101 dnia: 22 Październik 2014, 16:07:08 »

Offline Funeris Venatio

  • Arystokrata
  • ***
  • Wiadomości: 8062
  • Reputacja: 8788
  • Płeć: Mężczyzna
  • Im więcej wiem, tym więcej wiem, że nic nie wiem.
    • Karta postaci

Odp: Wpuszczony w kanał
« Odpowiedź #102 dnia: 22 Październik 2014, 17:19:45 »
No jakichś pięciu, reszta poszła za Lucasem. Nie tracąc ani chwili czasu Funeris Venatio rzucił się w wir walki. Pierwszego napotkanego przeciwnika rąbnął tarczą, taranując go i wybijając mu z głowy walkę. Kultysta wywrócił się o krzesło, rąbnął na podłogę i nie wstawał na razie. Nim się jednak Poeta nie przejmował, tylko tym, który już zachodził z lewej. Tnąc z piruetu zakonnik przełamał jego zastawę, wybijając miecz z ręki i pozbawiając wszelkich możliwości obrony. Przed następnym cięciem, od dołu do góry w lewo, sekciarz próbował zasłonić się rękoma, jednak dało to tylko taki efekt, że tamten stracił ręce. Krótki sztych w podbrzusze zakończył tę nierówną walkę. Następny kultysta już przeskakiwał swojego kompana i chciał zaatakować od góry. Poeta przyjął ten cios na tarczę z namalowanym herbem jednoosobowego rodu Venatio i jednocześnie wyprowadził sztych zza zastawy, celując prosto w klatkę piersiową. Niezbyt gruba tkanina stroju człowieka poddała się bez najmniejszego oporu, krew zalała posadzkę, a w powietrzu uniósł się zapach ekskrementów, które wydobyły się z ciała, gdy zwieracze z martwego ciała po prostu puściły. Nie mając czasu na roztrząsanie tego, co się właśnie stało, mściciel musiał uskoczyć do tyłu, gdyż dwa następni zaatakowali mieczami. Natrafili na pustkę, ich ostrza spotkały się na tym samym poziomie, co zakonnik skrzętnie wykorzystał. Od razu uderzył od góry właśnie w skrzyżowane ostrza. Chwyt jednego z nich nie wytrzymał, miecz upadł na drewnianą klepkę, drugi kultysta utrzymał go w dłoni, jednak opadający brzeszczot pociągnął go w dół, wytracając nieco równowagę. Ten bezbronny zginął od razu, kiedy jego czerep został zmiażdżony przez mocny cios miecza. Wykorzystując bezwładność broni Funeris zablokował pchnięcie tego, który już zdążył się podnieść i przyjąć odpowiednią postawę. Atakował, gdy ostatni żywy sekciarz obchodził duży stół w centrum pokoju i chciał zaatakować na stronę z mieczem. Marszałek Bractwa szybko skontrował swojego oponenta, lecz ten wywinął się i ciął na odlew przez udo. Opuszczona nieco tarcza zablokowała to uderzenie, jednak ten z prawej już nadchodził. Funeris pchnął w jego stronę, jednocześnie wystawiając tarczę na cios kultysty z drugiej strony. Zaatakowany przeciwnik cofnął się o krok, więc baron... wypuścił z ręki miecz. Neltharion upadł na posadzkę, jednak w wolnej dłoni Poety już zaczynała się formować pulsująca kula światła zwana pociskiem esencji. Zakonnik zaczerpnął błyskawicznie nieco magicznej energii z głębi swojej duszy, przywołał do swojego umysłu pierwsze radosne wspomnienie jakie się pojawiło i wypowiedział pojedyncze słowo. Izeshar. Mając przed oczami Wieczorka, jej uśmiech, czując jej dotyk i wąchając jej zapach, posłał za pomocą telekinezy armatni pocisk, który spopielił doszczętnie korpus kultysty. Ten padł w konwulsjach na podłogę, ostatkami sił, wrzeszcząc wniebogłosy, próbował jakby zedrzeć z siebie palące się tkanki. Urwany krzyk rozniósł się po domu, gdy przy użyciu tej samej telekinezy Funeris przywołał do ręki swój upuszczony przed momentem miecz. Uskoczył przed wściekłym atakiem ostatniego żywego, potem drugim i trzecim. Wyprowadził fintę, nie trafił jednak. Zbił kontrujące uderzenie z góry i naparł tarczą. Zachwiał równowagą człowieka, który niepewnie postąpił krok do tyłu. Wykorzystując tę słabość ciął zamaszyście od góry, przerąbując prawy obojczyk, zagłębiając się aż do połowy płuca.
Odwrócił się i ujrzał, że Lucas właśnie rozprawił się z ostatnim.
- Zamknięty pokój, idę na górę - rzucił mu tylko lakonicznie, przyczepiając szybko tarczę do odpowiedniego mocowania, żeby spokojnie trzymała się na plecach. Uznał, że nie będzie jej w tej chwili potrzebował. Mieczem wskazał zamknięte drzwi, a sam ruszył schodami na górę, bacząc jednocześnie, czy nic nie czai się za rogiem.

Tymczasem Drago dowiedział się, że tutaj są jeszcze trzy pokoje na piętrze, do tego salon, kuchnia i spory gabinet na dole. Jest jeszcze piwnica, jednak tam nie dane mu było schodzić. A przeciwników po sypialniach powinno być co najmniej tylu samo. No i na parterze kilkunastu...

Offline Dragosani

  • Moderator
  • ***
  • Wiadomości: 13737
  • Reputacja: 11794
  • Płeć: Mężczyzna
  • Chwalmy Tawernę!
    • Karta postaci

Odp: Wpuszczony w kanał
« Odpowiedź #103 dnia: 22 Październik 2014, 17:36:02 »
Drago odrzucił ciało, gdy tylko nieco rozeznał się w układzie pomieszczeń i ilości kultystów. Z dołu słyszał odgłosy świadczące o zażartej walce. Widocznie zakonnicy już weszli do środka i zaczęli przekonywać sekciarzy do wyższości własnej wiary. Wampir przeszedł po zakrwawionej podłodze, starając się nie deptać zwłok, bo to byłoby niewygodne. Podszedł do drzwi i ostrożnie otworzył je, po czym wyjrzał na korytarz.

Offline Funeris Venatio

  • Arystokrata
  • ***
  • Wiadomości: 8062
  • Reputacja: 8788
  • Płeć: Mężczyzna
  • Im więcej wiem, tym więcej wiem, że nic nie wiem.
    • Karta postaci

Odp: Wpuszczony w kanał
« Odpowiedź #104 dnia: 22 Październik 2014, 17:39:01 »
Ujrzał, jak pewna postać w zbroi z szarej rudy wchodzi do jednego z pokojów. Tego od razu przy wejściu, po lewej. Drago był w tym na końcu po prawej. Ta konkretna postać rzuciła na siebie czar łaski siły, wypowiadając inkantację grashiz.
« Ostatnia zmiana: 22 Październik 2014, 19:04:22 wysłana przez Funeris Venatio »

Offline Dragosani

  • Moderator
  • ***
  • Wiadomości: 13737
  • Reputacja: 11794
  • Płeć: Mężczyzna
  • Chwalmy Tawernę!
    • Karta postaci

Odp: Wpuszczony w kanał
« Odpowiedź #105 dnia: 22 Październik 2014, 17:45:44 »
Wampir ruszył ciemnym korytarzem cicho niczym cień. Chciał sprawdzić kto tam wszedł. Podejrzewał, ze to jeden z zakonników, no ale lepiej się upewnić. Nie chciałby nagle wpaść na człowieka w zbroi płytowej, który jednak miałby wrogie zamiary. Nie, żeby obawiał się takiej walki, po prostu byłaby ona trudniejsza. Przemknął przez korytarz, wyciągając w międzyczasie pistolet. I tak, w prawej dłoni dzierżąc bułat a w lewej pistolet, stanął w progu pokoju, do którego wszedł pancerny. Coś w jego postawie było znajomego...

Offline Lucas Paladin

  • Starszy redaktor
  • ***
  • Wiadomości: 2971
  • Reputacja: 2876
  • Płeć: Mężczyzna
  • Believer & Traveler
    • Karta postaci

Odp: Wpuszczony w kanał
« Odpowiedź #106 dnia: 22 Październik 2014, 18:18:28 »
Lucas przeszukał ciała, kultystom można było odebrać co nieco i schował miecz, sięgając po buzdygan. Podszedł do zamkniętych drzwi wskazanych mu przez Funerisa i solidnym kopnięciem je wyważył. Rozejrzał się po pomieszczeniu, gotów do następnego starcia.

Offline Funeris Venatio

  • Arystokrata
  • ***
  • Wiadomości: 8062
  • Reputacja: 8788
  • Płeć: Mężczyzna
  • Im więcej wiem, tym więcej wiem, że nic nie wiem.
    • Karta postaci

Odp: Wpuszczony w kanał
« Odpowiedź #107 dnia: 22 Październik 2014, 19:00:42 »
Drago ujrzał, jak pewien bardzo znany mu człowiek rzuca się w wir walki z kultystami, którzy zalegali w pokoju. Za jego plecami otworzyły się drzwi i wypadł z niego następny przeciwnik. Tam gdzieś dalej w pomieszczeniu było jeszcze kilku.
Lucas tymczasem ujrzał... kultystów, a jakże! Szóstkę. Dwóch przy samych drzwiach, trzech kilka metrów dalej, za kanapą i jednego przy samym oknie, wyglądał przez. Pewnie sprawdzał, czy jeszcze ktoś nie nadchodzi.

6x Kultysta przy Lucasie. Dwaj bardzo blisko, trzech następnych kilka metrów dalej za kanapą, więc muszą ją najpierw obejść, a ostatni na końcu pokoju, przy stole, wygląda przez okno.
7x Kultysta przy Funerisie. On już dobrze wie, jak są poustawiani. :)
6x Kultysta przy Dragosanim. Jeden tuż za plecami próbuje go zaatakować, 5 następnych w środku pokoju, chcą wyjść i również zaatakować.

Offline Funeris Venatio

  • Arystokrata
  • ***
  • Wiadomości: 8062
  • Reputacja: 8788
  • Płeć: Mężczyzna
  • Im więcej wiem, tym więcej wiem, że nic nie wiem.
    • Karta postaci

Odp: Wpuszczony w kanał
« Odpowiedź #108 dnia: 22 Październik 2014, 19:19:31 »
Funeris wchodząc do pokoju wyciągnął wolną rękę przed siebie, w której już majaczył pocisk esencji. Dobrze się spodziewał, że znajdzie tutaj więcej kultystów. Widząc pierwszego wypowiedział inkantację Izeshar posyłając prosto w jego twarz armatnią kulę czystej magicznej energii. Jego żywot szybko dobiegł końca, nawet mocno nie poczuł, jak przepaliło mu mózg i zwęgliło całą głowę. Szczęściarz... Ten drugi, stojący obok, już tyle szczęścia nie miał. Również dostał pociskiem esencji po tym, jak Poeta wypowiedział identyczne słowo, co poprzednio - Izeshar. Telekineza popchnęła pocisk prosto w brzuch nieszczęśnika, który bardzo wyraźnie poczuł, jak jego tkanki zamieniają się w czarną maź, która powstała po wymieszaniu się spalonej skóry z wylewającą się krwią i wnętrznościami. Wkraczając dalej do pokoju, padali kolejni. Pierwszy nawet nie zdążył podnieść miecza, gdy zakonnik przerąbał się przez jego czaszkę, atakując Neltharionem nad wyraz brutalnie i mocno. Następny zastawił się mieczem poziomo, jednak siła ciosu wbiła ostrze w czaszkę nieszczęśnika, nim ten zdążył zareagować. Dwójka pozostałych cofnęła się, by wspólnie po chwili zaatakować. Ruszyli jednocześnie, mierząc w dwa różne punkty, chcąc trafić w dwie różne szczeliny zbroi, zabić lub chociaż osłabić przeciwnika na dwa różne sposoby. Nie wiedzieli jednak, że walczą z Funerisem Venatio. TYM Funerisem Venatio. Ten wywinął się obrotem, ześlizgując oba ostrza, które tylko zazgrzytały o blachy jego pancerza i kopnął tego z prawej pod kolano. Przeciwnik stracił równowagę, upadł w pobliże jednego z łóżek i rąbnął głową o podłogę. Ten drugi już doskakiwał, jednak jego sztych został zbity czarnym mieczem na bok. Atakując z finty Poeta rozciął ramię oponenta, który prawie całkowicie uniknął ciosu zmierzającego niechybnie w okolice serca. Chciał skontrować, jednak Funeris wytrącił mu ostrze z ręki i rozpłatał brzuch zamaszystym cięciem na odlew. Ten, który jeszcze przed momentem leżał na podłodze już wstawał, jednak Neltharion szybko sprowadził go do parteru. Ciosem w kręgosłup.

6x Kultysta przy Lucasie. Dwaj bardzo blisko, trzech następnych kilka metrów dalej za kanapą, więc muszą ją najpierw obejść, a ostatni na końcu pokoju, przy stole, wygląda przez okno.
6x Kultysta przy Dragosanim. Jeden tuż za plecami próbuje go zaatakować, 5 następnych w środku pokoju, chcą wyjść i również zaatakować.

Offline Dragosani

  • Moderator
  • ***
  • Wiadomości: 13737
  • Reputacja: 11794
  • Płeć: Mężczyzna
  • Chwalmy Tawernę!
    • Karta postaci

Odp: Wpuszczony w kanał
« Odpowiedź #109 dnia: 22 Październik 2014, 19:37:51 »
Drago nawet nie musiał polegać na Aurze Inteligencji. Kultyści nie zachowywali się zbyt cicho i po prostu ich słyszał. Jednak Aura podpowiedziała mu, że jeden z nich właśnie go atakuje. Schylił się i prześlizgnął pod ostrzem kultysty, który wydawał się dość zdziwiony faktem, iż nie trafił. Jeszcze bardziej zdziwiony był, gdy zerknął w stronę, w którą umknął wampir i ujrzał wycelowaną prosto w twarz lufę pistoletu. Rozległ się strzał i sekciarz padł na ziemię. Już nigdy nic go nie zaskoczy. Drago odskoczył trochę z tył i zwinnym ruchem schował pistolet do kabury. Wystrzelony by tylko przeszkadzał. A miał jeszcze do pokonania pięciu kultystów, którzy już zbierali się do wybiegnięcia na korytarz. Jeden z nich już wybiegł, lecz daleko nie zaszedł. Wampir doskoczył do niego, gdy ten był zaraz za progiem. Drzwi, przez które mógł przejść tylko jeden kultysta na raz, stały się niemym sojusznikiem Antaresa. Kultysta zaatakował, jednak jego cios został sparowany przez wampira, który natychmiast przystąpił do kontrataku. Ciął najpierw w lewy bok fanatyka, zadając tym samym dość długą ranę. Po tym ciosie ostrze pomknęło mu ręce w której sekciarz trzymał miecz. Bułat z czarnej rudy odciął kończynę tuż pod łokciem. Wtedy wampir uderzył ostrzem w szyje fanatyka, kończąc jego życie. Złapał upadające ciało i pchnął je przez próg, do pokoju. Wpadło ono na jednego z kultystów, który instynktownie próbował je złapać, co skończyło się tym, że stracił równowagę. Co prawda nie upadł, ale wampir zyskał z dwie sekundy. Wycelował dłonią w kultystę i przywołując magie demoniczną, cisnął weń piorunem. Wiązki energii uderzyły w niego z morderczą siłą, zabijając go na miejscu. Pozostała trójka sekciarzy odskoczyła instynktownie w głąb pokoju. Wampir ruszył za nimi. Przekroczył ciała fanatyków i nie czekając ruszył do ataku. Doskoczył do pierwszej dwójki. Uchylił się przed atakiem jednego z nich i kopnął w kolano drugiego, który już przymierzał się do ciosu. To wytrąciło go z równowagi. Wtedy wampir zasłonił się demoniczną ręką przed ciosem tego pierwszego i kontratakował. Dał mu szybka śmierć. Ostrze bułatu odcięło głowę kultysty. Ten widok nieco zszokował drugiego i też trzeciego, który cały czas gdzieś tam krążył z tyłu. Drago oczywiście bezlitośnie wykorzystał ich chwile nieuwagi. Szybko ciał w pierś kultysty stojącego bliżej, po czym dobił go cięciem w gardło. Przeszedł nad padającym ciałem tylko po to, aby odskoczyć w tył przez wściekłym ciosem ostatniego żywego fanatyka. Pozwolił mu zadać jeszcze jeden cios, który odbił własnym ostrzem, po czym błyskawicznie uderzył klinga w pierś sekciarza, rozcinając ją głęboko. Trysnęła krew, sekciarz wrzasnął, a Drago dokończył robotę ciosem w kark człowieka. Po tej walce odwrócił się w stronę drzwi. Wolał przyjąć ewentualnych kolejnych fanatyków tutaj, gdzie widok ciał towarzyszy nieco podniszczyłby ich wiarę w swoje umiejętności walki.

6x Kultysta przy Lucasie. Dwaj bardzo blisko, trzech następnych kilka metrów dalej za kanapą, więc muszą ją najpierw obejść, a ostatni na końcu pokoju, przy stole, wygląda przez okno.

Offline Funeris Venatio

  • Arystokrata
  • ***
  • Wiadomości: 8062
  • Reputacja: 8788
  • Płeć: Mężczyzna
  • Im więcej wiem, tym więcej wiem, że nic nie wiem.
    • Karta postaci

Odp: Wpuszczony w kanał
« Odpowiedź #110 dnia: 22 Październik 2014, 19:55:37 »
Funeris usłyszał strzał, a jakże, ale jakoś nie miał czasu na rozglądanie się. Głównie dlatego, że walczył, ale również i z tego powodu, że skoro on nadal żyje, to raczej nie strzelano w niego. Proste. Po przerąbaniu się przez ostatniego kultystę odwrócił się i ujrzał... Dragosaniego, który również odwrócił się w jego stronę.
- Co ty tu kurwa robisz? - wypalił bez zastanowienia podchodząc bliżej, trzymając Neltharion opuszczonego nisko, niemalże nim szorując po podłodze.

Offline Dragosani

  • Moderator
  • ***
  • Wiadomości: 13737
  • Reputacja: 11794
  • Płeć: Mężczyzna
  • Chwalmy Tawernę!
    • Karta postaci

Odp: Wpuszczony w kanał
« Odpowiedź #111 dnia: 22 Październik 2014, 20:00:58 »
- Poluję - odparł krótko i enigmatycznie wampir. Też trzymał broń nisko. Z tym, że w przeciwieństwie do miecza Funerisa, jego bułat nie miał nazwy. Był tylko narzędziem.
- Pytanie powinno brzmieć, co wy tu robicie? - odbił pytanie do zakonnika. Albo to był niemożliwy wręcz zbieg okoliczności, albo... chociaż nie. To był niemożliwy wręcz zbieg okoliczności.

Offline Funeris Venatio

  • Arystokrata
  • ***
  • Wiadomości: 8062
  • Reputacja: 8788
  • Płeć: Mężczyzna
  • Im więcej wiem, tym więcej wiem, że nic nie wiem.
    • Karta postaci

Odp: Wpuszczony w kanał
« Odpowiedź #112 dnia: 22 Październik 2014, 20:07:47 »
- Polujemy. Zaskoczony? - spytał. Przeszedł obok wampira, zajrzał do pokoju, w którym najpierw pojawił się wampir i otworzył kopnięciem ostatnie drzwi. Okazało się, że akurat tutaj jest całkowicie pusto.
- Lucas jest jeszcze na dole. Idziemy? Później pogadamy. - Nie czekał oczywiście na odpowiedź, tylko zszedł na dół, gdzie rycerz Bractwa kończył walkę z kultystami. Bo kończył już, prawda?

Offline Dragosani

  • Moderator
  • ***
  • Wiadomości: 13737
  • Reputacja: 11794
  • Płeć: Mężczyzna
  • Chwalmy Tawernę!
    • Karta postaci

Odp: Wpuszczony w kanał
« Odpowiedź #113 dnia: 22 Październik 2014, 20:11:35 »
Drago bez słowa zszedł za Funerisem. Nawet schował broń do pochwy, coby nie wymachiwać nią podczas schodzenia ze schodów, jak pedofil swoim członkiem na placu zabaw dla dzieci. Znał swoje możliwości i wiedział, że zdąży wyciągnąć. Poza tym coś czuł, że takie chowanie i wyciąganie broni działa na nerwy rycerzowi. Zauważył to w czasie wyprawy do chramu.

Offline Funeris Venatio

  • Arystokrata
  • ***
  • Wiadomości: 8062
  • Reputacja: 8788
  • Płeć: Mężczyzna
  • Im więcej wiem, tym więcej wiem, że nic nie wiem.
    • Karta postaci

Odp: Wpuszczony w kanał
« Odpowiedź #114 dnia: 22 Październik 2014, 23:36:29 »
E tam, że na nerwy... No wtedy to nielogiczne bardzo było. Teraz zresztą też... -.-
Zeszli na dół i ujrzeli, jak Lucas dopiero co wchodzi do pomieszczenia. Należało przyjacielowi pomóc, więc Funeris jeszcze ze schodów, mając przewagę wysokości i mogąc wpuścić pocisk esencji przez dziurę między framugą a głową Lucasa, po prostu to zrobił. Wypowiedział inkantację Izeshar, która zadziałała jak katalizator, wypuszczając energię magiczną wprost w ciało jednego z tej trójki, która tam stała właśnie za kanapą. Człowiek padł szybko, gdyż otrzymał cios prosto w głowę. Nie było co ratować. Następnie Poeta przemieścił się w tamto miejsce i ciął zaskoczonych przeciwników po torsach. Nie zdążyli jęknąć, gdy padli martwi.

3x Kultysta. Dwóch atakuje Lucasa, jeden właśnie odchodzi od okna.

Offline Lucas Paladin

  • Starszy redaktor
  • ***
  • Wiadomości: 2971
  • Reputacja: 2876
  • Płeć: Mężczyzna
  • Believer & Traveler
    • Karta postaci

Odp: Wpuszczony w kanał
« Odpowiedź #115 dnia: 23 Październik 2014, 01:39:05 »
Cóż, robotę należało skończyć, to miłe ze strony Funerisa, że przybył z odsieczą. Tak jakby Lucas sam sobie nie poradził... Taka była już natura zakonników z Bractwa ÂŚwitu. Rycerz wykorzystał zaskoczenie kultystów spowodowane wtargnięciem przyjaciela i najbliższego z przeciwników rąbnął z całej siły buzdyganem w głowę. Liczne złamania czaski i obrażenia wewnętrzne spowodowały to, co nieuniknione. Zgon. Drugi z kultystów wcale nie próżnował i natychmiast wyprowadził cios w stronę rycerza. Lucas zblokował uderzenie swoją ogromną tarczą i wyprowadził kontrę, atakując z obrotu. Przeciwnik lekko uniknął uderzenia jednak nadal nie był w komfortowej sytuacji. Kolejny atak był przez Lucasa skrzętnie zaplanowany. Zaatakował mocno z góry i przebił się przez paradę kultysty, następnie szybko wyprowadził celne kopnięcie w kolano i ponownie atakując z góry pozbył się drugiego z wrogów. Natychmiast dobiegł do trzeciego z nich sięgając szybko po miecz i rozpoczął kolejną i ostatnią walkę w tym pomieszczeniu. Atak pchnięciem nie zaskoczył kultysty, który uniknął ciosu i zaatakował z finty. Lucas jednak dobrze znał ten manewr i zblokował uderzenie pawężą, następnie ciął przeciwnika wzdłuż korpusu i przeorał ostrzem jego klatkę piersiową. Nie chroniona zbroją skóra zetknęła się z ostrzem wywołując ból u przeciwnika rycerza, który oczywiście nie omieszkał z tego skorzystać. Następny sztych był już zabójczo skuteczny.

//Wszyscy umarnęli.

Offline Dragosani

  • Moderator
  • ***
  • Wiadomości: 13737
  • Reputacja: 11794
  • Płeć: Mężczyzna
  • Chwalmy Tawernę!
    • Karta postaci

Odp: Wpuszczony w kanał
« Odpowiedź #116 dnia: 23 Październik 2014, 01:52:34 »
Drago nawet nie ruszał do walki. Nie zamierzał. Zdawał sobie sprawę, że zakonnicy doskonale poradzą sobie bez jego pomocy. Zszedł ze schodów i wkroczył do pokoju, gdy tylko odgłosy walki zamilkły. Nie czekał nawet długo. Wewnątrz już rozejrzał się. To był zapewne "gabinet", o którym dowiedział się z krwi poległego kultysty. Wychodziło na to, że piętro i parter zostały wyczyszczone. Pozostała piwnica.
- Sugeruję sprawdzić piwnice. Coś czuje, że czeka tam na nas coś ciekawego. - Wyciągnął pistolet z kabury i załadował nabój. Na wrogim terenie wolał mieć broń gotową do strzału. Nabity pistolet wrócił szybko do kabury. Każdy już chyba wiedział, że Drago zdąży wyciągnąć. Wampir zerknął na towarzysza Funerisa. Nie kojarzył go, jednak kiwnął głową, tak na powitanie.

Offline Funeris Venatio

  • Arystokrata
  • ***
  • Wiadomości: 8062
  • Reputacja: 8788
  • Płeć: Mężczyzna
  • Im więcej wiem, tym więcej wiem, że nic nie wiem.
    • Karta postaci

Odp: Wpuszczony w kanał
« Odpowiedź #117 dnia: 23 Październik 2014, 10:02:40 »
Funeris nie przedstawiał sobie panów, gdyż miał wrażenie, że się kiedyś już gdzieś poznali. Tak naprawdę nie zaprzątał sobie tym w ogóle głowy, sprawdzając, czy pomieszczenie na pewno jest czyste. Wyjrzał jeszcze przez okno, gdyż wolał mieć pewność, że żadne posiłki nie nadchodzą. Ruszył więc w stronę drzwi do piwnicy, która oświetlona była blaskiem kilku kaganków wiszących na ścianach. Zbroja mściciela chrzęściła na drewnianych, skrzypiących schodach, więc nie było mowy o żadnym elemencie zaskoczenia. Mimo wszystko trudno było o nim wspominać, gdy wymordowało się kilkudziesięciu kultystów w ciągu zaledwie kilku minut... Zeszli na dół, wchodząc do zastawionego stołami i krzesłami pokoju. Drewniana barykada skrywała pięciu ludzi, którzy gotowi byli bronić tego, co znajdowało się po drugiej stronie drzwi za ich plecami.

5x kultysta.

Offline Lucas Paladin

  • Starszy redaktor
  • ***
  • Wiadomości: 2971
  • Reputacja: 2876
  • Płeć: Mężczyzna
  • Believer & Traveler
    • Karta postaci

Odp: Wpuszczony w kanał
« Odpowiedź #118 dnia: 23 Październik 2014, 11:28:02 »
Lucasowi gdzieś już mignęła ta twarz, wyglądała bardzo znajomo. W końcu nie skierował lufy w jego stronę, musiał więc być kimś znajomym. Ach, tak! Wyprawa po mgłę. To ten wampir, który siał takie spustoszenie w szeregach nieumarłych. Jak mu tam było, Drag, Drago, nie ważne. Panowie jednak nie zdążyli wymienić honorów i uprzejmości. Rycerz skłonił się po rycersku i wyciągnął prawicę.
- Lucas Paladin, rycerz Bractwa ÂŚwitu, rad jestem, że wreszcie mogę Cię poznać. A teraz widzisz, mamy robotę. - to powiedziawszy, Lucas sięgnął po buzdygan i czekał na reakcję Funerisa i Dragosaniego. Koniec końców, oni mogli atakować na dystans, rycerz jeszcze nie.

Offline Funeris Venatio

  • Arystokrata
  • ***
  • Wiadomości: 8062
  • Reputacja: 8788
  • Płeć: Mężczyzna
  • Im więcej wiem, tym więcej wiem, że nic nie wiem.
    • Karta postaci

Odp: Wpuszczony w kanał
« Odpowiedź #119 dnia: 23 Październik 2014, 11:39:05 »
- My do Mistrza Londona. Zastaliśmy go? - powiedział spokojnie Funeris, miał rozbrajająco niewinny ton i jakby taki spokojny wyraz twarzy. Wszystko to kontrastowało z jego obnażonym mieczem, ubrudzonym krwią pancerzem i ogólną sytuacją.
- Nigdy nas nie stłamsicie, metalowe kukiełki! - odburknął jeden z tamtych. Oczy miał przekrwione, w ręku trzymał miecz i wszyscy wiedzieli, że będą bronić dostępu do tych drzwi za wszelką cenę. Spod dolnej krawędzi wejścia dało się ujrzeć krótki błysk, na którego widok kultysta tylko się uśmiechnął. Funeris nie mógł czekać chwili dłużej, więc tylko pchnął barykadę telekinezą, rozbijając ją na boki i robiąc przejście. Wszyscy ruszyli jednocześnie.

5x Kultysta, atakują w kupie naszą trójkę.

Forum Tawerny Gothic

Odp: Wpuszczony w kanał
« Odpowiedź #119 dnia: 23 Październik 2014, 11:39:05 »

 

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
top
anything