Autor Wątek: Raz kozie mgle  (Przeczytany 40566 razy)

Description:

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Izabell Ravlet

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 3708
  • Reputacja: 4247
  • Płeć: Mężczyzna
  • Darlecio
    • Karta postaci

Odp: Raz kozie mgle
« Odpowiedź #220 dnia: 04 Czerwiec 2014, 00:33:19 »
Mauren wytarł i schował miecz.
- Wchodzi jak w masło - rzekł do Elronda.

Offline Mogul

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 5092
  • Reputacja: 5863
  • Płeć: Mężczyzna
  • Bu!
    • Karta postaci

Odp: Raz kozie mgle
« Odpowiedź #221 dnia: 04 Czerwiec 2014, 00:38:28 »
Ork ziewnął.
- Napaleńce jedne, trzeba było ich zostawić. Skomentował ork stwierdzając, że nie było sensu marnować energii na nich.

Forum Tawerny Gothic

Odp: Raz kozie mgle
« Odpowiedź #221 dnia: 04 Czerwiec 2014, 00:38:28 »

Offline Nawaar

  • Lord Elekt
  • ***
  • Wiadomości: 9629
  • Reputacja: 11037
  • Płeć: Mężczyzna
    • Karta postaci

Odp: Raz kozie mgle
« Odpowiedź #222 dnia: 04 Czerwiec 2014, 07:37:41 »
Elf oddał dwa celne strzały dobrze, że w ogóle kogoś zabił miał farta nie ma co. Nathaniel jednak nie stracił krasnoludzkiego rozsądku i próbował odzyskać swoje dwie strzały z głów bandytów. Liczył na to, że chociaż jedna nada się do użytku. Jednocześnie chciał sprawdzić tych swoich, czy nie mają jakieś małej gotówki, przy sobie. Gdy to zrobił cofnął się do Anette. - Widzę, że też walczysz na dystans. Miło jest zobaczyć jak ktoś jeszcze strzela, poza mną.

\\ Odzyskałem jakąś strzałę i zdobyłem gotówkę?.
« Ostatnia zmiana: 04 Czerwiec 2014, 08:05:06 wysłana przez Nathaniel Elzar »

Offline Anette Du'Monteau

  • Zakon Keitai
  • ***
  • Wiadomości: 9810
  • Reputacja: 12877
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ktoś i każdy, to moje imię.
    • Karta postaci

Odp: Raz kozie mgle
« Odpowiedź #223 dnia: 04 Czerwiec 2014, 08:16:02 »
-Nie ma sensu brudzić sobie rąk w momencie gdy problemu można się pozbyć jednym strzałem. To po prostu praktyczna strona tej broni. Inna rzecz to to że kusza poradzi sobie również z cięższymi pancerzami. Twój łuk już niekoniecznie, elfie.

Offline Funeris Venatio

  • Arystokrata
  • ***
  • Wiadomości: 8062
  • Reputacja: 8788
  • Płeć: Mężczyzna
  • Im więcej wiem, tym więcej wiem, że nic nie wiem.
    • Karta postaci

Odp: Raz kozie mgle
« Odpowiedź #224 dnia: 04 Czerwiec 2014, 08:31:02 »
Funeris schował miecz do skórzanej pochwy obitej matową blachą. Nie udała mu się ta walka, ani trochę. Co prawda nie musiał w niej w ogóle uczestniczyć, wszyscy sobie poradzili bez najmniejszego problemu, zwłaszcza magowie. I strzelec. I piechurzy. No wszyscy po prostu. Funeris chwilę przed atakiem przeprosił na chwilę towarzystwo, by ulżyć pęcherzowi, który męczył go już od kilku minut marszu. Chciał jednak wysłuchać kilku interesujących go informacji, więc na razie nie odchodził w nieco bardziej ustronne miejsce. Wreszcie potrzeba była na tyle silna, że musiał odstąpić kilkanaście metrów w krzaki rosnące koło drogi. Rozwiązał sznurowanie spodni i złota, ciepła ciesz polała się na ziemię, znacząc na niej różne szlaczki, które zamieniały się po woli w sporą kałużę. Poeta opił się przed wyjściem na tę wyprawę korzennego piwa, które podają w Bractwie i teraz musiał się go pozbyć z organizmu. Gdy zaczął oddawać mocz, a kompania była już wtedy blisko wejścia do kanałów, usłyszał jakieś zaniepokojenie. Ktoś coś mówił, ktoś złorzeczył, ktoś czarował. Nie słyszał dokładnie słów, gdyż wszyscy znajdowali się za zakrętem, zostawiając go z tyłu na kilkadziesiąt metrów. Gdy rycerz wreszcie skończył, zasznurował rozporek i ruszył w ślad za resztą. Dobył czarnego miecza, Nelthariona, i podbiegł truchtem. Wyłaniając się zza zakrętu dostrzegł, jak gromada zbrojnych, magów i jeden łucznik wycinają w pień zgraję bandytów. Jeden padł od zaklęcia, drugi przebity strzałą, któryś znowu dostał pociskiem magicznym, ten przecięty mieczem... Zanim zdążył się dostatecznie zbliżyć, nierówna walka została zakończona i na placu boju, na wielkiej, wyimaginowanej tablicy widniał widok: 21 - 0. W takim razie nie pozostało mu nic innego do roboty jak schować miecz i przyłączyć się do dalszych pogaduszek.
- Coś mnie ominęło, panie i panowie? Pęcherz mnie cisnął, na chwilę odszedłem, a wy już za zabijanie się bierzecie... - Uśmiechnął się, klepnął po plecach Gorna i przyglądał się otoczeniu pełnym ciał pokonanych bandytów.

//Nawet spać nie można iść, bo już 5 stron wyprawy mija...

Offline Nawaar

  • Lord Elekt
  • ***
  • Wiadomości: 9629
  • Reputacja: 11037
  • Płeć: Mężczyzna
    • Karta postaci

Odp: Raz kozie mgle
« Odpowiedź #225 dnia: 04 Czerwiec 2014, 08:31:48 »
- Widzisz to zależy jakiej strzały się użyje. Elf wyciągnął mithrilowa strzałę i pokazał dziewczynie. - Tą strzałą jestem wstanie przebić ciężki płytowy pancerz, więc nie ma obawy. Dlatego właśnie na takie wyprawy mam podwójny zestaw strzał żelaznych i mithrilowych.

Offline Anette Du'Monteau

  • Zakon Keitai
  • ***
  • Wiadomości: 9810
  • Reputacja: 12877
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ktoś i każdy, to moje imię.
    • Karta postaci

Odp: Raz kozie mgle
« Odpowiedź #226 dnia: 04 Czerwiec 2014, 09:00:32 »
-Mi wystarczy żelazny bełt, więc wciąż moja broń wygrywa. - przekomarzała się kobieta.

Offline Nawaar

  • Lord Elekt
  • ***
  • Wiadomości: 9629
  • Reputacja: 11037
  • Płeć: Mężczyzna
    • Karta postaci

Odp: Raz kozie mgle
« Odpowiedź #227 dnia: 04 Czerwiec 2014, 09:04:43 »
- Na pewno wychodzi taniej i masz większy zasięg, ale każda broń ma swoje wady. Kusze się dłużej ładują, ale teraz to bez znaczenia w końcu wszyscy padli. Elf uśmiechnął się.

Offline Elrond Ñoldor

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 17213
  • Reputacja: 14987
  • Płeć: Mężczyzna
    • Karta postaci

Odp: Raz kozie mgle
« Odpowiedź #228 dnia: 04 Czerwiec 2014, 10:32:54 »
- Wart każdej grzywny - odpowiedział Darlenitowi.
- Kusza, łuk... Ale mają problemy...

Offline Devristus Morii

  • Arystokrata
  • ***
  • Wiadomości: 10462
  • Reputacja: 8339
  • Płeć: Mężczyzna
  • Leniuszek.
    • Karta postaci

Odp: Raz kozie mgle
« Odpowiedź #229 dnia: 04 Czerwiec 2014, 11:11:27 »
//Jestem na zajęciach, a potem jade do rodzinnego miasta. Także wyprawa będzie parła do przodu, ale wszystko ogarnę jak wrócę

Po pokonaniu przeszkody Devristus podszedł do wejścia do kanałów i otworzył je. Potem odwrócił się do reszty towarzyszy.
W tym poziomie kanałów możemy natrafić tylko na bandytów i innych rzezimieszków. Schodzac w dół w stronę Dracońskiego chramu będzie ciężko, bo nikt nie zna ilości i rodzajów stworów, które tam mieszkają
Wszedł do kanałów.

Offline Nawaar

  • Lord Elekt
  • ***
  • Wiadomości: 9629
  • Reputacja: 11037
  • Płeć: Mężczyzna
    • Karta postaci

Odp: Raz kozie mgle
« Odpowiedź #230 dnia: 04 Czerwiec 2014, 11:23:34 »
Nathaniel w towarzystwie Anette ruszył do kanałów. Elf czuł nutkę fascynacji, gdy elfi mag opowiedział o jeszcze groźniejszych stworzeniach czyhających tam w środku. Na szczęście miał ze sobą silniejsze strzały i towarzystwo pięknej kobiety.

Offline Hagmar

  • Obywatel
  • ***
  • Wiadomości: 15659
  • Reputacja: 16508
    • Karta postaci

Odp: Raz kozie mgle
« Odpowiedź #231 dnia: 04 Czerwiec 2014, 11:29:33 »
- Idziemy gęsiego proszę wycieczki. Kanały pod Efehidonem to 5 poziomów przypominających w sumie miasta w mieście. Mające kilkadziesiąt, jak nie kilkaset tysięcy lat. A pod kanałami mamy całą sieć dracońskich chramów.

//Z polecenia Deva tera ja MG'uję

Offline Nawaar

  • Lord Elekt
  • ***
  • Wiadomości: 9629
  • Reputacja: 11037
  • Płeć: Mężczyzna
    • Karta postaci

Odp: Raz kozie mgle
« Odpowiedź #232 dnia: 04 Czerwiec 2014, 11:43:25 »
Dobrze, że za rączki nie kazał się trzymać. Pomyślał elf i spojrzał na dziewczynę, bo on jako nieliczny szedł obok kobiety i tu byłego jego szczęście.

Offline Funeris Venatio

  • Arystokrata
  • ***
  • Wiadomości: 8062
  • Reputacja: 8788
  • Płeć: Mężczyzna
  • Im więcej wiem, tym więcej wiem, że nic nie wiem.
    • Karta postaci

Odp: Raz kozie mgle
« Odpowiedź #233 dnia: 04 Czerwiec 2014, 11:51:10 »
Funeris nie chował miecza, do lewego ramienia przytroczył swoją wierną tarczę i ruszył razem z towarzyszami do przodu. W kanałach śmierdziało, było raczej ciemno, morko i obrzydliwie. Poeta nie bał się, bynajmniej. Czuł jednak niepokój, wszechogarniającą niespokojną aurę, która wypełniała kanały, dławiła oddech, wdzierała się w każdy zakamarek ciała i duszy. Zatęchłym, nieziemsko nieświeżym powietrzem nie dało się oddychać, przynajmniej przyrównując je do tego, czym raczyli się przed chwilą, jeszcze na powierzchni. Z powały coś kapało, coś lepkiego, oczywiście strasznie cuchnącego i bliżej niezidentyfikowanego. Kilka razy spadło mu na hełm, niosąc cichutkie echo. Następnych kilka kropel koloru brudno zielonego upstrzyło mu prawą rękawicę, następnie jelec miecza. Funeris otarł je szybko o nogawki spodni, nie chcąc wiedzieć, czym była ta maź. Na domiar wszystkiego każde wypowiedziane słowo niosło się okropnym echem jak w oklepanych powieściach, którymi straszy się małe dzieci, by szybciej poszły spać. Każdy krok chlupał w wodzie po prostu brudnego koloru, która już pewnie dawno wodą nie była. Sięgała płytko, nawet nie do kostek, lecz śmierdziała niemiłosiernie.
Funeris kroczył spokojnie, ostrożnie stawiając stopy. Nie miał pewności, czy gdzieś pod cienką powierzchnią nie znajduje się jakaś pułapka, bądź nawet zwykła dziura, w którą mógł wpaść i skręcić sobie kostkę, złamać nogę, bądź, co gorsza, wywrócić się o nią i wykąpać całym w tym cuchnącym szlamie, w którym wszyscy stąpali.
Uderzył płazem miecza o łydki, najpierw prawą, potem lewą. Poruszał ramionami, przeciągnął się lekko, zamłynkował nadgarstkami - lepiej mieć rozgrzane stawy i mięśnie, gdy nagle przyjdzie się przed czymś bronić, bądź coś atakować. Ruszyli dalej, wgłąb.

Offline Gorn Valfranden

  • Bractwo Świtu
  • ***
  • Wiadomości: 1928
  • Reputacja: 2422
  • Płeć: Mężczyzna
    • Karta postaci

Odp: Raz kozie mgle
« Odpowiedź #234 dnia: 04 Czerwiec 2014, 13:34:45 »
Gorn który szedł akurat obok Funerisa rzekł.- Dobrze że część z nas ma broń srebrną, w walce z potworami może się przydać.





// Też miałem pecha, wyszedłem minutę przed postem Deva.

Offline Lucas Paladin

  • Starszy redaktor
  • ***
  • Wiadomości: 2971
  • Reputacja: 2876
  • Płeć: Mężczyzna
  • Believer & Traveler
    • Karta postaci

Odp: Raz kozie mgle
« Odpowiedź #235 dnia: 04 Czerwiec 2014, 13:47:19 »
Lucas był gotów brnąć dalej. Doskonale zdawał sobie sprawę, że ta grupka bandytów przed wejściem była jeno rozgrzewką przed tym, co ich naprawdę czekało. A podejrzewał, że czekało coś naprawdę wielkiego. Dlatego trzymał się blisko Patty - bez zbroi, ze zwykłym stalowym mieczem nie mógł zdziałać wiele. Ale nie bał się, bo przecież już nie takie rzeczy zdarzało mu się widzieć. Zerkał na Poetę, trochę zmieszanego, ale jednak ostrożnego. Postanowił wziąć z niego przykład i ostrożnie stąpał w ściekach.

Offline Gorn Valfranden

  • Bractwo Świtu
  • ***
  • Wiadomości: 1928
  • Reputacja: 2422
  • Płeć: Mężczyzna
    • Karta postaci

Odp: Raz kozie mgle
« Odpowiedź #236 dnia: 04 Czerwiec 2014, 13:52:20 »
Gorn zamykał Ekipę, ubezpieczał tyły aby nikt ich nie zaszedł, stąpał ostrożnie aby nie wpaść w pułapki, starał się też słuchać rozmów.

Offline Funeris Venatio

  • Arystokrata
  • ***
  • Wiadomości: 8062
  • Reputacja: 8788
  • Płeć: Mężczyzna
  • Im więcej wiem, tym więcej wiem, że nic nie wiem.
    • Karta postaci

Odp: Raz kozie mgle
« Odpowiedź #237 dnia: 04 Czerwiec 2014, 14:09:07 »
Funeris szedł w przedniej części pochodu, jako jeden z pierwszych, z tarczą przed sobą i mieczem w gotowości. Neltharion zlewał się z ciemnym otoczeniem, na zmianę niemalże pojawiał się i znikał, czarna ruda lśniła na swój złowieszczy, mroczny sposób. Gdy znajdował się w cieniu, mógł pozostać niezauważony. Miecz zdobyty na czarnym draconie, którego pokonał w minimalistyczny sposób, zadając ledwie trzy, może cztery ciosy, jak na razie wydawał się orężem idealnym. Trenował z nim długo, okładając manekiny i stojaki na placu treningowym Bractwa ÂŚwitu. Ostrość tej broni była zadziwiająca, wiele materiałów nie wytrzymywało naporu tej siły, ulegała w milczeniu, a raczej niemym krzyku rozpaczy. Neltharion, nazwany tak na cześć czarnego smoka, Aspektu, postaci z jakichś dawnych i zapomnianych przez wszystkich legend i bajek. Czytał o nim w jakiejś starej bibliotece gdzieś na końcu cywilizowanego świata, jeszcze przed przekroczeniem portalu, który doprowadził Poetę do królestwa Valfden. Było to kilka lat temu, bodajże też na tę porę roku, nie zdziwiłby się nawet, gdyby dzisiaj przypadała swego rodzaju rocznica tej wizyty. Neltharion, smoczy Aspekt żywiołu ziemi, jej ruchów i gwałtowności, wszystkich dobrodziejstw i przekleństw w jednym. Szlachetny, potężny, dostojny - obrócił się w stronę zła, stając się maszyną śmierci, która zaburzyła porządek rzeczy. Posępna, złowieszcza postać. Smoczysko miało łuski zabarwione czarną rudą, jak głosiła przeczytana legenda, poprzetykane klejnotami - rubinami, szmaragdami, szafirami, czy diamentami. Siła, której nie sposób się przeciwstawić. Siła, która zmiecie swoich wrogów jednym łopotem skrzydeł, bądź jednym wymierzonym cięciem ostrej klingi.
Funeris zamyślił się nad tym chwilę, lecz zaraz znowu kroczył pewnie przed siebie. Rozglądał się, wyczekiwał.

//Jak u nas z widocznością? Jest jasno, czy wręcz przeciwnie?

Offline Elrond Ñoldor

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 17213
  • Reputacja: 14987
  • Płeć: Mężczyzna
    • Karta postaci

Odp: Raz kozie mgle
« Odpowiedź #238 dnia: 04 Czerwiec 2014, 14:14:09 »
Obok Gorna szedł Elrond. W prawej dłoni trzymał kostur, toteż do uszów wszystkich podróżników dopływał równy stukot metalu o kamienną posadzkę. Mag był skąpany we własnych myślach i zastanawiał się, po kiego u licha draconi, stworzenia obdarzone światłym umysłem i skrzydłami, zamiast budować swoje warownie na szczytach górskich, zrzedli do podziemi na nizinach.
Zdał sobie sprawę jaki jest niedouczony. Brakowało mu w sumie tych dni spędzonych na poznawaniu teorii, którą wykładał Canis z Isentorem. Przynajmniej coś wiedział. Westchnął głęboko.

Offline Nawaar

  • Lord Elekt
  • ***
  • Wiadomości: 9629
  • Reputacja: 11037
  • Płeć: Mężczyzna
    • Karta postaci

Odp: Raz kozie mgle
« Odpowiedź #239 dnia: 04 Czerwiec 2014, 14:22:04 »
Nathaniel szedł w środku pochodu jak na łucznika przystało. Nie chciał się bawić z przeciwnikiem w bezpośrednim pojedynku, w którym nie miał szans, a ta odległość była wręcz idealna dla elfa, nie za blisko i nie za daleko. Co jakiś czas spoglądał na Anette jak i do tyłu, bo nagłe rytmiczne stukanie roznosiło się, po okolicy. Gdy dziecię lasu się odwróciło na chwilę to ujrzał tam człowieka z kosturem w dłoni, an którym się opierał. Widocznie człowiek ten był zbyt stary, żeby móc chodzić o własnych siłach i potrzebował wsparcia swego kostura. Nathan odwrócił się teraz w kierunku marszu dobywając łuku wolał być przygotowany.

Forum Tawerny Gothic

Odp: Raz kozie mgle
« Odpowiedź #239 dnia: 04 Czerwiec 2014, 14:22:04 »

 

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
top
anything