Gunses zza krzaków widział jak ni to wampir nocą, ni to bestia, a zwykły człowiek, kochany Adaś, wyskakuje w powietrze i przyciska do ziemi sprawnego, wysportowanego mężczyznę, przypominającego gladiatora. W głowie się Wampirowi nie mieściło, jak tego dokonał. I że nie wzbudziło to podejrzenia nikogo. Cadacus był pewny, że Adamus jest jakąś hybrydą, albo czarodziejem... Albo, cokolwiek znaczyło powiedzenie jakie usłyszał kiedyś w Obieżyświecie, gra na kodach. ;|