Tereny Valfden > Dział Wypraw

Wielkie Polowanie

<< < (2/5) > >>

Akatosh:
Myśliwi szybkim krokiem szli w stronę jeziora.
-Na tej wyprawię wypróbuję pancerz.Ciekawe jak Leyanoi sobie poradzi za atakiem?-powiedział Akatosh a potem dodał-Ile będzie trwać ta wyprawa?

Grison:
Greg przysłuczortący się Akatosh'owi podrapał się bezcelowo po głowie po czym powiedział:
- Nigdy nie można  być pewnym na 100% terminu zakończenia wyprawy ale sądzę, że wyprawa powinna się zakończyć powiedzmy jutro. Zależy mi na upolowaniu odpowiedniej ilości zwierząt. A może nawet wpadnie trochę złota... zobaczymy- powiedział Greg.
Za jakis czas myśłiwi doszli do jeziora...
- Jesteśmy na miejscu powiedział Greg. A oto i nasz cel- dodał po chwili wskazując na grupę 10-ciu topielców. Do roboty panowie!

Antelius:
Antelius po cichutku skradał się z napiętym łukiem w stronę dwóch topielcy. Gdy był kilka metrów przed nimi wyskoczył zza jakiegoś wodnego krzaczka i wystrzelił trzy strzały w stronę pierwszego topielca. Jedna wbiła mu się w nogę, druga w klatkę a trzecia pudłowała. Bestia upadła na ziemię, lecz jej kolega rzucił się na myśliwego. Ant szybko odrzucił łuk na bok i sprawnym ruchem wyjął miecz z pochwy. Zwierzę skoczyło z pazurami na człowieka, lecz ten kucnął, a następnie odkopnął od siebie sprawnego topielca. Szybko podbiegł do drugiego zwierzęcia (tego co oberwało strzałami) i wbił swój miecz w jego głowę.

Jeden zdechł, truciznę zabiorę po zabiciu drugiego xD

Bela:
- Topielce, moje ulubione! - powiedział Bela, wyostrzył sobie zmysły wamiprzym czarem, przybliżył się jeszcze nieco i naciągnął strzałę, Bela odczuwał każdy podmuch wiatru, każdy ruch liścia i drgnienie gałązki, bardzo lubił ten czar, zachwycał się odgromem informacji jaki był w stanie w tej chwili odebrać. Wytężył wzrok i wypuścił strzałę, trafiła idealnie, bez pudła, bez zmiany toru choć o centymetr, jeden z topielców dostał w okolice ucha, czyli w skroń. Gdy strzała dosięgła mózgu, zmusiła go do wysyłania chaotycznych impulsów do wszystkich mięsni w ciele topielca, rzucał się nad brzegiem jak opętany, w końcu zaczął szarżować na myśliwych, nie ubiegł jednak 20 metrów, gdy padł osłabiony trucizną, gdzie po kilku minutach wyzionął ducha z osłabienia, utraty krwi i rozchodzącej się po całym ciele trucizny ze strzały. Już nie było czasu na strzelanie, reszta topielców była za blisko, Bela wyjął więc miecz i począł przysuwać się do topielca, który obchodząc grupę bokiem starał się otoczyć myśliwych. Przyskoczył do niego i zablokował cios, którym miał zmaiar zaskoczyć Anteliusa. Swym manewrem zwrócił uwagę bestii na siebie, odciągnął ją od reszty i parując ciosy łapą powoli osłabiał napastnika. Gdy Topielec powoli opadał z sił Bela wyprowadził atak i ciął bestię w łapę, przez co straciła równowagę i ciosem z góry rozpłatał jej łeb na dwoje..

/zbieram dwie skóry topielca i 2 fiolki trucizny z topielca/

[zabiłem 2 paskudy]

Grison:
Greg wyciągnął miecze po czym szybko podbiegł w stronę jednego z topielców. ÂŁowca mial zaatakować lecz w tej samej chwili topielec wykonał atak i Greg był zmuszony odskoczyć przed atakiem. Zaraz po tym łowca skoczył w lewą stronę i szybkim pchnięciem wbił jednen z mieczy w szyję topielca. Następnie uniósł w górę jeden z mieczy i zciął głowę topielcowi. Zaraz po tym podbiegł do następnego i wsadził mu dwa ostrza w pysk. Odpychając topielca nogą wykonał obrót i ciął go w bok. Druga bestia padła, a z wody wychodził kolejny topielec. Kapitan stanał w odpowiedniej pozycji i czekał na atak bestii. Gdy topielec był juz blisko Greg rzycił w niego mieczem, a następnie podszedł i stanął jedną nogą na głowie potwora, a drugim mieczem przebił mu czaszkę.

Chcę aby każdy pisał na końcu posta ile bestyjek zabił :P. Ja zabiłem 3.
A co do trofeów to nie śpieszcie się moi mili ;]. Później będzie podział :P

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej