Tereny Valfden > Dział Wypraw

I zadanie Chabacika

(1/2) > >>

Chabacik:
Nazwa: Skóry wilka
Opis: Płatnerz potrzebuje skór wilka. Zamierzam wyruszyć na polowanie. Pobliski las jest pełny takich stworów które tylko czekają aż ktoś je upoluje.
Zlecający/Opiekun: Kozłow
Nagroda: 10 skór wilka
Wymagania: Skórowanie zwierząt małych


[img]http://img529.imageshack.us/img529/8141/chabacikwpenymuzbrojenigf7.png\" border=\"0\" alt=\"IPB Image\" /]

Ekwipunek

Statystyki broni białej

Nazwa Broni - Kordelas (używane)
Typ - Jednoręczny
Rodzaj - Miecz
Jakość Wykonania - Mistrzowskie
Poziom - II
Specjalne ----
Opis - Kordelasy to najczęściej używana broń piratów. Kordelasy są zakrzywionymi mieczami. Są przydatne w walce i łatwo nimi walczyć. Są to bardzo dobre bronie w walce - łatwo nimi walczyć, ale są nieporęczne i trudno je schować.

Statystyki zbroi

Nazwa: Zbroja Feniksa
Typ: Całościowa
Rodzaj: Mithril
Poziom: III
Jakość wykonania: Mistrzowskie
Dodatkowo: -----
Opis: Doskonale wykonana, piękna mithrilowa zbroja. Na tółowiu umieszzczono dwie warstwy tegoż materiału. Jest niezwykle twarda. Byle żelazne miecze jej nie przebiją. Jest dodatkowo bardzo lekka.
Materiał: 15 sztuk mithrilu


Umiejętności:

Trofea

- Walka mieczem jednoręcznym II
- Pozyskiwanie trucizny I (Krwiopijcy)
- Obdzieranie z futer małych zwierząt
- Skradanie się I (chód)

Rzemiosło

- Amatorskie Płatnerstwo
- Zaawansowane Płatnerstwo
- Profesjonalne Płatnerstwo
- Mistrzowskie Płatnerstwo
- Wyrabianie Częściowych Zbroi
- Wyrób Całkowitych Zbroi
- Skórzana I II III
- Żelazna I II III
- Mithrilowa I II III

Umiejętności magiczne:
-światło

Kozłow:
Chabacik wyszedł z miasta i ruszył powoli w stronę polany. Szedł, stawiając uważnie kroki i nasłuczortąc (cholerna cenzura ;]) zwierzyny. Mimo iż był środek dnia, w lesie było dosyć ciemno. Potężne korony drzew przesłaniały promienie Słońca. Czeladnik rozglądał się wokół, trzymając miecz w ręku. Był ostrożny. Umiał się skradać, ale nie aż tak bardzo, zeby go nic nigdy nie zauważało. Gdy Chabacik postawił kolejny krok, trzasnęła mu gałązka pod stopą. Natychmiast z gąszczu lasu wypadło na niego trzech krwiopijców....

Chabacik:
- Ledwo wyruszyłem a już mam pierwszych wrogów - pomyślał.
Chabacik spokojnie wyją miecz i czekał na swoich przeciwników. Pierwsza z bestii chciała mu wbić swoje żądło, lecz szybkim ruchem ręki odcią mu je. Istota zaczęła uciekać lecz zbyt wolno by uniknąć miecza swojego wroga.
- Jedna z głowy - wyszeptał
Człowiek starał się unikać żądeł krwiopijców by w ostatniej chwili uskoczyć i przeciąć jednego. Pozostał jeden. Stworzenie w końcu dosięgło zbroji łowcy, lecz nawet go nie zarysowało.
- Haha, ta zbroja jest dziełem sztuki. ÂŻadne zwierzę jego nie przebije - powiedział chabacik triumfalnie podnosząc miecz do góry i rozcinając bestię. Ruszył dalej...

Kozłow:
Chabacik przedzierał się przez dosyć gęsto porośnięty krzewami las. Gałązki smagały go po twarzy, tu i ówdzie czyniąc zadrapania. Stawiał nogi ostrożnie, gdyż nie widział pod sobą ziemi, tylko wszędobylskie krzaki. Złapał się za koeljną z niezliczonych już gałęzi. Potknął się o kamień. Wypadł z gąszczu lasu na twarz. Wstał, rozcierając nos. Zauważył, ze jest na jakiejś piaszczystej drodze. Czuł lekki powiew wiatru, co było miłą odmianą od duchoty gąszczy, które przed momentem przemierzał. Chabacik poszedł drogą. Po krótkim marszu zauważył w oddali, ze coś leży na w poprzek ścieżki. Gdy się zbliżył zobaczył, mrużąc oczy, że to rozwalony wóz. Chciał iść, go zbadać i już stawiał krok w tę stronę, kiedy zauważył, że zza wozu wychynęły dwa wilki. Niosły jakiś kawał mięsa w paszczach - zapewne kawał woźnicy. Drugie dwa wilki biegały wokół nich. Chabacik szybko cofnął się ze ścieżki. Wszedł w las....

Chabacik:
Wilki pognały za nim.
Szkoda że nie mam łuku ani kuszy - pomyślał chabacik.
Naglę zza pleców łowcy wyskoczył wilk przewracając go. Usiłował wgryźć się w szyje ofiary lecz tej bronił pancerz. Chabacik zrzucił go z siebie i przebił na wylot. Dwójka następnych rzuciła się na łowcę nagród, lecz ten nie dawał im szans podejść. Wilki coraz bardziej zdeterminowane atakowały coraz szybciej.
Nagle chabacik skumulował w dłoni kulę światła która rozbłysła oślepiając zwierzęta. Teraz był idealny moment na pokonanie przeciwników. Obu pozbawił głowy. Został jeden...

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej