Tereny Valfden > Dział Wypraw
Wyprawa "Na szeroką wodę"
Crisis:
Trójka klanowiczów stała sobie przy statku rozmawiając i czekając na ostatniego uczestnika wyprawy - Crisisa. W pewnym momencie były łowca nagród pojawił się.
- Jestem gotów, jesteśmy wszyscy widzę? W takim razie chyba możemy już iść.
Ekwipunek:
Broń Biała: Zemsta Tyleriona
Nazwa - Zemsta Tyleriona
Typ - Jednoręczny
Rodzaj - Miecz
Poziom - III
Wykonanie - Mistrzowskie
Specjalne - Mistrzowski Oręż, Błogosławiony Oręż, Zatruty Oręż
Opis: Miecz wykonany przez bardzo dobrego kowala. Miecz ten może przeciąć praktycznie wszystko. Na ostrzu wyryte zostały znaki - Tylerion. Miecz ten jest zatruty, błogosławiony oraz mistrzowsko wykonany. Miecz wykuty tylko dla jednego człowieka został wykonany - Crisisa.
Nazwa Zbroi: Dziedzictwo Tyleriona
Typ: Całościowa
Rodzaj: Mithrilowa/Futrzana
Poziom: III
Wykonanie: Mistrzowskie
Dodatkowo: Błogosławiona, Mistrzowska
Surowce do wykonania: 50 sztuk mithrilu, 2 skóra rozpruwacza
Czas Wykonywania: 100 godzin (^^)
Opis: Zbroja została wykonana mistrzowsko, z boską precyzją. Jest tak lekka, niczym futrzana. Jest przepiękna i potrafi obronić większość ciosów. Z wierzchu została okryta futrem, by przeciwnik, nie rozpoznał, iż jest z mithrilu. Na piersiach został wyszyty przepiękny herb Gildii Samotnych ÂŁowców.
Nazwa: Dae-galdh ( Cieniste Drzewo )
Typ: ÂŚrednia Tarcza
Rodzaj: Drewniana III (max.)
Jakość wykonania: Profesjonalne
Poziom: III (max.)
Dodatkowo: ----
Opis: Jest niezwykle twarda tarcza, praktycznie żadna broń jej nie
połamie, krawędzie i rękojeść zostały specjalnie wzmocnione,
przez co gdy nawet tarcza pęknie, nie rozsypie się.
Umiejętności:
- Walka Mieczem III
- Pozyskiwanie trucizny I (Krwiopijcy)
- Pozyskiwanie trucizny II (Bagienne topielce)
- Skradanie się I (chód) oraz II (bieg)
- Akrobatyka
- Skradanie się III Sprint i Skoki
- Strzelanie z kuszy I
- Wytrzymałość na ból
- Posługiwanie się Tarczą III
- Zakładanie Pułapek
- Rozbrajanie Pułapek
Niro:
- Jacyś idioci wypłynęli z Marantu i mają zamiar sprzedać jakiś towar kupcom. Nie wiemy kto to jest, ale wygląda na to, że przemytnicy zaczęli znowu robić swoje interesy. Dlatego nie atakujemy żadnych statków, ani innych jednostek, tylko ich. Płyniemy kursem takim jak oni. Podobno. Mają dostarczyć jakimś kupcom jakiś towar, pewnie nielegalny, a na nielegalny towar każdy jest chytry, a każdy za niego zapłaci. Dlatego nie dość, że wyrolujemy ich całkowicie, to może uda nam się dotrzeć do kupców, którzy mają pieniądze do sfinalizowania transakcji. Może pomyślą parę razy zanim zaczną nam robić konkurencję - mówił Wódz Klanu gdy każdy wszedł na statek.
Po wysłuchaniu go załoga zaczęła gawędzić między sobą. Assasyn udał się na rufę statku i począł oglądać oddalającą się od niego wyspę Marantu...
Tkoron:
Po wejściu na pokład wszyscy zaczęli się zapoznawać z okrętem. Tkoron z podziwem patrzył na wspaniałą konstrukcję. Po chwili wszyscy wybierali swoje kajuty. Tkoron wybrał sobie ładną niewielką kajutę po chwili wyjął cały bagaż. Jednak nie należał on do osób mogących spokojnie usiedzieć na jednym miejscu więc ruszył w kierunku kajuty Thralla porozmawiać o sytuacji w marancie.
Wrath:
Thrall podszedł do Tkorona i zapytał go.
-Byłeś kiedyś w Varancie?Ja tak pracowałem tam kilka miesięcy widziałem nawet z bliska tą słynną świątynie Beliara w Bakareshu nie wszedłem do środka ale widok był niesamowity, a paliłeś bagienne ziele z Lago albo z Bragi?Wiem że odbiegamy od tematu ale bardzo jestem ciekaw
Tkoron:
-Tak byłem tam pewien czas, to jedne z najwspanialszych chwil w moim życiu, pewnego razu podróżując z karawaną kupców trafiłem nawet do samego Ishtar, fakt ze po chwili nas wyrzucili ale to było coś, wspaniałe miasto.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej