Strefa dyskusji > Dyskusja o grach studia Piranha Bytes
Ulubiona gildia
Robben:
Pierwszy raz jak grałem, wybrałem Strażnika Miejskiego. Za drugim razem, wybrałem Maga Ognia, a za trzecim Najemnika. Najwięcej razy przeszłem grę ÂŁowcą Smoków, bo to moja ulubiona gildia, najmniej zaś Paladynem. Po ÂŁowcy Smoków, bardzo lubię też Piratów. Natomiast moja ulubioną krainą, jest Jarkendar.
Doman:
Ja z tych co można było wybrać wybrałem łowce smoków - nie przemądrzają się jak paladyni i magowie ognia, nikt im nie rozkazuje, mają fajne zbroje, jak go wkurzysz to nie gadają czegoś w stylu "innos ci nie przebaczy" i się obrażają, tylko dają w mordę i po sprawie, nie służą innosowi (w większości). Najbardziej nie lubię magów ognia, bo traktują siebie jak boga i w ogóle mają za wysokie mniemanie o sobie, mają tego idiotę Pyrokara którego po prostu nie cierpię te jego gadki co chwila "niech innos ma nas w swojej opiece", a jak musiałem dla niego przynosić dwór idorath to po prostu zarżnąć, co z tego że jeśli tam nie pójdę zginie cały mój lud, e tam ważniejsze jest to że nie lubię Xardasa, po za tym dał sobie ukraść oko innosa, gdyby nie bezi to by wyginął cały ród paladynów i magów ognia, a czyja by to była wina? Pyrokara tego "starego capa" jak to ujął Xardas, poza tym magowie siedzą i nic nie robią poza produkcją wina.
Foltest:
Ja wszystkie części przeszedłem z pozoru "najlepszą drogą" w G2 grałem Paladynem, nie wiem czemu ale to jest moja ulubiona profesja, siły dobra i walka w imię Innosa.
Tytan302:
Strażnikiem miejskim, kilka razy już przeszedłem grę... I jakoś taki nudny.
Mag Ognia, potrzebuję bardzo dużo punktów nauki, by tworzyć runy.
A Najemnik nie może używać run.
Lubię najbardziej Maga ognia i Najemnika, więc nie zagłosuje w sondzie.
Grad:
Ja w G1 byłem najemnikiem pozniej G2 przeszlem tez najemnikiem i zostalem łowcą smoków a G2NK przeszlem starznikiem miejskim i zostalem paladynem i chyba paladynem mi sie najlepiej przechodzilo
P.S. A ciężką zbroje strażnika mozna kupic w Górniczej Dolinie chyba od Engora
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej