Lee - jak ktoś ujął wyżej, on chciałby tylko uciec. Nie prowadziłby handlu wymiennego z królem, przez co poziom w kolonii spadłby od razu. Podrożałaby żywność, oręż... wszystko. Próbowałby zebrać jak najwięcej na swój kopiec.
Cor Angar - doświadczony przywódca, ale mimo tego, nie poradziłby sobie z większą grupą "niezjaranych" wojowników.
Gomez - kawał sukinsyna, który rządzi w Starym Obozie, a jego obóz doskonale funkcjonuje. Jest bogaty, prowadzi handel z innym. Gomez nie da sobie pogrywać ze sobą, od razu utnie komuś łeb, kto nie będzie się z nim zgadzał. Ludzie by się go bali, a korzyści płynące z dołączenia do niego, potęgowałyby chęć dołączenia. Taki człowiek, powinien rządzić całą kolonią. Surowy, czasami niesprawiedliwy, ale rozsądny.