"Zaraz powinno być po kolejnej Talasce... moje meteoryty, może chociaż ją zranią... zajmijcie się resztą" - pomyślał Sado i oddalił się od wielkiego stwora. W dole zauważył dwóch Xilo blisko siebie. Wyszeptał parę słów w dracońskiej mowie i rzucił w stronę wrogów "Dużą Burzę Ognistą" (Starożytna). Czar trafił jednego Xilo i rozprysnął się, raniąc drugiego. Pierwszy, trafiony natychmiast zajął się ogniem i po chwili spłonął na miejscu. Kolejnemu zapłonęła ręka. Szybko rzucił się na ziemię i ugasił ogień, lecz jego ręka, była już bezużyteczna. Sado szybko podleciał do niego i zadał szybki cios mieczem. Xilo ledwo go zblokował. Lewa ręką natychmiast śmignęła i... zderzyła się ze stalowym toporem potwora. Z Xila kapały kropelki potu. Sado zgiął nogę i wyprowadził kopniaka w żebra, lecz Xilo w ostatniej chwili wypuścił ostrze z jednej ręki i złapał kolano swojego wroga. Sado uśmiechnął się i spojrzał w przestraszoną twarz Xilo, po czym zadał mu cios hełmem w twarz. Xilo upał na ziemię. Gubernator wykorzystał to i zadał jedno potężne cięcie, odcinając jedną rękę potwora, a drugą poważnie raniąc. Xilo podniósł swoje ostrze i z całej siły zaatakował. Sado zrobił to dokładnie w tym samym momencie. Oba ostrze zatknęły się ze sobą i odskoczyły na bok. Broń Xilo pękła, lecz Miecz gubernatora pozostał cały. Obaj musięli teraz walczyć pięściami. Xilo miał do dyspozycji tylko jedną rękę. Jego druga, zostałą odcięta, trzecia spalona, a czwarta poważnie ranna, a na dodatek zatruta. Sado wyprowadził cios pięścią. Xilo złapał ją w powietrzu z trudem. Ostry mithril na rękawicach wbił się w skórę wroga. Sado uderzył drugą dłonią w twarz przeciwnika, biorąc potężny zamach. Xilo odleciał na dwa metry. Sado szybko podniósł go i złamał mu kark. Następnie podniósł swój miecz i wzniósł się w powietrze.
Tarasca - 4
Ogr - 0
Alluador - 4
Xilo - 17