Tereny Valfden > Dział Wypraw

Wyprawa po Nasiona

<< < (4/10) > >>

Anaconda:
Zanim wilki zaatakowały pochód, Anaconda stał tuż przed Crisisem który go zamykał. Teraz gdy walka rozgorzała, większa część szyku rozpadła się gdy łowcy wpadli w wir bitwy. Jeden z wilków ruszył na Anacondę który tylko na to czekał, gdy zwierzę rzuciło się na myśliwego, ten z całej siły uderzył je prosto w pysk ze swojej tarczy odrzucając je na jakiś metr w bok. Prawdopodobnie wilk został ogłuszony. Anaconda nie czekał długo i przebił bestię swoim ostrzem. Gdy wstał i rozejrzał się zobaczył spory chaos, łowców było bardzo dużo i zaczęli sobie już nieco przeszkadzać.
- Wiesz co Crisis? - spytał Anaconda - Masz rację, trochę nas przydużo. Też tęsknie za małymi wyprawami...

Chabacik:
Chabacik, stał nieco z boku, walcząc a raczej bawiąc sie z dwoma wilkami.  Denerwował ich kordesem. Gdy zwierzęta były już rozwścieczone młody łowca użył czaru światła które oślepiło wilki. Owe były już zgubione, nie wiedziały co robią, wykorzystał to chabacik przebijając je swym orężem.
- haha - zaśmiał się uczestnik wyprawy - to łatwiejsze niż myślałem.
Po tych słowach podszedł do Kapitana Grega po czym razem ruszyli na resztę wilków.

.:KERTH:.:
KERTH stał z boku przyglądając się jak reszta wilków walczy z łowcami.nagle jeden z wilków, ruszył w jego kierunku.KERTH wyjął miecz z pochwy, i ciął wilka w głowe.bestia upadła na ziemie skowycząc z bólu...

Samug:
Sześć z dziesięciu wilków już nie żyło... Wśród łowców panował mały chaos. Samug dwa razy cudem unikną cięcia mieczem od innych łowców walczących obok. Jedna z bestii rzuciła się ku niemu, nabijając się na jego wyciągniętą broń. Konającego wilka dobił pchnięciem w czaszkę...

Akatosh:
Cor kalom ruszył pomóc Pierowi.Potężnym ciosem w nogę  ciosami przewrócił bestię.Ta kulejąc się podniosła.Piero zadał następny cios który trafił bestię  w nogę.Potwór ryczał z bólu w tedy Cor Kalom zadał ostateczny cios...

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej