Forum dyskusyjne > O grach, programach i sprzęcie
Partycja się zepsuła
Altair:
To wyjeżdżasz na wczasy, kiedy szaleją burze i nawet nie odłączasz sprzętu od prądu? No to nie dziw się... Mój sprzęt nie jest pierwszej jakości, ale jeśli słyszę jakieś "dudnienia" tam, w górze, to od razu wyjmuję wtyczkę i jestem bezpieczny. Myślę, że sprzętu nie uratujesz, więc kup nowy i na następny raz wyłączaj z kontaktu...
Melkor:
Ja odłączyłem kompa od prądu, ale to zmienia faktu, że mam coś zwalone.
Dee'mon:
--- Cytuj ---Ja odłączyłem kompa od prądu, ale to zmienia faktu, że mam coś zwalone.
--- Koniec cytatu ---
A wtyczka od neta odłączyłeś bo ja raz w życiu zapomniałem. Karta sieciowa i zasilacz do wymiany. Więc to mogła by tego wina, Nic przecież nie psuje się samo z siebie (no chyba że masz sprzęt firmy "krzak")
Zdunek:
jeśli jest dobre zabespieczenie(np listwa zasilająca z antyprzepięciami ) to jest szansa że przy bezpośrednim pierdzielnięciu w linie wysokiego napięcia komp przeżyje i to bez szwanku, wiem cos o tym bo mieszkam blisko elektrowni i spalił mi sie już telewizor, wideo i kilka innych rzeczy :)
ale komp trzyma dzięki listwie, tylko czasami muszę wymieniać bezpiecznik
a co do dysku jeśli w ogóle go czyta to można spróbować zrobić tz. formatowanie niskopoziomowe, może naprawić dysk ale może także zabić je na amen, i trwa to kilka(naście) godzin i kompa nie można wyłączyć w tym czasie bo dysk na bank bedzie do śmieci
po formatowaniu niskopoziomowym(jeśli się uda) dysk jest prawie jak świeżo z produkcji bez partycji, błędnych sektorów i innych syfów
jeszcze jednym sposobem jest sprawdzenie na jakiej części dysku jest uszkodzenie i przy partycjonowaniu ominięcie tej części dysku, kiedys robilem tak z dwu gigowym dyskiem, działał :D
Nawigacja
Idź do wersji pełnej