Tereny Valfden > Dział Wypraw

Wspólne zadanie Beli i Haknera

<< < (2/4) > >>

Grison:
Myśliwi wyszli z krzaków<lol> i ujżeli przed sobą stado 10 krwiopijców latających nad zwłokami jednego z psów.
- A to cholerne owady!- krzyknął Bela
- Nie gadaj tylko walcz- im szybcie się ich pozbedziemy tym szybciej pójdziemy dalej- powiedział Hakner po czym oaby myśliwi rzucili się do ataku...

Hakuś:
Hakner nie cackając się z owadami wyszedł trochę do przodu i przyzwał lodowy wir który uśmiercił 3 krwiopijców, następnie wyciągnął miecz i ruszył do walki. Podbiegł do jednego z krwiopijców i zabił go dwoma ciosami miecza, bawiąc się tak inny krwiopijca podleciał do Haknera od tyłu i próbował wbić mu kolca w plecy, lecz ten usłyszał brzęczenie i jednym celnym machnięciem zabił owada.

Bela:
Bela ocenił sytuację - na razie tylko 10 - nie jest źle.
- Hak, przygotuj jakiś zgrabny czar, ja sie rozgrzeję trochę na nich przed bitwą koło gniazda - powiedział Bela wyciągając swoje zatrute ostrze - no to ShowTime potworki, już mi tyłek ścierpł od siedzenia w domu, do boju!
Tym wesołym okrzykiem Bela zwrócił na siebie uwagę stworów i radośnie ruszył w ich stronę wykręcając młynki mieczem. Pierwsza bestia podleciała i chciała użądlić łowcę w zadek, te zręcznym piruetem wykręcił się przed ciosem i kopnął krwiopijce w miejsce, gdzie zwykły zwierz ma odbytnicę. Bela ze śmiechem prowadził pojedynek z krwiopijcami - dobry trening, póki jest ich mało...

[zbieram truciznę wszystkich dziesięciu stworów]

Grison:
Myśliwi zabili bez problemu resztę krwiopijców po czym z łatwizna zebrali z nich truciznę. Zaraz po tym ruszyli dalej.
- Heh... dobrze powiedziane Bela dobry trening- zwrócił sie do Beli Hakner
- Tak zaprawde dobry... z tym, że strasznie męczący. Ciągłe ganianie za tymi małymi bestyjkami moze zmęczyć.
Myśliwi szli przed siebie rozmawiając...

Bela:
- A tak w ogóle to co cię dupsko swędzi? Tak żeś się wypiął na tego krwiopijce co cię od zatylca brał, że myślałem że ci jelito zfilcowane zaswędziało - zaśmiał się Bela, ale przestał widząc minę Haknera
- Bela ty coś piłeś? - spytał Hak
- No to pewnie należę do bractwa bimbra (rotfl) i przed każdym zadaniem muszę wypić z 4 gąsiorki bimbra bo mnie nie puszczą na trzeźwo, żebym nie uciekł.
- Poważnie?
- Jaja se robię, humoru nie można mieć dobrego? Swoją drogą to masz skąd załatwić krag?
Hak odpowiedział..

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej