Tereny Valfden > Dział Wypraw

Wspólne zadanie Beli i Haknera

<< < (3/4) > >>

Hakuś:
-Tak, ja oczywiście mogę wszystko załatwić
-SeRiOoOo?? To załatw mi litr czystego Bolsa, to jest robione przez tych sekciarzy z centralnej części Myrthany
-Oczywiście, załatwie, tylko nim ja się tam wybiorę minie trochę
-Dobra dobra, damy radę
-Bela, uważaj!
-Na co?
-Masz zaskrońca pod nogami!!!!!!

Grison:
Bela odskoczył nagle przestraszony i spojżał, że tak naprawdę nic nie było pod jego nagami.
- Cholera Hakner! Te twoje cholerne żarty, wykonywane w cholerny sposób o cholernie nie odpowiedniej porze. Przestałbyś co?- powiedział zdenerwowany Bela
- Spokojnie... kolego. Myślałem, że lubisz żarty. No bo wiesz... mowę Haknera przerwało dziwnie znajome bzyczenie.
Obaj popatrzyli a tam ujżeli wielkie dzrzewo z dziuplą w środku.
- To wygląda na gniazdo- powiedział Bela  

Bela:
Bela zdjął łuk z pleców, postanowił wyeliminować jak najwięcej potworków z dystansu. Zanim ruszyły do ataku Bela zdołał ustrzelić 5, potem był już zmuszony wyjąć miecz, wampir wściekle atakował i parował ciosy krwiopijców, zawsze bił w okolice żądeł, by je unieszkodliwić. Walcząc tak Bela powalił jeszcze 3 bestie..

Hakuś:
Hakner dalej stał z tyłu i atakował z łuku krwiopijce, zabił tak 4, dalej był zmuszony użyć magii bo były już bardzo blisko, wywołał lodowy wir i uśmiercił 2 następne, wyciągnął miecz i skierował się w stronę Beli aby mu pomóc.

Grison:
Myśliwi walczyli dzielnie i zabijali czym prędzej coraz to kolejnych krwiopijców jednak w gniazda wylatywały coraz to kolejne bestie próbujące odebrać życie śmiałkom.
- Cholera dużo ich!-  krzyknął Hakner
- Tak, cholernie ale mnie bardziej martwią te które są dookoła gniazda. Walczmy!- krzyknąl Bela po czym obaj myśliwi ustawili sie to siebie plecami i nadal zmagali sie zwielkimi owadami.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej