Tereny Valfden > Dział Wypraw

III Zadanie Kozłowa

(1/2) > >>

Kozłow:
Kowal wziął na ramie łuk, przypasał topór, założył kołczan na plecy. Wyszedł z domu i skierował się w stronę domu momo, czyli siedziby Myśliwych. Szedł ulicami. Zacinał deszcz. Kozłow nakrył głowę kapturem. Dotrał, cały mokry do celu. Wszedł do chaty, otrząsnął się i  podszedł do siedzącego za ladą Grega
- Słyszałem, ze masz dla mnie zadanie. Będzie mi trudno, bo leje deszcz, ale postaram sie je wykonać. Co mam zrobić?

Umiejętności:
- Wyrabianie Broni Jednoręcznej
- Wyrabianie Broni Jednoręcznej
- Wyrabianie broni Dwuręcznej
- Mistrzowskie Kowalstwo
- Kowal Mieczy poziom III
- Kowal Toporów Poziom III
- Zatruty Oręż
- Walka Toporem poziom III
- Błogosławiony Oręż
- Mistrzowski Oręż
- Kowal Ostrzy Poziom III
- Strzelanie z Łuku poziom III
- Skradanie poziom I
- Otwieranie Zamków - poziom III
- Negocjacje łowcy III
- Obdzieranie ze skóry

EKWIPUNEK

Ohsiański Topór (w użyciu)
Typ - dwuręczny
Rodzaj - topór
Wykonanie - mistrzowskie
Poziom - III
Specjalne - Mistrzowski Oręż
Opis - Topór ten świetnie leży w dłoni. Mimo iż jest dosyć cięzki, można nim swobodnie walczyć. Zadaje spore obrażenia, szczególnie z zamachu. Obustronne ostrze pozwala na rożnorakie formy ciosów. Kolec u nasady, pozwala na dobicie przeciwnika, tudzież zadawanie ran kłutych.

Ziarnko w Oku
Jakość wykonania: mistrzowska
Poziom: III
Opis: Łuk ten co prawda nie posiada zbyt dużej mocy, jednak kiedy wpadnie w ręce wykwalifikowanego łucznika, jest nim w stanie z dużej odległości trafić w cel tak mały, jak oko pustynnego szakala, a nawet ziarnko piasku uwięzione pod jego powieką ;). Najbardziej wybredni snajperzy wypowiadają się o nim w samych superlatywach.

Grison:
-Wiemy, że w południowych lasach jest wiele zębaczy. Przydałyby się nam ich skóry tak więc prosiłbym abyś udał sie na poszukiwanie zębaczy i je zabił . Wystarczy 5 skór. Nasępnie możesz wrócić do miasta i oddać skóry do magazynu(momo wpisze)- powiedział Greg po czym pożegnał się z Kozłowem.
Kozłow wyszedł z budynku po czym udał sie na poszukiwania bestii...

Kozłow:
Kowal wyszedł z miasta. Nadal padał deszcz, ale nieco mniejszy, niż ten, kiedy szedł po zadanie. Kowal szedł dróżką przez równinę. W oddali zobaczył lasy.
"Hmmm... chyba Gregowi chodziło o te" - pomyślał kowal, poprawił łuk na ramieniu i podążył dalej ścieżyną. "Deszcz trochę utrudni sprawę... Ale cóż, w gorszych się warunkach polowało".

Grison:
Myśliwy wszedł do lasu i przez dobre pół godziny szukał zębaczy, które mogłby mu posłużyć za cel. Nagle w oddali usłyszał dziwne dźwięki.
-Zębacze- powiedział kowal. Trzeba im złożyć wizytę.
Kozłow przedzierał sie przez krzaki gdy nagle zauważył małe stado zębaczy wpatrujące się w niego. Kozłow pozostawał bez ruchu. Nagle jeden z osobników schylił głowę i zaczą nawoływać resztę stadka. Nim ktokolwiek zdążyłby się obejżeć gady jzu goniły za Myśliwym. Kowal widząc w pewnym momencie skałe wskoczył na nią i czym prędzej rozpoczą strzelać do gadów...

Kozłow:
Kowal trafił w łeb strzałą zębacza, który już prawie wspiął się na skałę. Dwa kolejne próbowały tego samego. Dwa inne krążyły wokoło kamienia i próbowały znaleźć miejsce, aby dopaść myśliwego. Ten obracał się i próbował je zestrzelić. Nie był doświadczony w łowieckim fachu, toteż jego strzały chybiały celów. Kowal przymierzył. Zaczekał, aż jeden z zębaczy się zatrzyma.....

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej