Tereny Valfden > Dział Wypraw

Wspólne Zadanie Anacondy, Crisisa i Kapitana Grega.

<< < (2/2)

Grison:
- ZABIÆ ICH!- krzyczeli bięgnący bandyci.
ÂŁowcy przyjęli ten sam szyk co wcześniej. Crisis z Anacondą trzymali nisko tarcze, a Greg miał przygotowany łuk.
Gdy bandynci byli juz w odległości strzału Greg wypuścił strzałę za strzałą w kierunku zbirów. Nim dobiegli do łowców Greg zabił dwóch ustrzelajac ich z łuku. Potem Anaconda i Crisis zajęli się po jednym bandycie na głowę. A Greg czekał aż jeden z bandytów podbiegnie do niego. Gdy był juz wystarczająco blisko wtedy Greg wbił w niego niespodziewanie strzałę, a chwilę potem tą samą strzałą strzelił w następnego. Kolejna fala padła.  
 

Crisis:
- To było proste teraz - powiedział Greg.
- Tak prawda, ale teraz czeka nas coś trudniejszego, popatrzcie tam - rzekł Crisis pokazując na linię lasu. Tam widać było piętnastu ludzi plus jeden inaczej ubrany, najprawdopodobniej przywódca - chyba jednak rzucają na nas większość swojej bandy - czterech łuczników, pięciu wojowników z tarczami i mieczem, piątka z dwoma mieczami, jeden z toporem oraz przywódca uzbrojony w dwa miecze, które połyskiwały zielenią - Przywódcę zostawcie dla mnie - dodał Crisis. ÂŁowcy i bandyci ruszyli na siebie unikając strzał. Gdy Anaconda z Gregiem walczyli ze zwykłymi oprychami, a Crisis walczył z hersztem bandy...

Anaconda:
Walka nie wyglądała na prostą, bandyci walczyli w zastraszającej przewadze liczebnej. W czasie gdy Crisis zażarcie blokował i wymierzał ciosy wraz z szefem oprychów pozostali łowcy rozdzielili się i szybko się przemieszczali by nie zostać trafionym przez strzały. Między Anacondą, a łucznikami stanęło pięciu wojów, nie miał zamiaru walczyć ze wszystkimi na raz, to było niewykonalne. ÂŁowca rozpędził się i unikając ciosów bandytów przeturlał się między nimi przy okazji tnąc jednego w udo, bandyta zasyczał z bólu i upadł na kolana z bólu. Wstając Anaconda wykonał piruet i następnego przeciwnika ciął na poziomie klatki piersiowej, jednakże natrafiając na blok bandyty łowca wykorzystując siłę odrzutu zamachnął się i jego miecz wylądował na brzuchu bandyty dzierżącego topór. Gdy oprych padał w przedśmiertnych konwulsjach łowca nie zatrzymywał się i biegł dalej gdyż widział, że łucznicy chcą pomóc swojemu hersztowi i celują w Crisisa. Gdy cięciwy były już napięte Anaconda wbiegł na najbliższego łucznika i wbił mu w żołądek ostrze, reszta widząc, że jeden z łowców przedarł się do nich wpadła w zamieszanie i nie trafiła w Crisisa. Tymczasem Greg posiadający dwa ostrze, więc także i większy potencjalny atak postanowił walczyć z całą szóstką która przed nim stanęła. ÂŁowca nie siląc się na zbytnią finezję wykonywał cięcia górne, albo dolne czasami dodając do tego pchnięcia i młynki. Skutkowało, gdy Anaconda zabijał drugiego z łuczników Greg zdołał uśmiercić już czterech bandytów.

Grison:
Jednen z pozostałych bandytów walczących z Gregiem wykonał szybki, a zarazem mocny zamach na wysokości szyji Grega. Jednak łowca w porę odczytał zamiary wroga i schylił się momentalnie sprawiając że bandyta zamachną się mieczem. W tej samej niemal chwili Greg pozostajac w pozycji skulonej wepchną miecz w brzuch oponenta. Następnie podszedł szybko to następnego i zablokował cios dwoma ostrzami. Zaraz potem odepchną bandytę i scią mu głowę. Walka nie była jeszcze skończona. Totez Greg podbiegł to następniej grupki zbirów, która własnie miała zaatakować Anacondę. I uniemożliwić mu pozbycie się łuczników.

Crisis:
Crisis z hersztem walczyli już od paru minut. Można było rzec, że byli równi sobie. Jednak zastępca przywódcy gildii ÂŁowców Nagród miał głowę na karku i wymyślił pewien podstęp. Gdy lider oprychów zadawał co raz to kolejne uderzenia, to łowca w pewnym momencie uderzył bandytę w twarz za pomocą tarczy. Ten upadł od uderzenia i upuścił jeden ze swoich mieczy. Z dwoma mieczami herszt miał jeszcze szansę, jednak od czasu gdy stracił jeden z nich jego możliwości ofensywne strasznie zmalały. Nagle Crisis zablokował jeden z ciosów bandyty natychmiast wyprowadził kontratak raniąc przeciwnika w bok, łowca ponowił atak i "Zemsta Tyleriona" wbiła się w klatkę piersiową bandyty.
- To by było na tyle - powiedział Crisis wyciągając miecz, a następnie wycierając go o martwego wroga - Teraz chodźmy po nagrodę
- Bardzo ciekaw widowisko! - krzyknął właściciel ziemski wybiegając z domu, a w ręku trzymał trzy mieszki wypchane złotem - Mieli nad wami znaczną przewagę w ludziach, a jednak przegrali. Możecie bym pewni, ze kiedyś was również wynajmę. Teraz gdy odparliście atak na moją ziemię, to nadszedł czas ataku na bandytów. Chcieli wojny? To będą ją mieli. Ale to następnym razem, jak uzbieram pieniądze, teraz macie po 120 sztuk złota każdy z was i idźcie, muszę tu posprzątać... - powiedział gospodarz, a trójka łowców po odebraniu nagrody wyruszyła do Ombros...

Zadanie Wykonane

Nagrody:
- Anaconda:
* 120 + 15% = 138 | 138 - 10% = 124 | W sumie dostajesz 124 sztuk złota
* 4 Punkty ÂŁowcy
- Kapitan Greg:
* 120 + 25% = 150 | 150 - 10%  = 135 | W sumie dostajesz 135 sztuk złota
* 4 Punkty ÂŁowcy
- Crisis:
* 120 + 25% = 150 | 150 - 10%  = 135 | W sumie dostajesz 135 sztuk złota
* 4 Punkty ÂŁowcy

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej