Strefa dyskusji > Dyskusja o grach studia Piranha Bytes
Oblężenie
Aharo:
Nikt z was chyba nie wziął pod uwagę wsparcie ze strony innych obozów?
Załóżmy, że orkowie z gruntu rzeczy tępi najbliżej mają do Starego obozu więc tam się zwalą z początku. Nim otoczą go i zniszczą zewnętrzny pierścień Gomez zdąży wysłać kilku ludzi po pomoc chociażby do Starej Kopalni i na miejsce wymian. A przecież jeszcze jest tych dwóch strażników którzy pilnują wejścia na teren orków oni by zawiadomili władze w SO przed atakiem. Armia orków od tak szybko nie przeszła by tym szerokim przejściem. Nim by się ustawili w szyku (jeśli potrafią) to posłaniec mógłby być już w Nowym obozie i u świrusów. Staruras i Lee jako mądrzy dowódcy wiedzieliby, że jeśli SO padnie to oni też nie dadzą rady. Zebrali by się wszyscy i ruszyli z odsieczą, to samo Y'Berion głupi on nie jest więc pomoc by wysłał, a nawet sam by poszedł na czele. Byłoby tak: orkowie zajęci chlaniem i tym podobny oblegaliby obóz, wątpię też, żeby od tak podpalili tą "teksturę" drewno, aż tak szybko się nie zapala, a poza tym strażnicy strzelali by do nich. To dalej: orkowie oblegają SO i nagle atakują ich najemnicy, szkodnicy i magowie wody z jednej strony - dobra pół armii biegnie się z nimi rozprawić. Okej i nagle z drugiej strony świrusy z toporkami atakują ich. Kolejne oddziały biegną zająć się nowymi posiłkami. I tu nagle benc Gomez otwiera obie bramy i robi wypad wszystkim co ma na wroga. Obie armie orków znalazły się między młotem a kowadłem. Orkowie rozgromieni. No i wszyscy są happy.
Tylko mi nie mówcie, że nie wziąłem pod uwagę liczebności, bo wziąłem ;)
Axel Ontero:
kolega wyżej ma rację popieram jego pomysł
got2:
1.Nowy obóz-mają za mało strażników do obrony,ale punktem zwrotnym byłby świątynia
2.Stary obóz-maa dużo strażników,cieni,no kopacze nie są tacy silni (w sensie że wydobywają rudę),po za tym dobra ochrona.A zamek będzie ostateczną obroną.
3.Nowy obóz-pole ryżowe padnie,ale będzie trudno im się będzie go zdobyć.Szkodnicy i najemnicy mają łuki więc orkowie będą mieli trudniej.
Nocturn:
Odkop, ale bardzo ciekawy temat. Powiem tak:
Orkowie, którzy oblegali zamek SO, przybyli przecież statkami po upadku bariery. A większość ludzi po upadku bariery zwyczajnie się ulotniło. Orkowie z "terenów orków" nie daliby rady zniszczyć jakiegokolwiek obozu, ale niech będzie, że jest armia, która chce zaatakować SO. Zwiadowcy by donieśli o zbliżającym się ataku, albo ktoś by zauważył z zamku (w końcu mają ogromną wieżę. Jeśli atak nastąpiłby po wymordowaniu Magów Ognia, to przecież Nowy Obóz i Bractwo są wrogo nastawione do SO. Nie pomogliby SO. Myślę, że oba obozy wykorzystałyby sytuację (szczególnie NO). Orkowie spaliliby Zewnętrzny Pierścień, a armia by czekała na odpowiedni moment w zamku (tak jak paladyni w G2). Gdy byliby już gotowi, ciężko uzbrojeni strażnicy wyruszyliby do walki wręcz, a za nimi lekko zbrojni strażnicy w kuszami i cienie z łukami. Myślę, że z tą armią orków z Górniczej Doliny, SO by sobie poradził, ALE... Ponieśliby duże straty. NO i Bractwo mając dość wrogości Gomeza, zaatakowaliby SO. W NO są magowie, którzy swoją magią mogliby zwyczajnie roznieść w pył bramę zamku. A później już wiadomo... ludzi Gomeza jest zaledwie kilku/kilkunastu, a NO i Bractwa ponad setka. Gomez upada, SO jest w dobrych rękach...
Bariera upada, każdy idzie w swoim kierunku... Bractwo staje się Poszukiwaczami, NO najemnikami (no i magami wody).
widda2000:
1Stary obóz jest najliczniejszy i najlepiej ufortyfikowany odparł by atak orków z wielkimi stratami.
2Obóz sekty ten obóz jest średnio liczny i umiarkowanie ufortyfikowany(woda dookoła) dałby rade odeprzeć atak lecz przeżyłoby tylko 10% ludności.
3Nowy obóz najmniej liczny i najgorzej ufortyfikowany nie odparł by ataku orków z prostego powodu większość kretów i szkodników od razu by uciekło a magowie wody z nimi.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej