Myślę że kompa można by dziecku udostępnić juz w wieku 6 lat ale tylko w celach edukacyjnych,a dopiero jakby podrósł,pozwolic mu grać w jakies tam gierki,a neta powinno się dawać do dypozycji minimum 12 latkom,tylko że własnie rodzice kupią dziecku kompa,założą nete,maja spokój i mogą się zająć sobą że tka powiem,a przeciez to rodzice powinni najlepiej wiedzieć czy ich dziecko powinno mieć dostęp do internetu czy nie,bo taka jest prawda że każdy ma inną psychikę i inaczej na pewne czynniki reaguje,jeden dzieciać nagra się w takiego Dooma i mu zacznie odwalać za przeproszeniem,a innemu nic nie będzie,sam jak miałem 12,13 lat zagrywałem się w Queka,Dooma,Vice City,Postala i inne mniej czy bardziej chore gry i jakoś jestem raczej normalny,lecz według mnie najgorsze jest to że taki dzieciak mając nieta,moze sobie chodzić po jakich stronach chce i myślę że najbardziej szkodliwe na psychikę takiego są strony ze wszystkim znanym znaczkiem XXX,na które można wejść bez żadnego problemu(bo czy problemem jest zaznaczenie "mam 18 lat"?) i dziwić się że 12 latki dzieci rodzą,skoro naoglądają sie pornosów a później z kolegą chcą sprawdzić czy to co tam na ekranie robią fajne jest czy nie,oczywiście nie uogulniam bo wiem ze niekiedy 12,13-sto latek mówi sensowniej niz osoby które skonczyly no powiedzmy to 16 lat,osobiscie znam kolesia który ma 13 lat i lepiej sie z nim gada niż z niejednym 17,18-sto latkiem.
Swoją drogą,podoba mi sie wypowiedź Travisa,nie wstydzi się swojego wieku i mówi z sensem(co jest według mnie najważniejsze).
Pozdrawiam.