Pamiętam, że kiedy pierwszy raz grałem w G2 ( a ciekaw byłem wszystkiego) poszedłem sobie zwiedzic lasek przy korinis.Miałem chyba ubranie farmera, więc był troche strach, ale co mi szkodzi, a zapomniałem zapisać!!! Ide, az tu ork elita wyskoczyl, ja panika, miecz wyjmuje, próbuje pokonać... oczywiście nie udało sie . A nie zapisałem, więc troche złości byłe, ale to początek dopiero gry. W G1, kiedy miałem pierwsze spotkanie z gra, nie potrafiłem dotrzec na bagna, a chciałem tam dojść. Szedłem przez las, ścierwojady pokonuje( byłem cieniem) aż tu wyskakuje cieniostwór. Nie wiedziałem co to jest, bo nie widziałem na oczy tego, więc sobie mysle, ze moze tylko wygląda strasznie, może jest słaby. BARDZO sie pomyliłem . Natomiast w G3 wpadek większych nie mialem, bo sobie zapamietywałem, aby zapisywac często. Ale raz sie tak przytrafiło, iz jakos nie zapisywałem przez pół godzinki, co u mnie to strasznie duzo. Ide, wyskakuje potwór ( byłem buntownikiem, mosiadałem ciężką zbroje) byłem łucznikiem, ale miałem jakis lipny, nazwy nie pamiętam. Strzeliłem, trafiłem, mało odebrało, on idzie, ja przerażony, myslałem, że to tylko takie wielkie , aby gracza przestraszyc. Niestety nie wygrałem, a było blisko, no ale tak sie zdaża... .
pzdr.-Ankh-Morpork