(...) Jego szpon pulsował energią niczym kutas krwią. (...)
Tyleż razy starałem się opisywać szpon emanujący energią, na tyleż różnych sposobów. Nigdy nie wpadłem na akurat ten, tak bardzo kreatywny. Dla mnie mistrzostwo. Padłem. You made my day.
Pominąłem reszte postu, bo to post walki, liczył się jeden fragment.